Powrót

Bibliografia „Cudu w Morelli” w Europie Zachodniej i Rzeczypospolitej

Badania nad ikonografią „Cudu w Morelli” w malarstwie zachodnim i polskim skłoniły mnie do poszukiwań opisu cudu w polskiej literaturze. Naturalnym, ale i uproszczonym założeniem było stwierdzenie, że malarze w I Rzeczypospolitej mogli inspirować się opisem cudu w języku polskim. W interesującym nas okresie były co najmniej trzy publikacje w języku polskim z dokładnym opisem tego cudu. Skoro jednak w I Rzeczypospolitej dokonywano tłumaczeń z łaciny i języka włoskiego to inspiracje ikonograficzne mogły być czerpane również z tekstów zagranicznych nie pisanych w języku polskim.

Niezależnie od tego kierowała mną zwykła ciekawość, w jaki sposób ten niezwykły cud był opisywany przez innych autorów w Europie Zachodniej. Czy opisy są zgodne w poszczególnych publikacjach i językach? Czy różnią się pewnymi szczegółami w zależności od kraju lub autora?
W poszukiwaniach skupiłem się na literaturze w języku łacińskim, włoskim oraz dla dopełnienia obrazu w języku hiszpańskim, francuskim i niemieckim. Polskie przekłady korzystały na pewno z wersji włoskich i łacińskich. Zawęziłem literaturę do okresu od II połowy XVII do I połowy XVIII wieku. Ma to związek z potencjalnymi inspiracjami dla polskich obrazów „Cudu w Morelli”. Nie ukrywam, że analiza wcześniejszych publikacji nastręcza znacznie większych trudności z odczytaniem treści. Drugim argumentem jest to, że z tego okresu pochodzą już opracowania mocno krytyczne od strony weryfikacji faktów i źródeł w stosunku do pierwszych prac o Wincentym Ferreriuszu.

Ostatnim elementem inspirującym mnie do poszukiwań bibliograficznych była chęć poznania innych, dawnych publikacji o św. Wincentym Ferreriuszu. Po 1945 pojawiły się w Polsce zaledwie dwie książki związane z tym niezwykłym świętym. [1] Tymczasem literatura europejska obfituje w liczne ciekawe opracowania zarówno biografii jak i słynnych „Kazań” czy „Traktatów”. Niejako przy okazji „Cudu w Morelli” odkryłem piękne książki sprzed ponad 300 lat, z których wyłania się postać świętego kaznodziei przemierzającego ówczesną Europę Zachodnią i głoszącego Słowo Boże. Bardzo starannie wykształconego, ale i niezwykle skromnego dominikanina, który gromadził w czasie 20 lat działalności kaznodziejskiej tłumy ludzi. Ludzi, dla których słowa głoszone przez Wincentego Ferreriusza miały często fundamentalne znaczenie, całkowicie zmieniające ich życie. Wszystko to opisane jest w realiach z epoki, pozwalając w niezakłócony sposób odbierać przesłanie świętego.

Na koniec chciałbym powiedzieć, że być może konsekwencją tych poszukiwań będzie próba tłumaczenia fragmentów tych starych pięknych książek na nasz język ojczysty i dalszego odkrywania św. Wincentego dla współczesnego polskiego czytelnika.

Niniejszy artykuł dedykuję mojej żonie, która szczerze kocha książki.

Najwcześniejsze informacje o cudzie wskrzeszenia posiekanego dziecka w źródłach pisanych

Procedura kanonizacyjna wdrożona przez Kościół od XII wieku składała się z trzech elementów. Pierwszym było lokalne śledztwo, pod nadzorem lokalnego biskupa mające na celu zebranie wstępnych informacji o przyszłym świętym, o cudownych wydarzeniach, itp. („beatus”). Etap drugi („inquisitio post mortem”) polegał na komisarycznej weryfikacji i spisaniu zeznań i akt procesowych. Komisja składała się z co najmniej trzech wysokich rangą duchownych. W końcu faza trzecia („summarium”) prowadzona była już w kurii rzymskiej i jej celem było wybranie najistotniejszych elementów zebranego wcześniej materiału i na końcu ogłoszenie bulli kanonizacyjnej. W przypadku procesu kanonizacyjnego Wincentego Ferreriusza zachowana była dokładnie ta procedura, z tym, że miała ona niezwykle rozbudowaną formę. Rozpoczęła się ona w 1451 roku decyzją papieża Mikołaja V. Postępowanie rozpoczęło się w 1453 roku w czterech niezależnych miejscach. Miało to z pewnością związek z faktem, że Wincenty Ferreriusz działał w całej Europie Zachodniej i świadectwa były geograficznie rozsiane. Postępowanie wdrożono w: Neapolu, Awinionie, Tuluzie i Bretanii. Ostateczne protokoły zawierały zeznania: 22 świadków (Neapol), 44 (Tuluza), 313 (Bretania), 18 (Awinion). Ostatni protokół z Awinionu spłonął w Rzymie w 1527 roku.

Poszczególne „procesy” odbywały się w różnych warunkach. Składający zeznania posługiwali się różnymi językami i reprezentowali całe spektrum społeczne od profesorów teologii, przez mieszczan, kupców, notariuszy, po zwykłych wieśniaków. Powodowało to inny sposób percepcji i relacji wydarzeń przez świadków, którzy byli w wielu wypadkach niepiśmienni lub na drugim biegunie stanowili elitę intelektualną ówczesnej Europy.

Kanonizacji Wincentego Ferreriusza dokonał papież Kalikst III, 29 czerwca 1455 roku, a bulla kanonizacyjna ukazała się dopiero 1 października 1458 roku za papieża Piusa II. Postać nowego świętego wymagała napisania jego biografii. Wbrew pozorom sama bulla papieska nie była dokumentem opisującym życie i cuda świętego. Z kolei zeznania świadków zebrane w procesie kanonizacyjnym pisane przez notariuszy kościelnych były w większości „nudne” i bardziej przypominały suche zeznania niż ciekawą opowieść. W tym sensie sytuacja nie zmieniła się do dziś. Osoby publiczne w przypadku których dysponujemy mnóstwem faktów piszą lub zlecają swoje biografie, których forma jest „bardziej strawna” dla czytelnika. Podobne zadanie sporządzenia oficjalnego żywota Wincentego Ferreriusza zlecono biskupowi Sycylii, znanemu humaniście Piotrowi Ranzano. Ranzano wykonał to zadanie pomiędzy 1455 a 1456 rokiem i jego dzieło jest najstarszą biografią Ferreriusza (napisaną jako manuskrypt). Jego praca weszła w skład „De probatis sanctorum historiis” Wawrzyńca Suriusa. Siedem tomów było drukowanych w latach 1571-1581. Dla dopełnienia obrazu warto wspomnieć o innych wczesnych biografach Wincentego Ferreriusza to: św. Antonin z Florencji (1389-1459) oraz Francesco da Castiglione (ok. 1420-1484).

Wracając dzieła Ranzano, ten włoski humanista stanął przed nie lada trudnym zadaniem. Zebrać zeznania z kilku krajów, różnych narodowości i stanów i stworzyć spójny obraz nowego świętego wraz z podaniem najważniejszych cudów. Dodatkowo jego praca pisana była w określonej sytuacji politycznej, gdzie nie brakowało przeciwników kanonizacji Ferreriusza z powodu choćby przyjaźni z antypapieżem Benedyktem XIII. Ranzano w swojej opowieści oparł się na zeznaniach z procesu kanonizacyjnego. W zeznaniach z Bretanii i Neapolu opisany jest nieco sucho i bez dodatkowych szczegółów cud wskrzeszenia dziecka pociętego na kawałki przez matkę. Wydarzenia te są przedstawiane nie przez bezpośrednich świadków. Świadectwa z Bretanii (było ich kilka) podkreślają, że cud wydarzył się po śmierci Wincentego i na jego grobie (Vannes). Świadectwo z Neapolu podane również nie przez bezpośredniego świadka wskazują okolice Walencji. Jest ono bardziej rozbudowane w warstwie opisowej. Nie sposób rozstrzygnąć czy w spalonych zeznaniach z Awinionu, do których miał dostęp Ranzano, nie było kolejnych wersji tego wydarzenia. Do tych szokujących zeznań biograf Pietro Ranzano wykorzystał całą swą humanistyczną wiedzę retoryczną i umieścił opis tego cudu w swojej biografii. W wersji Ranzano opowieść o cudzie jest rozwinięta, dodano dialogi i szczegóły trzymające czytelnika w napięciu, zgodnie z najlepszymi wzorcami ówczesnych humanistycznych hagiografów. Ranzano umieścił również cud za życia Wincentego Ferreriusza. Na uwagę zasługuje również pewna celowa intencja autora w podkreśleniu tego właśnie cudu. Biografia Ranzano uwypukla rolę Ferreriusza w zakończeniu schizmy. Nie podlega wątpliwości, że od pewnego momentu w życiu Wincenty Ferreriusz nie wspierał już antypapieża Benedykta XIII i dążył do rozwiązania problemu schizmy. W życiorysie Ranzano jest on jednak przedstawiany jako jeden z głównych inspiratorów i sprawców zakończenia rozłamu, co nie jest do końca prawdą. Cud ze wskrzeszeniem dziecka może być czytany i interpretowany bardziej symbolicznie w wydaniu Ranzano. Obłąkana matka jest przedstawiona na wstępnie jako: piękna, szlachetna i urodziwa, która tylko od czasu do czasu „szaleje”. To metafora Matki Kościoła, która rozdarła swoje dziecko (ciało wiernych) na kawałki (dwa, a potem trzy papiestwa podczas Wielkiej Schizmy). Chociaż matka jest winna dzieciobójstwa i niemal kanibalizmu, w żadnym z tekstów nie jest potępiona. Modlitwa nad dzieckiem przez Wincentego Ferreriusza i wskrzeszenie go, symbolizują drogę jaką powinien podążać Kościół jak i rolę oraz trud Wincentego Ferreriusza w położeniu kresu podziałom w Kościele. W tej pięknej interpretacji chwilowo niepoczytalna matka reprezentowała tych źle myślących duchownych, których działania zapoczątkowały i przedłużyły schizmę, a „sklejone” dziecko to Kościół, który na powrót stał się jednością.
Metaforyczny obraz rozczłonkowanego dziecka jako rozdartego Kościoła towarzyszył nie tylko biskupowi Ranzano. Identyczną interpretację znajdziemy w bardziej współczesnej francuskiej dwutomowej biografii z końca XIX wieku: „Histoire de saint Vincent Ferrier, apôtre de l’Europe. T1 / T2” autorstwa Pierra Henri Fagesa (1839 – 1915). Czytamy tam: Il y avait dans ce prodige une parabole sinistre: cet enfant coupé en morceaux, c’était l’Église déchirée, et Benoit XIII était la! (co w wolnym tłumaczeniu oznacza, że: w tym cudzie była złowieszcza przypowieść – dziecko pocięte na kawałki było rozdartym Kościołem, a papież Benedykt XIII tam był”).

Wracając do głównego wątku rozważań wydaje się, że na skutek pracy biskupa Piotra Ranzano oraz pozostałych dwóch wczesnych biografów (św. Antonina z Florencji oraz Francesco da Castiglione) wykształciły się dwie niezależne opowieści. Zostały one później ugruntowane przez XVII i XVIII wiecznych biografów. Obie mówią o cudzie wskrzeszenia dziecka zabitego przez obłąkaną matkę przez lub za sprawą św. Wincentego Ferreriusza. Pierwszy cud ma miejsce w Morelli koło Walencji i dzieje się za życia Ferreriusza, drugi ma miejsce w Vannes na grobie świętego po jego śmierci. W tej wersji ocalały chłopiec zostaje dominikaninem i do końca życia nosi na ciele ślady tej okropnej zbrodni. Kolejni biografowie w zasadzie bez zmiany powielają ten schemat, co najwyżej dodając elementy opisowe i dramatyzując wydarzenia. W tym wypadku na szczyty wyobraźni wspina się francuski biograf Bernard Guyard, który kwiecistym językiem na 7 stronach opisuje „Cud w Morelli”.

Dalsze rozdziały, zgodnie z zapowiedzią skupiają się na dojrzałych biografiach św. Wincentego Ferreriusza od XVII do II połowy XVIII wieku i ich potencjalnym wpływie na polskie interpretacje malarskie tego cudu. Podział rozdziałów nastąpił nie chronologicznie ale zgodnie z językami w jakich książki zostały napisane i opublikowane.

Literatura łacińska

„Acta Sanctorum” – „Żywoty świętych”,
tom X (Aprilis, kwiecień), wydanie z 1675 (Antwerpia) [2]

W tym monumentalnym dziele powstałym w XVII wieku i rozwijanym przez kolejne stulecia w kilkudziesięciu tomach zebrano żywoty świętych. Publikacja ma charakter encyklopedyczny, autorzy starali się oddzielić informacje historyczne od legend. Tomy podzielone są miesiącami, a sylwetki świętych omawiane są nie alfabetycznie jak w tradycyjnej encyklopedii, ale poszczególnym dniami, kiedy przypada ich święto.

W X tomie poświęconym pierwszej połowie kwietnia, pod datą 5 kwietnia znajduje się obszerna informacja o żywocie św. Wincentego Ferreriusza. Część dotycząc życia świętego została przygotowana przez najstarszego biografa świętego Wincentego – Pietro Ranzano. Składa się ona z V części („LIBER”), a w każdej z nich jest od III do V rozdziałów. Oddzielną część o „innych cudach” przygotował biograf – Francesco da Castiglione. Kolejny rozdział przygotował Bernard Guayard. Powierzenie opracowania życia i cudów różnym biografom wynika z faktu, że święty przemierzał wiele krajów Europy Zachodniej. Całość informacji o św. Wincentym zajmuje 54 strony (od 475 do 529 strony w prezentowanym wydaniu).

W trzeciej części i trzecim rozdziale („LIBER III, CAPUT. III, 19”) znajduje się opis „Cudu w Morelli”. Jest on najprawdopodobniej najobszerniejszym tekstem. Tym co rzuca się od razu w oczy jest fakt, że cud jest umiejscowiony w Galicji, choć przypis informuje, że według Lorenzo Surio (Laurentius Surius) zdarzenie miało miejsce w Morelli koło Walencji. Inny badacz życia świętego Wincentego – Giovanni Marietta zaznacza, że podobny cud zdarzył się również we Francji [3].

Poniżej prezentuję oryginalny teks łaciński opisujący „Cud w Morelli”:

„Acta Sanctorum” – „Żywoty świętych”, tom X (Aprilis), wydanie z 1675 (Antwerpia)
LIBER III, CAPUT. III, 19

Dum per eam partem Galliarum, quam vocant a Linguam-Anserinam, verbum ædificationis Vincentius seminaret, venit in quamdam villam, quæ dicitur b… erat enim in hac villa vir quidam tam genere virtutibus nobilis, cui erat uxor juvenis et spequam ciosa et multis virtutibus ornatissima, sed tamen patiebatur quamdam ægritudinem quod certi temporis intervallis efficiebatur amens, non sine magno sui ipsius et suorum periculo: verum tempore quo ad se revertebatur ita prudens et mansueta in cunctis dictis et gestibus ejus videbatur, quod in ipsa villa nulla mulier erat quæ ei similis haberetur. Adveniente igitur B. Vincentio fuit a viro suo rogatus, ut nullam aliam domum nisi domum ejus ad hospitandum eligeret, quod et impetravit. Itaque ingressus vir Dei domum ipsius, in ipso primo ingressu mulierem sibi oblatam benedixit, manumque suam super caput ejus, ut illa poposcerat, imposuit: ex quo factum est, ut quamdiu in ejus domo Vincentius commoratus est, illa nullum habuit dementia intervallum, ita ut a viro et a ceteris cunctis penitus curata putaretur. Postera vero die, viro ejus ceterisque familiaribus ad Vincentii prædicationem euntibus, uxor, et cum ea quædam alia familiaris ei, relicta est, ut videlicet eaquæ refectioni necessaria erant, pararent. Verum longe aliter evenit quam vir ipse cogitaverat: nam, cum illa alia mulier, quam cum uxore ejus reliquerat, aliis rebus necessariis esset intenta; ut consueverat, furiis agitata, arrepto ferro proprium filium, qui erat infantulus, trucidavit, necatumque corpus in frusta divisit, et unam partem igni pro prandio coquendam apposuit, partemque reliquam ad coenam reservavit. Completa autem prædicatione, ille vir domum lætus rediit, et mox occurrentem ei uxorem interrogavit, si jam prandium paratum esset, ut veniens sanctus prædicator statim reficeretur. Mulier respondit omnia necessaria esse parata, nihilque restare nisi quod veniens vir Dei posset sine mora discumbere. Interrogante iterum viro si pisces bene paravisset; illa respondit, quod cum piscequoque carnes paraverat optimas; quodque alias carnes haberet, quas ad cœnam reservaverat. Hoc audiens vir eam redarguit, quandoquidem carnes ei parandas non reliquerat, quibus etiam B. Vincentius nequaquam vescebatur. Volens igitur vir ejus rem investigare diligentius, perpendit ea solita insania esse agitatam, ac infantuli sui carnes esse illas, quas uxor ejus se paravisse asseverabat. Oritur igitur omnium clamor et luctus, ac præ ceteris dolens pater, Heu! me miserum! inquit, in quem tot et tantis adversitatibus voluit sævire fortuna. Hæccine sunt quæ mihi redduntur pro operibus pietatis, quæ pauperibus Christi impendere consuevi? Ex hospitalitate, qua erga hunc servum Dei usus sum, sperabam a Deo meam uxorem esse curandam: et tamen cunctis afflictionibus meis nunc hæc supperaddita est, quæ alias superaret. Sic sic, o Frater Vincenti, mihi reddis meæ in te devotionis mercedem? Dum autem hæc et alia hujusmodi multa lacrymans conquereretur, multi concurrentes rem gestam B. Vincentio narraverunt: qui nihil diffidens domum confestim properavit. Quam cum ingrediens, magnam in ea clamoris, luctus dolorisque confusionem invenisset, voce manuque silentium indicens, Confidite, inquit. in Domino Jesu Christo: qui sicut infantemquoque istum creavit ex nihilo, sic et eum pristinæ vitæ restituet, si veram fidem habueritis. His dictis jussit sibi exhiberi frusta, in quae corpusculum fuerat a matre divisum; deinde genua flexit fecitque brevem orationem, et postea super frustis illis signaculum Crucis, dicens hæc verba: Jesus, Mariæ filius, mundi salus et Dominus, qui hujus infantis animam ex nihilo fecit, eam ad hoc corpus restituat, ad laudem et gloriam ineffabilis majestatis ejus. Post quæ, cunctis qui aderant spectantibus, protinus conjuncta sunt membra, et infans mox vitæ pristinæ est restitutus. Quam ob rem quanta fuerit omnium admiratio et quanta lætitia, et quantum fuerit in virum Dei aucta omnium veneratio, considerent ii qui quam grande fuerit tale tantumque miraculum pia mente consideraverint.

ANNOTATA.

a) In MS. nostro deeral hoc nomen, sed ejus loco supererat spatium vacuum. Supplevimus ex Vita a Joanne Flaminio Forocorneliensi scripta. Est autem Lingua- F Anserina, supra lib. 2 cap. 8 dicta Lingua-Occitana, quod Italis anser appelletur Oca. Apud Surium legitur In villa, quam Morcellam vocant non multum distante a Valencia. Sed hæc ad præcedentem numerum a Surio omissum spectant. Marietta indicat etiam in Francia contigisse.
b) Est hic altera lacuna nominis, quod forsan ultro omissum est, ne familiæ infamia inureretur.
c) His iterum nomen omissum, relicto vacuo spatio: cujus urbis nomen etiam alii non exprimunt.
d) Flaminius, quarto anno e vita migravit. e Idem, tria millia.

„Sermones” – czyli Kazania św. Wincentego Ferreriusza

Wincenty Ferreriusz żył i działał w czasach poprzedzających wynalezienie druku. Jego działalność kaznodziejska, z której słynął w całej Europie Zachodniej przypada na lata 1399 – 1419. Za datę wynalezienia druku w Europie przez Jana Gutenberga przyjmuje się 1450 rok, pierwsze wydanie Biblii (Biblia Gutenberga) to 1455 rok, a pierwsza drukowana książka w Polsce pochodzi z około 1473. [4] Wszystko to oznacza, że Wincenty Ferreriusz żył w okresie bezpośrednio poprzedzającym rewolucję związaną z upowszechnieniem się druku w Europie.

Kazania świętego w zdecydowanej większości pochodzą od świadków, osób towarzyszących działalności kaznodziejskiej i procesu kanonizacyjnego. „Sermones” („Kazania”) wydane były po łacinie. Zdecydowałem się zaprezentować obszerne wydanie z końca XVII wieku.

„SANCTI VINCENTII FERRARI, HISPANI, PATRIA VALENTINI ORDINIS PRAEDICATORVM, SACRI PALATIJ MAGISTRI, …”, wydane są w trzech tomach.

  • I Tom wydany został w 1693 roku i składał się:
    I Tom – część pierwsza [5] (od 474 do 478 stron)
    I Tom – część druga [6] (od 562 do 572 stron)
  • II Tom wydany został w 1694 roku [7] (od 536 do 542 stron)
  • III Tom wydany został w 1695 roku [8] (od 662 do 674 stron)

„Kazania” („Sermones”) są podzielone ze względu na kalendarz liturgiczny. W pierwszej części są kazania na niedzielę adwentu a potem Bożego Narodzenia. W drugiej części są kazania związane z Wielkim Postem i Wielkanocą. W trzeciej części znajdują się pozostałe kazania.

W Tomie I części I oprócz kazań jest też skrócona biografia świętego autorstwa Petro Ranzano. Rozdział nosi podtytuł: „VITA APOSTOLICI VIRI S. VINCENTII FERRERII, Valentini, Sacri Ordinis Prædicatorum, Verbi Dei Declamatoris Celeberrimi” i dalej jest podpisany: „FR. PETRO RANZANO EIVSDEM Ordinis, Episcopo Lucerino, diligentissimè scripta”, co oznacza to, że jest to historia świętego Wincentego Ferreriusza napisana przez biskupa Piotra Ranzano.

Układ tej części poświęconej biografii świętego jest następujący:

  • Część pierwsza to: „GESTA SANCTI VINCENTII AB EXORDIO VITAE vsque ad maturam ætatem”. Są w niej III rozdziały.
  • Część druga to: „DE REBUS PRÆCLARE GESTIS A S. VINCENTIO in matura ejus ætate”. Jest w tej części VI rozdziałów.
  • Część trzecia to: „PROPHETIAE DONUM ET MIRACULA IN VITA patrata, continens”. Zawiera ona V rozdziałów. W rozdziale trzecim jest opisany cud w Morelli.
  • Część czwarta to: „ACTA DVOBVS VLTIMIS VITAE ANNIS, Mors, Sepultura, & Miracula post Mortem”. Składa się z III rozdziałów.

Fragment po łacinie z opisem „Cudu w Morelli”:

LIBER III, CAP. III.
Mortuis vitam, mutis loquelam, esurientibus ac sicientibus, panem, vinum multiplicatum concessit.

In Villa, quam Morellam vocant, non parum distante à Valencia, vir fuit & genere & virtutibus nobilis; habuitque vxorem juvenem & quidem speciofissimam & multis virtutibus ornatissimam: sed cadem ipsa per intervalla, quasi furore corripiebatur, non sine magno & suo & aliorum periculo, cum alioqui sibi reddita, singulari prudentia & mansuetudine polleret. Addes ejus, invitante marito, venit Beatus Vincentius; moxque oblatæ ipsi mulieri, benè precatus est; imposuitque illi manum. Et quandiu quidem illic moratus est, nullam mulier furoris molestiam paffa est, ita vt ab omnibus iam planè curata putaretur. Abeunte autem marito cum familia ad concionem Šanti Vincenti, illa sola cum alia familiari fœmina remanfit, cibos necessarios præparatura. Sed cùm illa fœmina alijs intenderet, hanc cursus amentia, corripuit. Et ecce infantem suum in frusta fecat, partemque coquit ad ignem; reliquam cœnæ refervat. Absoluta concione, maritus domum lætus redit; ab occurrente conjuge perquirit, num sit apparatum prandium. Illa respondit, parata effe omnia. Rursus sciscitante marito, an pisces commodè cocti sint; ait, cum piscibus etiam egregias se coxiffe carnes. Id verò ille molestè ferens, obiurgavit, scicns beatum Vincentium à carnibus abstinere.

Tandem advertit illam more solito furijs agitatam, proprium mactasse filium. Tum verò ingens omnium exiftit luctus & clamor; mariti in primis, qui cam calamitatem ferebat acerbissimè. Res gesta ad B. Vincentium perfertur; ille mox accurrit, extenta manu jubet omnes cessare à clamore & ejulatu; porrò infantis membra diffecta sibi offerri: quibus allatis, fiectit genua, precibus obseerat Deum, inde crucem exprimit in cadàver infantis, ita dicens:
Iesus Marie filius, mundi salus, Dominus, qui hujus infantis animam ex nihilo fecit; eam in hoc corpus restituat, ad laudem & gloriam nominis sui.

Hæc vbi dixit, cunctis aspeantibus membra inter se conjungebantur, & infans revixit. Ex tanto verò, tamque reverà stupendo miraculo quanta illie omnium admiratio, quantum gaudium, quanta ad priorem erga factum virum venerationem accessio extiterit, facilè per fe quivis potest intelligere.

 

Relacja dotycząca cudu jest typowa, nie zawiera żadnych dodatkowych informacji. Miejsce wydarzenia się cudu wg. Piotra Ranzano jest jednoznacznie wskazane na Morellę w Hiszpanii.

Literatura włoska

„Vita E Miracoli Del Glorioso Taumaturgo E Appostolo Delle Spagne S. Vincenzo Ferreri Dell’ Ordine De Predicatori Composta Da Un Religioso Dello”, 1735 rok [9]

(„Życie i cuda chwalebnego cudotwórcy i apostoła Hiszpanii św. Wincentego Ferreriusza…”)

Wbrew opisowi bibliotecznemu, książka jest napisana po włosku! Jest ona dostępna w serwisie google oraz w bibliotece w Monachium w Niemczech. [10]

Książka jest kompilacją informacji zaczerpniętych od wielu autorów zajmujących się badaniem życia i cudów św. Wincentego Ferreriusza. Do najpoważniejszych biografów świętego należą:

  • Petro Ranzano [11]
  • św. Antoni z Florencji [12]
  • Francesco da Castiglione [13]
  • Lorenzo Surio (Laurentius Surius) [14]
  • Serafino Razzi

Wszyscy autorzy są przedstawieni na prezentowanej karcie z książki:

Książka jest podzielona na dwie części („Primo libro” i „Secondo libro”). W pierwszej części tradycyjnie poruszane są tematy związane z życiem, rodziną, znakami zwiastującymi przyjście na świat Wincentego Ferreriusza. Zajmują one XX rozdziałów. W drugiej części prezentowane są cuda świętego. Część ta zajmuje XIII rozdziałów.

W Części II poświęconej cudom św. Wincentego Ferreriusza w rozdziale III zatytułowanym „Morti risuscitati da S. Vincenzo” czyli „zmarli wskrzeszeni przez świętego Wincentego” opisany jest „V” cud związany ze wskrzeszeniem dziecka poćwiartowanego i ugotowanego przez obłąkaną matkę. W tekście podana jest jednoznacznie nazwa miasteczka Morella niedaleko Walencji. Opis jest zgodny z powszechnie znaną historią i oprócz szczegółów nie wnosi niczego nowego. To co wyróżnia podany opis to informacja, że św. Wincenty Ferreriusz przybył do tej ziemi chcąc przekonać antypapieża Benedykta XIII do abdykacji i niejako przy okazji dokonał tam wielu cudów. Należy przypomnieć, że Wincenty Ferreriusz był przez wiele lat wierny papieżowi Benedyktowi XIII [15] (wcześniej kardynał Pedro de Luna), jednak w pewnym momencie jednoznacznie opowiedział się za zakończeniem schizmy i abdykacją swojego dawnego przyjaciela a obecnie „antypapieża”.

Tekst „Cudu w Morelli” (w języku włoskim): [16]

„Vita E Miracoli Del Glorioso Taumaturgo E Appostolo Delle Spagne S. Vincenzo Ferreri Dell’ Ordine De Predicatori Composta Da Un Religioso Dello”, 1735 rok
LIBRO II, CAPITOLO III, V
Era andato il Santo nella Terra di Morella, la quale è nel Regno di Valenza, per persuadere Benedetto XIII. a rinunziare il Pontificato, e fe’ in quella moltissimi Miracoli. Fra gli altri si racconta, che essendo stato egli ricevuto in Casa di un tal Cavaliere, la di cui Moglie pativa mal di manía operò a beneficio di quel Signore un gran prodigio. Uscì una mattina il Cavaliere appresso Vincenzo, il quale si era incamminato alla Chiesa per predicare, e quelli andò per sentirlo, e lasciò la Moglie sola con una Serva. Frattanto che la Serva si era occupata in altre faccende di Casa, venne il solito male alla Padrona, e fu si veemente la pazzía, che le fe’ scannare un figliuolo, che aveva, e ne arrosti la metà. Fe’ ritorno lo Sposo, e dimandò alla Moglie se avea aggiustati i Pesci per Vincenzo. Ella rispose, che non solamente i Pesci, ma di vantaggio l’avea provveduto di un famosissimo piatto di saporita carne, e in dir ciò li mostrò il resto del Fanciullo fatto pezzi pezzi. In che maniera si restasse quell’ afflitto Padre, lo consideri chi forse avrà sperimentato l’affetto de’ figliuoli; e mentre con dolorose lagrime piangea l’estinto Bambino, sopraggiunse il Santo, il quale pigliando quelle tronche membra, e l’altre arrostite, le riuni al loro luogo, e donando una benedizione sopra quel corpicciuolo, lo fe’ alzare vivo, e sano. Allo strepito, e rumore dell’allegrezza concorse buona parte del Popolo, ed avendo inteso il successo, alzando le mani al Cielo lodarono Iddio, che avea donata tanta virtù a Vincenzo.

Pozycja licząca ponad 300 stron, zawiera kompendium wiedzy na temat życia i cudów św. Wincentego Ferreriusza. Wyróżnikiem jest połączenie cudu w Morelli z informacją o zaangażowaniu Ferreriusza w zakończenie schizmy zachodniej. [17]

„STORIA DELLA VITA, E DEL CULTO DIS. VINCENZO FERRERIO …”, 1735, Antonio Teoli [18]

(„Historia życia i kultu św. Wincentego Ferreriusza …” – 1735 rok, autor: Antonio Teoli)

Książka jest bardzo obszerna, liczy ponad 800 stron. W mojej opinii jest to najbardziej wyczerpująca pozycja związana z opisem życia i cudów św. Wincentego Ferreriusza. Nie zawiera ona Jego „Kazań”. Na szczęście jest ona podzielona w sposób bardzo czytelny. Książka składa się z trzech głównych części oraz dodatków:

  • „Libro I” – poświęcona jest życiu świętego Wincentego. Składa się z trzech traktatów, w których są rozdziały. Opisują one życie, działalność i cuda za życia św. Wincentego. Pokazują również tło historyczne czasów, w których żył święty.
  • „Libro II” – historia świętego Wincentego Ferreriusza, Składa się z trzech traktatów, w których są rozdziały. Ta część książki skupia się na cudach, proroctwach i cechach świętego Wincentego.
  • „Libro III” – poświęcona jest kultowi i cudom po śmierci św. Wincentego. Znajdziemy tam informacje o procesie kanonizacyjnym, łaskach jakie spływały za Jego sprawą na wiernych po Jego śmierci.
  • „Dodatki” – jest ich sześć. Zawierają one listy św. Wincentego do wielu współcześnie żyjących mu osób.

Dodatki zawierają między innymi list do kard. Pietro de Luny przyszłego antypapieża Benedykta XIII. W dalszej kolejności znajdziemy nauczania („Traktaty”) oraz omówienie rozprawy doktorskiej Wincentego Ferreriusza. Niezwykłym źródłem wiedzy jest również „Dodatek V” zawierający listę autorów badających życie świętego, wraz z krótkimi notatkami biograficznymi na przestrzeni od XV w aż do 1735 roku (chronologicznie z podziałem na wieki). Jest to bardzo cenna informacja o charakterze źródłowym i chronologicznym.

W Części II, Traktatu I w Rozdziale XVIII, autor opisuje „Cud w Morelli” (strona 355 na podanej w przypisie wersji). Należy podkreślić, że autor zaznacza, że według jednych badaczy ów cud wydarzył się we Francji w Langwedocji (P. Bollando i S. Razzi) lub w Morelli koło Walencji (L. Surio / Surius, P. Soveges) [19]. Oprócz dobrze znanego opisu zdarzeń jest również wzmianka o podobnym cudzie w Vannes w południowej Francji już po śmierci świętego Wincentego, z którym nie należy mylić wyżej opisanego zdarzenia.

Tekst w języku włoskim: [20]

STORIA DELLA VITA, E DEL CULTO DIS. VINCENZO FERRERIO …”, 1735, Antonio Teoli
LIBRO II, TRATTATO I, CAPITOLO XVIII.
Morti resuscitati da S. VINCENZO nel tempo di sua vita, e glorioso Apostolato.

UNO de’ maggiori prodigii (diceva il P. Cornelio a Lapide) che facciano i Santi, è l’esercitare l’autorità, che sopra la Morte è stata da Dio loro data. Questa autorità ben prefto cominciò S. Vincenzo ad esercitarla: mentre fin da Fanciulletto principiò a richiamare in vita li defonti, rendendosi ubbidiente al suo impero la Morte. [….]

Di un’altra gloriosa resurrezione, che egli fece nella sua Adolescenza, se n’è dato distinto ragguaglio nel Libro primo di questa Storia al Cap V. Ma più dell’altre celebre, e strepitola è quella, che Egli oprò nel tempo del suo Apostolato in Linguadoca di Francia, come vogliono i Bollandisti, ed il Razzi (b), ovvero in Morella, Terra del Regno di Valenza, come asseriscono più probabilmente col Surio il Canonico Vittoria, ed il Padre Soveges (c).

Quando andò il S. Padre a predicare in questa Terra, fu ricevuto in casa di un Cavaliere, per non avervi Convento la Religione. Aveva questo Nobile Signore una Moglie lunatica, la quale di quando in quando dava in frenesie molto deplorabili. Una mattina, che ella pareva di stare assai bene, la lasciò il Cavaliere in casa colla sola Serva; ed egli se n’andò alla Predica del Santo. In questo mentre fu la povera Signora sorpresa dai male, e tanto aggravossi la di lei pazzia, che nel tempo, che la Serva stava in altro luogo occupata alle faccende; prese un fuo Figliuolino, e fattolo in pezzi, ne arrostì la metà per il pranzo del Santo. Terminata la predica, fece subito ritorno a casa il Cavaliere, e domandò alla moglie se erano cotti i pesci per il P, Predicatore. Rispose ella tutta allegra, che non solamente erano ben cotti, e preparati i pesci, ma aveva preparato ancora un piatto di saporitissima carne; e messegli avanti gli occhi il crudele spettacolo dello eftinto, ed arrostito suo Figliuolo. A si dolorosa comparsa ebbe a morire di puro cordoglio il misero Padre; Nè potendosi contenere, cominciò con lagrime, e lamentevoli voci ad esclamare: Cosi, o P. Maestro Vincenzo, così pagate l’ ospizio a chi vi alloggia? E seguitando a piangere, e a gridare per la veemenza del dolore, vi accorsero molte persone a veder l’orrendo spettacolo. Giunse in questo mentre il Santo Predicatore, ed informato del successo, prese a consolare l’ affannato Genitore; e con un’ aria di volto tutto grave, e tranquillo così gli disse: Consolatevi Figliuolo, che Iddio saprà ben Egli riportare della gloria da questo disastro, e far conoscere in qual modo Ei ricompensa quel poco, che si fa in suo servizio. Fattefi in appresso portar davanti tutte le membra tanto cotte, che crude del trucidato Bambino, le riunì ciascheduna al proprio suo luogo; e sopra vi fece la seguente Orazione: Nel nome del Signor Nostro Gesù Cristo vosiro Figliuolo, o Sommo Iddio; conforme voi creaste dal niente questo Bambino, e permetteste, che in tal guisa fosse dalla propria Madre ucciso; cosi, Clementissimo Signore del medesimo, degnatevi di restituirle alle vita, a laude, e gloria del vostro santo Nome (d). Ciò detto, e datagli la sua benedizione, si congiunsero mirabilmente le membra recise fra loro, e tornò a vivere il Fanciullino. Confondono alcuni questo miracolo con un somigliante avvenuto in Vannes. Ma per verità, come si legge presso il Vittoria, questo fu operato dopo la morte del Santo; ed il sopradetto nel tempo, che Vincenzo era ancor vivente in Linguadoca, o più probabilmente in Morella, come si legge negli più accurati esemplari del Ranzano presso il Surio (e).

Jest to najobszerniejsza pozycja obejmująca omówienie życia, działalności oraz pisma Wincentego Ferreriusza. Książka stanowiła źródło dla innych wydań krajowych w Europie, między innymi w Rzeczypospolitej.

W Części III, Traktatu II, Rozdział IV, XV, który traktuje o łaskach i cudach doznanych za sprawą wizerunków św. Wincentego („Delle Grazie prodigiose, e stupendi Miracoli fatti da Dio a favore de’ Divoti dell’ Immagini di S. VINCENZO Ferrerio.”) prezentowana jest historia o uzdrowieniu chorego rolnika, któremu żona położyła na głowie obrazek dewocyjny przedstawiający „Cud w Morelli”. Dokładnej omawiam to piękne świadectwo w polskim tłumaczeniu książki Antonia Teolego. W tym miejscu jedynie wklejam włoski oryginał tekstu.

Książka A. Teolego zawiera również opis pośmiertnego cudu w Vannes. Jest on opisany w dość zaskakującym miejscu, a mianowicie w rozdziale poświęconym kultowi św. Wincentego na Sycylii. Jest to Część III, Traktat I, Rozdział IX (strony 549-551). Rozdział jest w zasadzie poświęcony działalności kaznodziejskiej błogosławionego Giovanniego da Pistoja. Autor na wstępie zaznacza, że oprócz brata Pistoji w tym samym czasie inny dominikanin, który żarliwie głosił kult św. Wincentego. Był to wskrzeszony chłopiec z Vannes, który przypomnijmy został po cudownym wskrzeszeniu na grobie świętego, poświęcony przez ojca do służby w zakonie dominikańskim. Już jako dorosły dominikanin aktywnie działał i sławił św. Wincentego na Sycylii. Niestety nie jest znane jego imię. Jak podkreśla A. Teoli wielu biografów myli te dwie postacie, często przypisując błędnie ich wzajemne czyny. Stąd też aby wyjaśnić nieporozumienia, autor w tym rozdziale przytacza wersję cudu z Vannes, po to aby wyraźnie rozdzielić postać ojca Pistoji i anonimowego dominikanina, ocalałego w dzieciństwie w Vannes. Jeśli chodzi o szczegóły to cud w Vannes miał się wydarzyć rok po śmierci św. Wincentego. Zabite dziecko (chłopczyk) miał mieć 14 miesięcy. Matka podzieliła ciało synka na ćwiartki, z czego jedną z nich ugotowała w szafranie. Oczywiście na grobie Wincentego zdarzył się cud, dziecko całe i zdrowe powitało zrozpaczonego ojca który powrócił późno do domu. Na ciele dziecka do końca życia pozostały blizny a część ciała gotowana w szafranie miała inny kolor. W późniejszych latach już jako znany kaznodzieja i scholastyk, wspierał swoje nauczanie pokazywaniem blizn i szafranowego odcienia niektórych części ciała. Opis wydarzeń w Vannes w książce A. Teolego jest bardzo rozbudowany i plastyczny. Poniżej prezentuję w oryginale omawiane wydarzenia.

LIBRO III, TRATTATO I, CAPITOLO IX.
Del culto di S. Vincenzo Ferreri nel regno di Sicilia.

Allo zelo ferventissimo del beato Giovanrni da Pistoja nel promuovere il culto di S. Vincenzo Ferreri si uni verso la metà del XV secolo quello di un altro celeberrimo predicatore, il quale per imprimere con maggior forza nella mente e nel cuore degli uomini le gesta gloriose del nostro santo tanmaturgo, predicava più colla dimostrazione del fatto che coll’arte della eloquenza. Era egli religioso pure domenicano e gran servo di Dio, che nato in Vannes di Brettagna se ne venne in Sicilia, entrando in quest’isola o poco avanti ovvero nel tempo medesimo (come è più probabile) che attualmente vi predicava il sopradetto beato Giovanni da Pistoja, E poichè ambedue questi grandi uomini predicarono in questo regno con fervore e strepito ben grande la divozione del santo di fresco canonizzato, da ciò n’è provenuto l’abbaglio non piccolo che hanno preso alcuni scrittori non ben prattici delle cose dell’ordine de’ predicatori, i quali avendo attribuito ad uno le imprese dell’altro, hanno confuso i nomi e cognomi loro: e di un solo vi è stato chi ne ha formato due soggetti ancora. Ora per meglio distinguere le cose dubbie dalle certe e separare le false dalle vere, sarà bene prima di proseguire altro dare un distinto ragguaglio di questo religioso di Vannes, di cui (chec chè dicano taluni pochi scrittori) non si så veramente il suo nome: bensì si sà come per mezzo di S. Vincenzo ricevette uno strepitosissimo non meno che stapendissimo miracolo; il di cui successo, poichè fu solennemente deposto nel processo della canonizzazione, lo racconteremo conforme accadde ed è del seguente tenore.

Non era appena scorso un anno dalla morte di S. Vincenzo, che trovandosi in Vannes di Brettagna una donna gravida insieme e lunatica (di cui si è perduta la notizia del nome e cognome) vennele in umore (così oppressa da atroce frenesia) di cibarsi un giorno di carne umana. Per ciò fare diede di mano ad un suo proprio figliuolino di età di soli quattordici mesi. Questi uccisolo e spartitolo in due parti per il mezzo da capo a piè, e spaccata ana parte in altri due quarti pose a cuocere a lesso il quarto di sopra col braccio, con mezzo il pelto e mezzo la testa il tutto fatto in pezzi, lasciando l’altro quarto per volerlo arrostire e perchè, secondo la sua pazzia la carne fosse più saporita, condi la pentola e la empi di zafferano. Tornato verso l’ora del pranzo a casa il di lei marito e postosi a tavola, nel vedersi sotto gli occhi uno scempio si barbaro e le carni fatte in pezzi e cotte del proprio suo figliuolo, e nel rimirare in appresso le altre membra crude e nel suo sangue involte, restò immobile insensato intirizzito e tutto di ghiaccio divenne per la veemenza del dolore. Riavatosi dipoi alquanto fa quasi per uccidere in quel primo impeto la moglie per si crudele avvenimento: ma meglio riflettendo che ciò fatto aveva nel furore della frenesia che la opprimeva, moderò la sua passione; e sciogliendo in fiumi di lagrime le sue pupille raccolse in un panno lino tutte le tenere membra dell’ ucciso figliuolino, si cotte come crude e pieno di fede se ne andò con esse al sepolcro di S. Vincenzo Ferreri. Quivi gianto pose l’involto delle trucidate membra sopra il sepolcro del santo, e gettatosi inginocchioni ai suoi piedi con gemiti e lagrime che avrebbero spezzate le pietre, si diede a supplicarlo che restituir volesla vita all’innocente bambino che era stato trucidato da una madre divenuta crudele senza peccato, perchè priva di senno e di giudizio.

In questa preghiera perseverò costantissimo l’afflitto genitore sino a quell’ora in cui fatto notte dovevasi serrare la chiesa. Obbligato allora da custodi di essa a partirsene, non punto diminuì la sua fede che nel santo vivissima aveva, che gli avesse a resuscitare il figliuolino. Ubbidi perciò a’ custodi nell’ uscire col corpo di Chiesa, ma vi lasciò a piè del santo il sao cuore, e sopra il di lui sepolcro lasciò le membra fatte in pezzi del suo bambino. Indi non dandoli l’animo di ritornare alla propria sua casa se ne andò a trovare alcuni suoi parenti per esser da loro in qualche maniera assistito e confortato. Riaccompagnandolo poi essi alla sua propria casa (uon volendolo lasciar solo in tanta costernazione) ecco, che se gli fece incontro il fanciullino sano allegro brillante e tutto festoso, che prendendolo per il lembo delle vesti e chiamandolo col dolce nome di padre, domandogli che gli desse del pane, per contrasegno maggiore (credo io) della di lui vera resurrezione. Quale allora rimanesse il povero genitore non è possibile l’esprimerlo. Certo è che se fu un gran prodigio non essere lui morto di dolore quanto si vidde il figliuo lino tagliato a pezzi e messo in tavola, perchè delle di lui carni se ne cibasse; maggior senza comparazione fu il miracolo che non morisse di troppa allegrezza in vederselo resuscitato davanti e in sentirsi chiedere il pane. In memoria poi perenne di si segnalato miracolo rimasero nel corpicciuolo del fanciullino tutte le cicatrici del trucidamiento che di esso fatto aveva la madre frenetica: ed oltre a questi segnali si scorgeva nella parte di quel quarto del suo corpo che era stata cotta, un colore diverso dal rimanente delle membra, che si accostava al colore di zafferano.

Grato il padre a S. Vincenzo per cosi gran benefizio stabili subito nel sue cuore di dedicare questo suo filiguolo al di lui servizio nella Chiesa, ove è il suo sagro deposito: come in effetto esegui giunto che fu il fanciulletto alla età competente. Questi però pervenuto che fu alla età dell’adolescenza, ben penetran. do quanto singolare fosse stata la grazia ricevuta non si contento di quella semplice servitù che al santo prestava in Chiesa, ma volle maggiormente obbligarsi alla imitazione delle sue virtù col prendere, come fece l’abito stesso de’ predicatori nel convento di Guerandia.

Fatta che ebbe la solenne professione ed applicatosi allo studio divenne un grande scolastico e celebre predicatore: Quindi passato nel regno di Sicilia si diede a predicare con molto applauso e con pari frutto la santità del glorioso apostolo Vincenzo Fererri, promulgandone d’ogni intorno la divozione. Ebbe gran credito la sua predicazione; conciossiachè raccontando il miracolo della resurrezione nella sua persona seguito, lo comprovava con mostrare al popolo i contrasegni delle cicatrici che tuttavia nel corpo riteneva, e col far vedere il colore di zafferano che nel volto e nella mano conservava.

 

„Vita e miracoli dell’apostolo valenziano San Vincenzo Ferreri dell’ordine de’ predicatori”, 1705 rok, autor: Vincenzo Vittoria [21]

Książka jest napisana na podstawie badań i publikacji bardzo znanych autorów, wymienionych na oddzielnej stronie. Tradycyjny układ tego typu książek dzieli ją na część poświęconą życiu Wincentego Ferreriusza. W części tej mamy XXIV rozdziały. Co ciekawe rozdziały te zawierają również opisy cudów za życia świętego. Kolejna część zawiera opisy cudów zaczerpniętych z procesu kanonizacyjnego. Są tu dwa rozdziały związane z cudami z obszaru Walencji i Vannes. Są to cuda po śmierci świętego. Pozycja zawiera oczywiście opis „Cudu w Morelli”, który jest zawarty w rozdziale XVIII (CAP. XVIII).

Rozdział XVIII (CAP XVIII)

Relacja z wydarzeń w Morelli jest zgodna z tymi, które są rozpowszechniane w literaturze włoskiej. W końcowym akapicie znajduje się ciekawa adnotacja autora, że podobny cud wydarzył się we francuskim Vannes. Nie należy go jednak mylić z cudem z Morelli, bowiem po pierwsze został on poświadczony malowidłem w kościele [22] oraz co najważniejsze cud w Vannes zdarzył się rok po śmierci świętego.

Z kolei w końcowych rozdziałach poświęconych cudom po śmierci św. Wincentego Ferreriusza czytamy o wydarzeniach z Vannes.

Rozdział I – „Cuda w diecezji Vannes po śmierci Wincentego Ferreriusza”

W rozdziale tym znajduje się opis „Cudu z Vannes”. Zdarzenie to miało miejsce po śmierci św. Wincentego Ferreriusza. Chora psychicznie i niezrównoważona kobieta zapragnęła mięsa małego dziecka. W przypływie szaleństwa zabiła swego dwuletniego synka i ugotowała. Kiedy odkrył to zrozpaczony mąż czym prędzej zabrał kawałki ciała synka do kościoła na grób świętego. Wieczorem opuścił kościół i udał się ze współczującymi bliskimi do domu. Tam powitał go jego synek, cały i zdrowy, jednak posiadający na ciele blizny. Dziecko to, kiedy podrosło zostało wysłane do Zakonu Dominikanów w Guerande [23] we Francji. W kolejnych latach działalności kaznodziejskiej na Sycylii ocalały w dzieciństwie dominikanin był wielkim głosicielem sławy św. Wincentego Ferreriusza. Do końca życia cud ten potwierdzały blizny na jego ciele.

Autorzy jeszcze raz podkreślają, że nie jest to ten sam cud co opisany w rozdziale XVIII („Cud z Morelli”.).

Literatura hiszpańska

„Historia de la portentosa vida y milagros del valenciano… S. Vicente Ferrer …”, autor: Francisco Vidal Y Micó, (1666-1749), wydanie z 1735 r. [24]

Jest to obszerne, ponad pięciuset stronnicowe wydanie biografii św. Wincentego Ferreriusza w języku hiszpańskim, drukowane w Walencji rodzinnym mieście świętego. Książka zawiera dość tradycyjny układ dla literatury poświęconej postaciom świętych.

W książce tej znajduje się opis „Cudu w Morelli” oraz podobny cud, który identyfikujemy z „Cudem w Vannes”.

W części II, na początku rozdziału XXV („LIBRO II, CAPITULO XXV.”, strony 224-225) autor informuje czytelników jaki był powód wizyty św. Wincentego w Morelli. Było to spotkanie przedstawicieli kościoła oraz wysłanników władców, które według relacji trwało 50 dni i miało zakończyć schizmę. W tym bowiem czasie w Kościele katolickim było trzech papieży (Benedykt XIII, Grzegorz XII i nowy Jan XXIII). Niestety upór Benedykta XIII spowodował, że rozmowy nie doprowadziły do kompromisu i rozwiązania sporu. O tych wydarzeniach mówi poniższy fragment rozdziału XXV.

Niejako w tym historycznym kontekście, w którym uczestniczy św. Wincenty Ferreriusz ma miejsce „Cud w Morelli”. Przypisy wskazują na rok 1414 i 1415, co jest istotne, bo inne relacje z reguły milczą na temat czasu. Krótki opis „Cudu w Morelli” nie wnosi dodatkowych istotnych informacji ponad te, które już zaprezentowałem omawiając inne wersje językowe. Historia odbywa się według tego samego schematu znanego z innych biografii.

W Części IV, rozdziale II („LIBRO IV, CAPITULO II, str 317-318) w rozdziale o wskrzeszeniu umarłych znajduje się opis przypominający „Cud w Morelli”. Autor w przypisie informuje, że:

„Raro milagro del nino hecho pedazos semajente al de Morella” co znaczy, że opisywany cud jest podobny do tego z Morelli. W kolejnych uwagach na końcu książki czytamy, że:

„El milagro del niño de Morella le referimos segun la tradicion y oratorio de Morella; pero en el original de Ranzano, que de Utrech traen los Bolandos, consta que sucedió en Francia, y que Surio (de quien lo tomó Gomez) unió el capítulo 2, en donde trata de Morella, con el 3 en que trae este milagro sucedido en Francia, sino es que sea otro el de Morella.”

Oznacza to, że część biografów od razu umieszcza cud wskrzeszenia poćwiartowanego dziecka w Morelli w Hiszpanii, a część badaczy wskazuje na Francję.

Wersja „francuska” różni się jednak zasadniczo czasem wydarzenia. O ile szczegóły dotyczące choroby żony, poćwiartowania i ugotowania syna są w zasadzie zbieżne, o tyle w tej wersji dziecko jest starsze i co najważniejsze w cudzie nie uczestniczy bezpośrednio św. Wincenty. Opisane zdarzenia mają miejsce po śmierci świętego. Zrozpaczony ojciec zanosi kawałki zabitego syna do katedry na grób świętego Wincentego i żarliwie modli się do świętego o pomoc. Jego modlitwy zostają wysłuchane i po powrocie do domu zastaje żywe dziecko. Szczegóły dotyczące grobu świętego mogą sugerować francuskie Vannes, gdzie umarł i został pochowany święty Wincenty. W opowieści tej pojawiają się też pewne szczegóły, które zostały później wykorzystane w ikonografii. Według relacji część dziecka była gotowana w szafranie, stąd na niektórych grafikach czy obrazach połowa dziecka jest ciemna (brązowa). Opis wydarzenia doskonale pasuje do obrazów z katedry w Cusco w Peru, gdzie widzimy scenę, w której zrozpaczony ojciec wychodzi w końcu z katedry i ku jego zdziwieniu za płaszcz szarpie go uzdrowiony syn.

Francuskie miasto Vannes jako miejsce śmierci i pochówku świętego chętnie wspierało wersje, w której słynny cud wydarzył się w ich mieście. Sprzyjało to z pewnością zwiększonemu ruchowi pielgrzymkowemu i podnosiło prestiż miasta.

Poniżej prezentuję odpowiednie fragmenty książki, tym razem bez tłumaczenia i podawania tekstu:

„Historia de la vida maravillosa, y admirable del segundo Pablo apostol de Valencia S. Vicente Ferrer”, 1682, Fr. Andrés FERRER [42]

Książka ta miała bardzo wiele wydań, co świadczy o jej popularności. Poniżej prezentuję wydanie z 1682 roku ale dostępne są również wydania z 1698 roku oraz co najmniej kilka z XVIII wieku.

We wszystkich tych wydaniach w Rozdziale XLIV („MILAGROS EN DIFUNTOS, vivo y difunto el Santo”) znajduje się relacja z cudu wskrzeszenia dziecka zabitego przez szaloną matkę. Jest ona spójna co do treści z włoskimi opisami cudu w Vannes. W tych hiszpańskojęzycznych książkach nie jest podana wprost informacja gdzie miał miejsce cud, choć z kolejnych akapitów i treści możemy jednoznacznie stwierdzić, że wydarzenia miały miejsce na grobie św. Wincentego w Vannes. Wyraźniej podkreślona jest również przyczyna i tło okrutnych zdarzeń. Obłąkanie kobiety jest okresowe: „Una muger lunatica, que à las lunas todas perdia el juicio”. Oprócz obłędu podana jest również jego bezpośrednia przyczyna. Kobieta była w ciąży i miała nieodpartą ochotę zjeść ludzkie mięso. Nie mając innej sposobności zaspokajania swojej żądzy zabiła swoje małe dziecko. Temat kanibalizmu jako z jednej strony tabu, a z drugiej wspomnienie tragicznych klęsk głodu jakie nawiedziły Europę na początku XIV wieku nie był obcy literaturze średniowiecza i późniejszej sztuce. [43] Jego przerażające echa żyły w świadomości ludzi w kolejnych wiekach, w tym współczesnych Ferreriuszowi.

Dla podkreślenia prawdziwości świadectwa, autor podkreśla, że po powrocie z kościoła ojciec i przyjaciele (którzy go pocieszali i byli jednocześnie świadkami cudu) zastali żywe dziecko z wyraźnymi bliznami. W domu widoczne były również ślady krwi i garnek, w którym szalona kobieta próbowała ugotować dziecko. Bardziej rozbudowany jest również fragment o dalszej historii wskrzeszonego dziecka. Powtarza się informacja o tym, że ojciec oddał go do klasztoru dominikanów w Guerande oraz, że później ewangelizował on na Sycylii. Uwypuklone zostało natomiast to, że cudownie uzdrowiony za młodu dominikanin został słynnym kaznodzieją i scholastykiem: „salió muy grande escolastico, y famoso Predicador” oraz, że swoimi kazaniami i postawą przyczynił się do tego, że św. Wincenty Ferreriusz należy do najznamienitszych świętych na Sycylii: „Pasó à las Islas de Sicilia, y predicó en aquel Reyno con gran sequito y aplauso, por su virtud y exemplo, y por lo grande de sus Sermones. Enseñaba en lo mas que predicaba las señales que con nuevo milagro habian quedado sangrientas de las heridas que su madre le dió, diciendo, como S. Vicente le habia resucitado. Con su predicacion, con su exemplo, y con este prodigio asentó la devocion al glorioso Santonen toda aquella Isla, con tal felicidad, que hoy es uno delos Santos de la mayor devocion de aquellos Reynos”.

Literatura francuska

„La vie de S. Vincent Ferrier religieux de l’ordre des Frères Prescheurs, divisée en deux parties…”, 1634, Par le R. P. Bernard Guyard [44]

W biografii św. Wincentego ważne miejsce zajmują opracowania w języku francuskim, pisane przez francuskich badaczy. Jest to związane z tym, że dużą część życia św. Wincenty spędził we Francji, a w czasie 20 lat pracy kaznodziejskiej południowa Francja była miejscem intensywnych pielgrzymek św. Wincentego. Dodajmy do tego fakt, że Wincenty Ferreriusz zmarł w Vannes i w tym mieście do dziś znajduje się jego grób.

Wracając do pozycji z 1634 roku, autor Bernard Guyard [45] był francuskim dominikaninem, historykiem i biografem francuskiej książki o życiu św. Wincentego Ferreriusza. W rozdziale XIV dotyczącym umarłych, których wskrzesił („DES MORTS QU’IL A ressuscité.”) jest bardzo obszerne świadectwo dotyczące wydarzeń w Morelli. Opis zdarzeń odpowiada dokładnie pozostałym relacjom. We wstępie rozdziału autor zaznacza, że choć przypadków wskrzeszenia było czterdzieści to poniżej prezentowane należą do najsłynniejszych. Po tym wstępie następuje opis zdarzeń z Morelli koło Walencji. Należy zauważyć, że autor wymienia miasto Morellę (pisaną przez jedno „l” – „de Morele”). Porównując relację z innymi, można stwierdzić, że jest ona najdłuższa i najbardziej opisowa i sugestywna. Autor z francuskim bogactwem językowym stosuje wiele porównań i plastycznych opisów. W żadnej z relacji nie jest tak dokładnie opisany sam proces gotowania (może to echa przywiązania do przysłowiowej francuskiej kuchni?), czy wskrzeszania dziecka. Dodatkowo jest to jedyny opis cudu, w którym autor nazywa z imienia wskrzeszone dziecko. Ma ono we francuskiej wersji imię: Beniamin. W przeciwieństwie do cudu z Vannes, wskrzeszone dziecko nie nosi śladów ćwiartowania i gotowania. Bardzo wyraźnie jest również powiedziane, że obecność św. Wincentego wpływała kojąco na chorą psychicznie matkę i zdarzenie miało miejsce dopiero kiedy święty poszedł głosić kazania i nie było go w domu.

Tekst „Cudu w Morelli” (w języku francuskim) [46]:

„La vie de S. Vincent Ferrier religieux de l’ordre des Frères Prescheurs, divisée en deux parties…”, 1634, Bernard Guyard
DES MORTS QU’IL A ressuscité.
CHAPITRE XIV.

Il est bien vray qu’il n’y a point de retour de la priuation à l’habitude, mais c’est parler le langage de la nature, &non de la grace. Mais de toutes les priuations, la plus parfaitte en son imperfection est la mort; car de forcer fa puissance, & luy arracher les trespassez du tombeau; c’est la pierre de touche, & le miracle des miracles.

S’il nous falloit icy deduire tous les morts que sain& Vincent a ressuscité, il faudroit monter iusques aunombre de quarante remarquez par sainct Antonin, vn des grands Prelats qui ait iamais esté en l’Eglise de Dieu;. Mais puisque nostre resolution n’est que d’en toucher les principaux, ie me contenteray de vous rapporter ceux qui suiuent.

Ie ne doute point que vous allez en ouyr vn, qui iettera en vostre ame de l’horreur, de la pitié, de l’admiraItion. Saint Vincent estant vn iour arriué en la ville de Morele pres de Valence; Il y eut vn habitant fort riche qui vint se ietter à ses pieds, & le prier a inains iointes de ne prendre point d’autre logis que le sien, pendant qu’il feroit en ce lieu, puis qu’il n’y auoit point de Convent de son Ordre en la ville de Morele. Le sainct accepte son offre, & il apprend aussi toft que la femme de son hoste estoit par certains temps transportée de fureur & de rage, qui luy déroboit son bon sens.

Le sainct fut prié de luy donner sa benediction, &elle fut quelques iours bien posée. Mais arriue qu’vn iour selon sa coustume,il va à la predication de saint Vincent, & laissant fa femme au logis,

Ma mie, luy dit il, ayez foin de bien traitter auiourd’huy le bon Pere, qu’au retour nous trouuions le disner prest.

Il ne fut pas plutost hors le logis, que ceste femme entre en fa fureur, & comme elle n’auoit pas du tout effacé de fa memoire la recommandation de fon mary, elle prend (ô chose espouuentable) son petit fils qu’elle esgorge, & luy coupat la teste, les mains, & les pieds, elle les met dás vne marmite à bouillir, & puis passe le tronc du corps dans vne broche pour le faire rotir.

Ne voila pas, mon Lecteur, vn spetacle bien sanglant, voir la teste d’vn petit innocent auec ses cheueux blods bouillir dans une chaude marmite, voir des mains enfantines, qui monAtrent encor leurs petits doigs hors le pot, voir vne iambe potelée qui ne trempe qu’à demy, & vn grand brasier dessous qui fait fauter le tout à gros bouillons.

N’est-ce pas vne chose horrible de voir vn petit corps douillet & tróqué dans vne broche, desgouter sa greffe dans vne lechefrite comme vn quartier d’aigneau. Mais, ô grand Dieu, vous aucz permis ce defaftre pour feruir de matiere à la gloire de vostre feruiteur.

La predication finie, pendant que S. Vincent se met vn peu en oraison nostre hoste fait promptement vn tour à la maison pour voir fi le disner estoit prest. Il entre en la sale & demande à sa femme, sielle auoit pensé à ce qu’il luy auoit dit. Ouy, luy respond-elle d’vn visage effaré, I’ay prepare le disner. Et que nous donnerezvous,luy dit le mary, de tres bonne delicate chair, replique la femme. Voi la grand pitié, repart l’hoste. Ne vous auois-ie pas dit que le bon Pere ne mange que du poisson. Que iè voye un peu ce beau disner.

Il entre dans la Cuisine, & voit le gros du corps de son enfant qui rotit en la broche, des cheueux qui auoient perdu la moitié de leur couleur dorée, épars hors de la marmite, & vne iambe à demy en haut dans le pot. Surquoy iettant vn grand cry iusques au Ciel? Ahmal-heureuse, parlant à sa femme qui en sa rage iettoit tout par la place? Ah malheureuse qu’as tu fait.

Cependant les voisins accourent au triste spectacle, & le Pere le leur montrant, disoit: Helas voyla mon pauure petit fils, c’est ce que i’auois de plus aber au monde. La vie desmeshuy m’est insupportable. Omiserable pere, ô cruelle mere,o enfant déplorable. Puis se tournant à saint Vincent qui estoit ràl’Eglise. Est-ce là, disoit-il, ô Vincent la recompence de ma charité. O mon Dieu,recognoissez-vous ainsi ceux qui traittent vos feruiteurs, & beaucoup de semblables lamentations qu’vn subiet si funeste peut fournir.

Cependat la nouuelle vient promptement aux oreilles du saint, qui fans s’émouuoir en aucune façon vint au logis de son hoste. Il voit l’horrible disner qu’on luy auoit preparé,& cómande qu’on luy apporte toutes les parties du corps de l’enfant. Ce qu’on fit à l’heure mesme, & on voit vne partie de bouilly, & l’autre de roty. Il les assemble toutes,la teste toute consommée, les mains retirées, le corps tout griflé, & ainsi tous les membres du corps estans arrangcz, au mieux qu’il peut Le sainct se met à genoux deuant tout le monde, & leuat les mains & les yeux au Ciel auec vn cœur plein de confiance en Dieu fit ceste briefue oraison. O Dieu tout puissant qui auez cree de rien ceste panure petite creature, & qui auez permis par vn secret cogneu à voftre diuinité, que fa mere l’ait massacré, ie supplie vostre bonté ineffable par les merites de vostre fils incarné de le remettre en vie.

Aussi tost ô grande merueille de Dieu, les parties fe reünissent ensemble, & voila vn visage enfantin tout riant, ses cheueux comme des filets d’or, des mains doüillettes, & le tout aussi bien remis, & en bonne couleur, que s’il n’cuft iamais enduré de mal.

Alors la tristese fut changée enjoye, les lamentions en actions de graces,les plaintes en louanges, &le pere baise & embrasse fon petit Beniamin, l’arrose de ses larmes, & tout le monde est en admiration fors S.Vincent, qui se retire en humilité deuant Dieu, duquel il reconnoist la bonté & la puissance.

Literatura niemieckojęzyczna

„Leben und Wunderwerke de Heiligen valentianischen Apostels Vincentius Ferrerius Predigerordens”, 1773, autor: Francisco Galvada [25]

Pozycja jest bardzo podobna do omawianej włoskiej „Vita e miracoli dell’apostolo valenziano San Vincenzo Ferreri dell’ordine de’ predicatori” z 1705 roku. Prezentuję ją, pomimo że ukazała się dopiero w 1773 roku w Austrii, a więc nie mogła być zarówno inspiracją dla polskich olejnych obrazów cudu z Morelli ani nie stanowiła wzorca dla polskich wydań biografii św. Wincentego Ferreriusza. Jest to jednak kolejny przykład, że postać Wincentego była powszechnie znana i propagowana w całej Europie. Kolejną zaletą książki jest fakt, że napisana jest w języku niemieckim (austriackim) [26] znacznie bardziej popularnym obecnie w Polsce niż łacina czy język włoski. Fakt ten zdecydowanie ułatwia tłumaczenia zarówno interesujących nas fragmentów jak i potencjalnie całej książki. W końcu ostatni argument za podaniem tej pozycji ma również charakter praktyczny. Wydawnictwo z 1773 roku jest znacznie bardziej starannie wydrukowane, co ułatwia analizę tekstu. Nie bez znaczenia jest również sam język. Im bliższy współczesności tym łatwiejszy do zrozumienia i tłumaczenia. Co ciekawe pierwsza strona książki informuje, że została ona przetłumaczona z języka hiszpańskiego na francuski, a następnie na niemiecki (austriacki). Fakt ten doskonale obrazuje, że pomiędzy poszczególnymi pozycjami wydawanymi w różnych krajach mogą występować drobne różnice, które wynikają z procesu tłumaczenia. Mamy tu również kolejną ważną informację potwierdzającą, że biografia św. Wincentego Ferreriusza musiała być również znana i popularna we Francji. Na pewno sprzyjało temu zarówno to, że Wincenty Ferreriusz głosił Słowo Boże w wielu miastach południowej Francji oraz fakt, że żył przez lata u boku antypapieża Benedykta XIII w Awinionie oraz umarł i został pochowany w Vannes.

Jak wspomniałem opis „Cudu w Morelli” jest bardzo zbliżony do włoskiej wersji z 1705 roku. W tekście precyzyjniej wyjaśnione są różnice pomiędzy cudem w Morelli i Vannes.

Opis wydarzeń z Morelli jest spójny z wcześniej prezentowanymi i nie wnosi istotnych nowych szczegółów. W ostatnim akapicie autor bardzo wyraźnie zaznacza, aby nie mylić cudu w Morelli (za życia św. Wincentego) i cudu w Vannes (rok po śmierci św. Wincentego). Wyraźnie również zaznacza i wskazuje, że opis cudu z Vannes znajduje się w końcowych rozdziałach tej książki.

Opis wydarzeń z Vannes podkreśla, że zabójstwa dokonała również niezrównoważona psychicznie żona, która była w ciąży i „zapragnęła w swym szaleństwie zjeść mięsa dziecka”. Po zabójstwie i odkryciu tej strasznej zbrodni przez męża, czym prędzej zanosi on szczątki synka do katedry na grób św. Wincentego. Tam żarliwie modlił się aż do nocy prosząc Boga i św. Wincentego o dar wskrzeszenia syna. Z powodu zamknięcia świątyni zrozpaczony ojciec musiał ją opuścić i wraz ze znajomymi udał się z powrotem do domu. Tam przywitał go żywy syn mający na ciele wyraźne blizny po zbrodni matki. W kolejnych akapitach autor przytacza znaną już informację, że uratowany chłopczyk, kiedy podrósł wstąpił do zakonu dominikańskiego w Guerande. Kontynuował on działalność kaznodziejską na Sycylii, gdzie do końca życia sławił chwałę św. Wincentego Ferreriusza a blizny świadczyły o cudzie jakiego doznał w dzieciństwie. Jeszcze raz na końcu akapitu autor zaznacza, aby nie mylić tego cudu z cudem w Morelli.

Poniżej prezentuję oryginalne fragmenty w języku niemieckim opisujące oba cuda. (Rozdział XVIII, strona 85, oraz część II, rozdział I, strona 127)

Identyczne relacje obu cudów i praktycznie tą samą zawartość znajdziemy we wcześniejszym wydaniu bliźniaczej niemieckojęzycznej książki z 1723 roku „Leben und Wunder-Werck deß heiligen Valentianischen Apostels Vincentii Ferrerii…”, której autorem jest Juan Baptist Colomb i która została wydana również w Austrii. [27] Podobnie jak w omówionej książce w rozdziale XVIII opisany jest cud w Morelli a w rozdziale I drugiej części – pośmiertny cud w Vannes. Dla porządku oraz miłośników gotyckich czcionek zamieszczam odnośnik do książki w internecie oraz stronę tytułową.

Ostatnią pozycją w języku niemieckim poświęconą postaci św. Wincentego jest: „Englisch-Apostolischer Lebens-Wandel, Des weyland im Fleisch Englisch-wandlenden, nunmehro aber denen Englischen Chören zugesellten Apocalyptischen Engels, Des Heiligen und grossen Welt-Predigers, wie auch Apostolischen Wunder-Manns Vincentii Ferreri”, 1753 r., autor: P. F. R. B.

W rozdziale V na stronach 68-69 w powyższym wydaniu jest informacja o cudzie w Morelli. Tym razem jednak na skutek błędów edytorskich hiszpańska „Morella” jest tu przetłumaczona na „Morrena”, co może komplikować wyszukanie tego cudu w treści książki. Dla porządku podam również, że na stronach 233-234 jest opis cudu w Vannes.

Literatura staropolska

„Żywoty Świętych Starego i nowego zakonu, na każdy dzień przez cały rok …”, ks. Piotr Skarga, wydanie z 1601 roku. [28] [29]

Pierwsze wydanie „Żywotów Świętych …” miało miejsce w 1577 roku i przez kolejne 400 lat cieszyło się w Polsce niesłabnącą popularnością. Jeśli brać pod uwagę okres od pierwszego wydania do początku XX wieku – książka ta była najprawdopodobniej najpopularniejszą pozycją literatury polskiej. Utwór wydany był w dwóch tomach liczących ponad tysiąc stron.

Piotr Skarga inspirował się podobnymi pracami, m.in. Wawrzyńca Suriusa (Laurentius Surius). [30] Szacuje się, że ok. 80% treści „Żywotów świętych starego i nowego zakonu” było kompilacją z dzieła Suriusa: „De probatis Sanctorum historiis…”. Książka księdza Piotra Skargi wielokrotnie wznawiana była lekturą obowiązkową w szkołach jezuickich i niektórych szkołach parafialnych. Stanowiła również inspirację dla zarówno ludzi wykształconych jak i z czasem dla szerszych warstw ludowych. „Żywoty świętych…” Piotra Skargi były najprawdopodobniej pierwszą polskojęzyczną pozycją prezentującą sylwetkę św. Wincentego Ferreriusza. Pod datą 9 kwietnia prezentowany jest „Żywot Ś. Wincentego z Walencji, Zakonu Ś. Dominika”. [31] Świętemu poświęcone jest kilka stron (w wydaniu z 1601 roku są to strony pomiędzy 302 a 307). Mimo tak ograniczonej przestrzeni, znajduje się tam opis „Cudu w Morelli”, co potwierdza niezwykłość cudu. Poniżej prezentuję fragment tego żywota związany z cudem we wsi Morella w północnej Hiszpanii, niedaleko Walencji. Współczesne wydania, zawierają uaktualnioną składnię i ortografię, ale również błędy (wieś Morella mylnie zostaje zastąpiona Motellą). Zdecydowałem się więc zacytować tę opowieść w wersji najbardziej oryginalnej, zamieszczonej w jednym z pierwszych wydań książki Piotra Skargi (wydanie: 1601 roku):

Nie daleko od Walencyey iest wieś Morella : gdzie ieden dobry człowiek miał żonę młodą y urodziwą : ale ią złe czasy nadchodziły, iż szalała : prosił w dom swoy świętego Wincentego / aby iey błogosławił. tak uczynił / y ucichła, póki tam był. a nazajutrz gdy mąż iey szedł na kazanie / odszedł iey w domu z dzieciątkiem aby obiad czyniła / na który świętego Wincentego był prosił. onę tym czasem szaleństwo wźieło : y porwawszy syneczka zabiła go / y zśiekawszy / w kotle uwarzyła. Przyjdzie mąż / pyta żony o rybach, iesli są dla świętego dobrze uwarzone : rzecze / y mieso z rybami będzie. on się począł frasować / wiedząc iż święty Wincenty mięsa nie ie. Y obaczy a ona syneczka uważyła / krzyk się wielki stał y płacz w domu : przyjdzie ś. Wincenty na obiad / wyłożą mu onę potrawę. A on zamknąwszy się z dzieciątkiem y członeczki do członeczków złożywszy / modlitwą swoią dzieciątko ożywił y zdrowe rodzicom oddał.

Poniżej oryginalny wygląd tekstu z „Żywotów …” (wycinek pochodzi w wydania z 1603 roku z uwagi na to, że jest bardziej czytelny niż w wydaniu z 1601 roku)

Można zatem przyjąć, że do Rzeczypospolitej informacja o tym cudzie dotarła przez dzieło ks. Piotra Skargi. Jak zobaczyliśmy z oryginalnego tekstu, nie mamy wątpliwości co do miejsca wydarzenia, którym jest wieś Morella koło Walencji. Nie ulega również wątpliwości, że cud wydarzył się za życia św. Wincentego, podczas działalności kaznodziejskiej w końcowym okresie jego życia. W końcu mamy również bardzo plastyczny i długi opis, co się dokładnie stało i w jaki sposób święty uzdrowił ugotowane na obiad dziecko.

Św. Wincenty Ferreriusz nigdy nie nauczał na terenach Rzeczypospolitej, zatem w przeciwieństwie do miejsc, gdzie działał osobiście, nigdy nie powstały u nas alternatywne „ludowe” legendy o św. Wincentym przynajmniej do początku XVIII wieku, mogące mieć wpływ na twórczość plastyczną lub inne teksty pisane.

„Zycie Zachodnich kraiów Apostoła Od Boku Chrystusowego Legata Apokaliptycznego Anioła. S. WINCENTEGO FERRERYUSZA …”, 1750 rok, o. Kasjan Konieczkiewicz
(przekład z Antonio Teoliego) [32]

Książka jest napisana w języku polskim i składa się z dwóch niezależnych części. Pierwsza część związana z św. Jackiem Odrowążem została napisana przez ojca Jacka Kliszowskiego (1702-1762).

Część ta zawiera w tym wydaniu cztery [33] ilustracje. Z uwagi na zakres i tematykę pracy nie będę dalej omawiał tej części książki.

Druga część znacznie bardziej interesująca, poświęcona jest św. Wincentemu Ferreriuszowi. Jest ona skróconym tłumaczeniem omawianej książki Antonio Teolego „STORIA DELLA VITA, E DEL CULTO DIS. VINCENZO FERRERIO …”. Tłumaczenia i skrótów dokonał w 1748 roku krakowski dominikanin ojciec Kasjan Konieczkiewicz (ok. 1693-1759).

Podobnie jak we włoskim oryginale została zachowana struktura i podział książki. Niestety nie jest ona do końca konsekwentna i spójna w sensie numeracji. Nie została zachowana zgodność pomiędzy numeracją włoskiego oryginału i polskiego tłumaczenia, co nieco utrudnia porównywanie obu tekstów. Książka ma poniższą strukturę.

Część pierwsza.

  • Traktat I – „O dzieciństwie Jego”, składa się z V Rozdziałów.
  • Traktat II – „O przyjęciu Habitu Dominikańskiego od Świętego Wincentego aż do funkcji jego Apostolskiej”, składa się z VII Rozdziałów
  • Traktat III – niewyróżniony w tytule, ale traktujący o działalności apostolskiej, składa się z XXXIX Rozdziałów.


Część druga.

  • Traktat I – „O znakach apostolskich św. Wincentego”, składa się z XV Rozdziałów i opisuje liczne cuda.


Część trzecia.

  • Traktat II, składa się z VI Rozdziałów i taktuje o pożytkach jaki uczynił św. Wincenty w ludziach.


Część czwarta.

  • Traktat III – traktujący o cnotach św. Wincentego, składa się z IX Rozdziałów.


Część piąta.

  • Traktat I, Rozdziały I – XIV traktują o kanonizacji, cudach po śmierci, relikwiach i nabożeństwach.
  • Traktat II – „O cudach i łaskach, które odebrali ludzie mający nabożeństwo do św. Wincentego Ferreriusza”, składa się z XIV Rozdziałów.
  • Przydatek (Dodatki). Składa się z IV paragrafów.

Jak już wspomniałem polskie tłumaczenie zostało nieco zmodyfikowane. Po pierwsze nie zgadzają się ilości rozdziałów w poszczególnych częściach. Cud w Morelli w oryginale jest w Części II, Traktatu I w Rozdziale XVIII, a w polskim wydaniu w Części II, Traktatu I, w Rozdziale XII o tytule: „O umarłych, których Wincent Święty jeszcze żyjąc na świecie wskrzesił”. Poniżej cytuję relację z tego cudu w oryginalnym brzmieniu:

Cudownieyszą ieszcze rzecz uczynił w wskrzeszeniu umarłego dźiećiątka, które było na sztuki porąbane, puł uwarzone, a puł upieczone, co się stało w Morelli źiemi, w Krolestwie Walenckim, iako pisze Surius y P. Soveges. Kiedy przyszedł S. Wincenty do tey Ziemie, że nie było Klasztoru Dominikańskiego, zaprosił go ieden Rycerskiego stanu człowiek do domu na spoczynek, a ten Szlachćic miał żonę Lunatyczkę, która pewnemi czasy szalała, idenego dnia trafiło się, że zdała się bydź zdrowa, zostawił ią w domu mąż z służebnica, prosząc aby iaką potrawkę zgotowała na obiad Wincentemu S. a sam odszedł na kazanie jego. W tym napadło ią szaleństwo, gdy jey sługa była zabawną w inszej izbie robotą, ta wziąwszy z kolebki maleńkiego syna porąbała na sztuki, y połowę uwarzyła, połowę upiekła. Po kazaniu powróciwszy mąż do domu spytał się żony czyli iuż go owe ryby dla Wincentego S. (bo nie iadał mięsa od wźięcia S. Habitu) odpowiedźiała z wesołością nie tylko ryby gotowe, ale też będzie y smaczna potrawka z mięsa, uwarzone dźiecię y pieczone przyniosła przed oczy męża swego, ten poznawszy że to był szyaczek, ledwie nie umarł patrząc na okrutnie zamordowanego. W tym z wielkim płaczem y lamentem począł narzekać na Wincentego S. którego ieszcze nie było w domu (bo się zabawiał Modlitwą po skończonym kazaniu) mówiąc y także to O Doktorze Wincenty płaćisz mi za moię ludzkość, żem ćię przyiął do domu. Słysząc taki płacz y lament cożywo zbieglali się na widowisko. A w tym przyszedł S. Wincenty, gdy mu powiedziano co się stało, począł ćieszyć Szlachćica mówiąc: Nie turbuy się synu, bo będzie większa chwała Boga, z tego przypadku, y obaczysz iako P. Bog nagradza tym, którzy cokolwiek czynią dobrego sługom jego, kazał przynieść przed siebie porąbane na sztuki y uwarzone dźiećiątko, y złożywszy wszystkie członki tak iako należy każde na swoie mieysce uczynił taką nad nim Modlitwę: W Imie Pana naszego JEZUSA Chrystusa Syna twojego BOZE Wszechmogący! któryś z niczego sztworzyl to dźiecię y dopuściłeś aby matka tak go okrutnie zabiła uczyńże to z wielkiego miłosierdzia twego Panie, aby znowu ożyło na większą chwałe Imienia twoiego, ledwie skończył zaraz członeczki porąbanego dźiećięćia poczęły się zrastać y dźiećię ożyło.

Opis cudu jest zgodny z włoskimi oryginałami omawianymi w poprzednich rozdziałach. Polska wersja być może kładzie większy nacisk na kwestie „anatomiczne” i „kulinarne”, co być może mogło inspirować polskich malarzy do takiego a nie innego ujęcia tematu.

Na uwagę zasługuje również Część V, Traktat II, Rozdział IV – „O Wielkich Cudach i łaskach wyświadczonych od Pana Boga, tym którzy mają Nabożeństwo do obrazów św. Wincentego”.

Czytamy tam o niezwykłej relacji z 1726 roku, a więc ponad trzysta lat od śmierci Ferreriusza. Żona nie mając czym ratować ciężko chorego na febrę męża położyła mu na czole obrazek przedstawiający św. Wincentego Ferreriusza ratującego zabite dziecko z Morelli.
Cytuję: „… nie maiąc go czym ratować, miała Obrazek papierowy S. Wincentego w domu, na którym było dziecię zabite wyrażone w Mieście Moreli od matki, które wskrzesił, ten obrazek wziąwszy przyłożyła do chorego męża i rzekła: Nie przez moje zasługi, ale przez S. Wincentego Ferreriusza mam nadzieję, i spodziewam się, że cię przyprowadzi Pan Bóg do zdrowia tak jako widzisz na tym Obrazku rąbane i zabite dziecię, ledwie co położyła na głowie Obrazek, w kilka dni zdrowym został obiecując mieć Nabożeństwo do Niego aż do samej śmierci”. [34]

W rzeczywistości była to jedna z wielu grafik dewocyjnych ukazujących cud w Morelli. Przykłady takich grafik prezentuję w artykule Św. Wincenty Ferreriusz i cud wskrzeszenia poćwiartowanego dziecka – przedstawienia w malarstwie zachodnim i ameryki łacińskiej” [35]. Jest to kolejny przykład, że cud w Morelli bardzo silnie oddziaływał na ludzi zarówno w warstwie opisowej jak i graficznej. Powyższe świadectwo łączy te dwie narracje, gdzie graficzna interpretacja „Cudu w Morelli” w postaci obrazka dewocyjnego pozwala uzdrawiać ciężko chorych trzysta lat po śmierci św. Wincentego.

Identyczne co do treści zeznanie znajduje się we włoskim oryginale z 1735 roku (Część III, Traktat II, Rozdział IV, XV). Zawiera ono nieco więcej szczegółów. Autorem świadectwa była niejaka Giovanna Battista Maestroni, data zdarzenia jest identyczna – 1726 roku.

Na koniec jeszcze jedna uwaga. W polskim tłumaczeniu Morella jest pisana przez jedno „l” („Morela”). To pokazuje obiektywne trudności w analizie starodruków, gdzie niestety występują liczne literówki utrudniające poprawną analizę lub wyszukiwanie fraz.

Książka podobnie jak włoski oryginał zawiera również opis pośmiertnego cudu w Vannes. Nie będę drugi raz omawiał szczegółów związanych z tym cudem. Zachęcam do zapoznania się z oryginalnym włoskim tekstem z książki A. Teolego (omawianej w poprzednich rozdziałach). W polskiej wersji zwraca uwagę ciekawe tłumaczenie oraz (przed czym ostrzegał A. Teoli) uproszczenie informacji o dorosłym życiu ocalałego dziecka jako kaznodziei i słynnego mówcy na Sycylii.

Część V, Traktat I, Rozdział VIII.
O Nabożeństwie które mieli ludzie do S. Wincenetego w Krolestwie Sycyliyskim y po inszych Państwach.

Poczęło po inszych kraiach ustawać Nabożeństwo do niego, wzbudźił P. Bog iednego sługę Dominikana B. Jana z Miasta Pistorium, przybywszy do Sycyliy znowu zaczął promowować Nabożestwo do S. Cudotwórcy y nie bez osobliwszych cudow. W rok po śmierci S. Wincentego w Mieśćie Wannes w Brytanni, iedna białogłowa będąc ciężarnna, poczęła odchodźić od rozumu, zapomniawszy imienia y przezwiska swego, urośćiła się iey chimera w głowie że pewnego dnia niechćiała ieść żadnego pokarmu tylko kćiała ludzkiego, y wziąwszy swego synaczka maiącego miesięcy czternaście porąbała go na sztuki, iedne kazała gotować do rosołu zaprawiwszy szafranem, a drugie piec, kiedy następowała godźina obiadu powróciwszy mąż do domu, co tylko nastoł postawili potrawy z dźiećięćia przed nim z pierwszego impetu chćiał ią zabić, reflektując się że to z szaleństwa uczyniła, uskpomił passye swoie, y z wielkim płaczem y z żalem pozbierawszy kawałki z Ciała dźiećinnego, zawinąłwszy w chustę poszedł do grobu S. Wincentego, padłszy na kolana położył sztuki uwarzonego y upieczonego ćiała z wielkim płaczem zebrząc miłosierdzia Boskiego, aby przez intercessyą S. Wincentego ożyło. Na Modlitwie trwał do nocy, poki nie mieli zamykać Kośćioła, gdy go wyganiali Kośćielni ludzie, widząc ich nie dyskrecyą wyszedł zostawiwszy przed grobem S. dźiećię na sztuki porąbane, sam dla ulżenia żalu wstąpił do Krewnych, by mogł mieć iaką konsolacyą y rozrywkę. Po skończonych rozmowach widząc go sturbowanego kolligaci odprowadzali go wszyscy, aż gdy się zbliżali do domu, zastąpił mu synaczek żywy, który był na sztuki porąbany, y z wielką wesołością y radośćią wźiąwszy Oyca za kray szaty, prowadźił do domu prosząc o chleb. Widząc taki cud Oćiec ledwie nie umarł od wielkiey radośći ze żywego obaczył synaczka, przyszedłszy do domu z krewnemi, y dźiećięćiem zaraz go posilił, iednak na pamiątkę tyraństwa wszystkie blizny znać było na nim które zadała na ciele z okrucieństwa Matka. Podźiekował Oćiec za tak wielką łaskę P. Bogu, y S. Wincentemu offiaruiąc go na usługi, to dźiećię przyszedszy do rozumu, iuż wyczwiczone w szkołach świeckich, zawsze usługiwało do Mszy S. w tym Kośćiele gdzie spoczywały Relikwie S. Wincentego. A potym młodzieniaszek pamiętaiao na łaskę odebraną został Dominikanem w Klasztorze de Guerandia, po Professyi y skończonych naukach, został Doktorem S. Teologijy sławnym Kaznodźieią, tan cud nad sobą uczyniony, na wszystkich kazaniach promulgował, zachęcając ludzi do nabożeństwa ku S. Wincentemu, pokazując blizny od ran na ćiele swoim które mu zadała matka porąbawszy na kawałki: Potym śiła żydow nawrćił do wiary S. na tę pamiątkę w Sycyliy rzadko bardzo dawano insze imiona tylko albo Wincenty albo Wincencya dla tego S. Wincenty nazywany tam był Protektorem niemowląt.

Ilustracje do książki „Życie Zachodnich kraiów Apostoła …”

Kluczową różnicą pomiędzy wydaniem włoskim a polskim tłumaczeniem było dodanie 33 rycin do żywota św. Wincentego Ferreriusza oraz 4 rycin do części związanej ze św. Jackiem Odrowążem. Większość rycin do polskiego wydania wykonał Michał Surmacki [36]. Informacje o tym rytowniku są stosunkowo skąpe, aczkolwiek posiadamy informacje na temat innych jego prac w zakresie miedziorytnictwa. Z materiałów tych wynika, że wykonał on według jednych źródeł 29, a według innych od 26 do 31 rycin do polskiego wydania książki o świętych Wincentym i Jacku. Najprawdopodobniej wykonując te ryciny Michał Surmacki wzorował się na augsburskich rycinach Johanna Andreasa Pfeffela [37]. Potwierdzać ma to informacja o wydaniu z 1751 roku, gdzie wg. Karola Estreichera znajdowały się zarówno grafiki Pfeffela jak i „kopie” Surmackiego. Podsumowując temat, większość rycin z polskiego wydania miała wg. materiałów źródłowych inspiracje w niezidentyfikowanym cyklu rycin z Augsburga prezentującym życie i cuda św. Wincentego. Istotnym pytaniem wydaje się to czy skoro miał do nich dostęp Michał Surmacki, to czy były one dostępne również dla dominikanów? Odpowiedź na to pytanie oznacza, że albo malarze wzorowali się na rycinach Surmackiego z pierwszego polskiego wydania albo na pierwowzorach J. A. Pfeffela.

Oddzielną kwestią jest zgodność rycin z książki z obrazami olejnymi z klasztoru dominikańskiego w Krakowie. Tu sytuacja jest mocno skomplikowana na chwilę, kiedy pisany jest ten artykuł. Posiadamy dobrej jakości skany 33 rycin. Każda z rycin jest zaopatrzona w dwa napisy. Napis górny jest (zweryfikowałem na kilku przykładach) fragmentem z Pisma Świętego w wersji łacińskiej (Vulgata). Czterowiersz na dole jest autorskim komentarzem do prezentowanej sceny cudu lub wydarzenia związanego ze św. Wincentym.

Znacznie bardziej skomplikowana jest sprawa z obrazami olejnymi z Krakowa. Według pewnych zapisów powinno być 14 takich obrazów. Na chwilę obecną udało mi się zidentyfikować 5 obrazów z krużganków i 2 z korytarza w części niedostępnej klasztoru. Dla tych 7 obrazów olejnych mamy następujące kombinacje:

  • Zgodność tematu, zgodność dolnych napisów (3 obrazy)
  • Niezgodność tematu, zgodność dolnych napisów (3 obrazy)
  • Niezgodność tematu, niezgodność dolnych napisów (1 obraz)


Do czasu weryfikacji czy istnieją pozostałe obrazy z cyklu 14 i dokładnym ich zbadaniu nie będę wysuwał hipotez. Na dziś wydaje się, że cykl rycin mógł być inspiracją dla obrazów olejnych. Odwrotna kolejność wydaje się mało prawdopodobna.

„ANIOŁ w CIELE, APOSTOŁ w SŁOWACH, w Dziełach Osobliwy y Wielki CUDOTWORCA Święty WINCENTY FERRERYUSZ, …”, 1748 rok, w Drukarni J.K.M. Akademickiej. S.J. [38]

Trzecią pozycją w języku polskim, która ukazała się w Rzeczypospolitej w I połowie XVIII wieku i była związana z postacią św. Wincentego Ferreriusza jest książka: „ANIOŁ w CIELE, APOSTOŁ w SŁOWACH, w Dziełach Osobliwy y Wielki CUDOTWORCA Święty WINCENTY FERRERYUSZ, …”. Pozycja ta jest dostępna w litewskiej bibliotece narodowej w wersji cyfrowej.

Pierwsze wydanie miało miejsce w 1741 roku we Lwowie w Drukarni Jana Filipowicza [39], następne wydanie z 1748 roku ukazało się w Wilnie w Drukarni Akademickiej. Wileńskie wydanie było przedrukowane przez biskupa wileńskiego Michała Jana Zienkowicza [40].

Kolejne wydanie z interesującego nas okresu pochodzi z Drukarni OO Bazylianów w Supraślu z 1753 roku. Ilość przedruków i wznowień świadczy o ogromnej popularności książki. Należy zaznaczyć, że książka ta jest podzielona na dwie części. W pierwszej znajdują się:

Należy podkreślić praktyczny charakter zamieszczonych w tej książce informacji. Stanowią one gotowy materiał dla dominikanów (i innych duchownych) do uroczystego czczenia św. Wincentego. Z zapisów historycznych związanych z dominikanami w I Rzeczypospolitej wiemy, że takie nabożeństwa piątkowe, czy „Godzinki” były popularne na ziemiach polskich w ośrodkach skupionych wokół zakonów dominikańskich.

W drugiej części zatytułowanej: „Krótkie zebranie cudownego życia, wielkiego Apostoła Hiszpanii y cudotwórcy świata, świętego Wincentego Ferreryusza Zakony Kaznodzieyskiego, wyięte z różnych świętych y poważnych Autorów, tudziesz z processu Kononizacyi z włoskiego na Polski język przetłumaczone, Roku 1743” zostały zebrane informacje związane z biografią i cudami świętego. Rozbudowany tytuł dostarcza nam niezwykle istotnej informacji, a mianowicie, że źródłem były włoskie publikacje. Na zakończenie książki jest też nawiązanie do Polski. Postać św. Wincentego odbiera chwałę we Lwowie w cudownym obrazie znajdującym się w ołtarzu kościoła dominikańskiego p.w. Bożego Ciała we Lwowie. [41] Autor radzi również w pięknych słowach obrać w Rzeczypospolitej za patrona św. Wincentego Ferreriusza znanego i sławnego w całej Europie. Książkę kończą piękne życzenia:
„ … w Europie i całym świecie sławnego WNICENTEGO FERRERYUSZA obrać sobie za Patrona radzę, i upewniam, że miłosierdziem sławny, opowiadaniem słowa Boskiego głośny, w chwale Boskiej żarliwy, jako się w Hiszpanii, Kastylii, Brytanii i we Włoszech Patronem pokazał, tak i nam gdy go serdecznie wzywać będziemy, pokaże się Protektorem, ubłaga Majestat Boski za nas, który i my nie przestawajmy wysławiać, chwalić i błogosławić. AMEN.”

Wracając do „Cudu w Morelli” to pomimo ograniczonej objętości książeczki, znalazł się tu również obszerny opis cudu, który zacytuję w oryginalnym brzmieniu:

W Moreli mieście Kawaler maiący żonę obyczayną, skromną, y pobożną, przećież czasem hypokondryą albo waryacyą ćierpiącą, z przyiazni y chęći, którą miał do ś. Wincentego, prośił, aby u niego chćiał nazaiutrz ieść obiad, od czego nie wymowił śię ś. aby pomnażał w ludziach nie tak dla śiebie, iako do chwały P. Boga przychylność, więc polećił rano mąż żenie, ażeby starała śię o piękny y smaczny obiad dla pożądanego Gośćia, y nie spuszczając śię na kucharza, aby to, coby do smaku być rozumiała, przygotowała. Sam zaś Kawaler poszedł na kazanie, po wysłuchaniu słowa Boskiego maiący z zaproszonym powrócić gośćiem. Z chęćią y ochotą zawiiała śię zostawiona Gospodyni w domu koło obiadu, a w tym zwyczayna gdy ią napadła hypokondrya, dźiećię własne w sztuki porąbała, y iedne do gotowania, drugie do pieczenia dysponowała, iakoby tym śię chćiała przysłużyć, co iey naymilsze było; po skończonym tedy kazaniu, gdy powtórzywszy proźbę swą y otrzymawszy deklaracyą bytnośći ś. Wincentego poprzedza Kawaler w dom swoy, pyta, ieżeli obiad gotowy, odpowiada wesoła miną Małżonka, że wszystko gotowo;
Są ryby, są y mięsiwa, y rozumiem, że tym nie zgardźi Wincenty ś. które z własnego naszego dziećięćia dla jego ukontentowania przyprawiłam.
Krzyknie przestraszony mąż: O Boże, co za nieszczęśćie! a w tym wchodzi w dom y Wincenty ś. a usłyszawszy y zrozumiawszy nieszczęśliwy przypadek, poćieszy stroskanego Oyca:
Niefrasuy śię (prawi) Panie, idźmy do stołu, miłośierny Pan Bog nie zechce, aby ten, który dla chwały jego z domu wyszedł, y słowa jego pilnie słuchał, w nagrodę miał odbierać nieszczęśliwość.
Za wolą, y rozkazem Wincentego ś. zaśiedli do stołu wszyscy; a Wincenty ś. zlećiwszy aby na pierwszym mieyscu wszystkie części zabitego Synaczka postawione były; prętko iedne z rożnow, drugie z tyglow, inne z garkow od ognia warzone y pieczone pozdeymowali, y na mieyscu gdźie ś. kazał, postawili, a Wincenty ś. cząstkę do cząstki przyłożywszy, y wznioższy oczy do nieba, błogosławił nie praktykowaną potrawę. Patrzćie, złączone do kupy cząstki poczęły śię ruszać y w momenćie żywe podniosło śię dźiećię, dla pomnożenia chwały Boskiey w uczynkach Wincentego ś.

Opis „Cudu w Morelli” jest zbieżny z poprzednimi dwoma relacjami. Niestety książeczka nie posiada ilustracji.

Współczesne polskie książki poświęcone św. Wincentemu Ferreriuszowi

Niestety czasy współczesne nie są łaskawe dla polskich przekładów dzieł św. Wincentego Ferreriusza lub dla krajowych opracowań poświęconych postaci dominikańskiego kaznodziei. Obecnie możemy nabyć na rynku antykwarycznym pozycję naukową poświęconą działalności kaznodziejskiej Wincentego. Jest to książka naukowa wydana w Instytucie Historii PAN:

„Wincenty Ferrer. Kaznodzieja ludowy późnego średniowiecza”, Paweł T. Dobrowolski, Warszawa 1996, Instytut Historii PAN, ISBN 83-86301-34-1

Na rynku księgarskim i antykwarycznym jest również mała książeczka, z jednym z traktatów jakie pozostawił po sobie święty.

„Traktat o życiu duchowym”, („De vita spirituali”), Św. Wincenty Ferreriusz, Wydawnictwo Benedyktynów Tyniec, ISBN 97883

Obu pozycji nie będę omawiał bardziej szczegółowo. Pierwsza ma charakter naukowy i zawiera szereg ciekawych informacji oraz obszerną bazę przypisów i źródeł. Druga pozwala zapoznać się z wycinkiem poglądów Wincentego Ferreriusza. Choć miejscami jest dziś anachroniczna lub nawet śmieszna z dzisiejszego punktu widzenia (np. rady, aby spać w ubraniu) ale z drugiej strony prezentuje wiele aktualnych rad związanych z umiarkowaniem i skromnością, które to cnoty zdają się zanikać we współczesności.

Historia Morelli

„Morella y sus aldeas: geografía, estadística, historia, tradiciones, costumbres …”, 1868, José Segura y Barreda [47]

W 1868 roku ukazała się trzytomowa historia Morelli autorstwa José Segura y Barreda. W trzecim tomie, w pierwszej części, w rozdziale VII (strony 81-83), autor opisuje działalność św. Wincentego Ferreriusza historycznie związaną z Morellą.

Przy tej okazji przytacza relację z cudownego wskrzeszenia dziecka, jaka się wydarzyła w Morelli. Jest to kolejny przykład opowieści o tym samym zdarzeniu, w którym akcenty kładzione są nieco inaczej. W tej interpretacji mąż prosi kobietę aby nie oszczędzała na posiłku i przygotowała „to co najcenniejsze i najlepsze” dla znamienitego gościa. Żona w obłąkaniu zrozumiała to bardzo dosłownie. Najcenniejszą rzeczą jaką mieli z mężem był ich syn. W przypływie szaleństwa zabiła swego synka i przygotowała z niego gulasz.

Znacznie bardziej interesujące są dalsze informacje dotyczące samego miejsca. Mamy podany adres domu, w którym wydarzył się cud („que vivia en la callo de santa Maria, hoy llamada de la Virgen”), oraz informację, że dom należał do rodziny Gavaldá. W XV wieku mieszkał w nim notariusz Francisco Gavaldá, więc być może jego dziecko jest tym z opisanego cudu. Dodatkowo F. Gavaldá przechowywał jako cenną relikwię „Kazania” św. Ferreriusza, które później przekazał na prośbę patriarchy Juana de Ribera do Kolegium Bożego Ciała w Walencji. Książka jest tam przechowywana do dziś. W domu na pamiątkę wydarzeń powstała kaplica, z obrazem wotywnym przedstawiającym cud, a w innym pomieszczeniu znajdowały się piece, w których gotowane było dziecko.

Cytat z książki w języku hiszpańskim (zachowana oryginalna pisownia):

Pero lo que hizo mas célebre el viajo apostólico del P. Vicente fuó el prodigio, que obró Dios por su intercesion: os uno do los más admirables y por esto lo recuerdan los historiadores del santo. Una aberracion mental habia turbado el juicio de una señora, que vivia en la callo de santa Maria, hoy llamada de la Virgen. Oyó predicar á San Vicente y no podia menos de participar del coi:aun entusiasmo del pueblo morellano. Su esposo quiso, que el fervoroso misionero comiera un dia en su casa, y previno á su mujer en uno de los intérvalos sanos, diciéndole: mañana comerá el P. Vicente con nosotros, pero quisiera que no economizaras gastos: saca á la mesa viandas de lo mas precioso y de más estima que poseemos. Estas palabras, recogidas por una mujer de juicio poco sano, le hicieron cavilar. ¿Cuál será, se dccia, la cosa más preciosa y de más estima que tenemos en casa? Ya lo sé. No hay cosa de más precio, ni que estimemos más, que el nirio, fruto de nuestro legitimo matrimonio. El será, pues, el plato que mi esposo quiere sirvirnos en la mesa, en donde so ha de sentar el P. Vicente; y tomando en sus manos al niiio le mató y aparejó la horrible vianda. ¡Dios sin duda, permitió esto acto triste para que resplandeciera su poder, y para dar un testimonio de la virtud de su siervo! Llegada la hora, el marido, que echó de menos al niño, preguntó por él. ¿El niño`? ¿No me digistes, repuso la mujer, que aderezase un plato de lo más precioso y de más estima que se encontraba en la casa? ¿Pues qué cosa más estimada, ni de más precio que nuestro hijo? ¡Sola su carne podria satisfacer tus deseos! Helado quedarla el corazon del padre al oir á su esposa, qué tranquila referia el hecho más triste y horripilante, y alentado por la esperanza, se postró á los pies de San Vicente, implorando sus oraciones para restituir la vida al hijo objeto del más puro amor.

El Taumaturgo mandó sacar el guisado, levantó los ojos al cielo, y aquellas carnes cocidas so reunieron, sus mienbros cobraron vida y el niño salió hermoso, alabando el poder del que daba vida á los muertos. El prodigio es admirable y por esto arrancará una sonrisa á los filósofos del siglo; pero es mas digno de Dios, y nosotros no tenemos motivos para dudar de lo que afirman antiguos escritores.

En el siglo XV la casa de San Vicente pertenecia á la familia de Gavaldá. D. Francisco Gavaldá escribano do Morella, conservaba un libro de sermones del santo, como preciosa reliquia, y á intancia del Patriarca D. Juan de Ribera, lo cedió al colegio del Corpus Christi de Valencia, en donde se conserva hasta nuestros días; y por esto nos inclinamos á pensar, que el niño seria hijo del notario, abuelo tal voz de D. Francisco Gavaldá. A últimos del siglo XV se mandó pintar sobre el lienzo el prodigio, so abrió una capilla en la misma casa, que hoy se conserva abierta al culto público, enseñándose tambien el lugar en donde se hallaban los hornillos en donde se guisó la carne del niño. Nosotros hemos habitado la casa y el antiguo salon, quo hospedó el apóstol valenciano.

Współczesna literatura anglojęzyczna

The Saint and the Chopped-Up Baby
The Cult of Vincent Ferrer in Medieval and Early Modern Europe”, 2014, Laura Ackerman Smoller 

Książka Laury Ackerman Smoller „The Saint and the Chopped-Up Baby. The Cult of Vincent Ferrer in Medieval and Early Modern Europe” jest współczesną wersją opowieści o tym niezwykłym cudzie. Autorka opowiada nie tylko o źródłach, historii i ewolucji w prezentacji cudu ale również kreśli szeroki kontekst historyczny, przybliża postać św. Wincentego Ferreriusza oraz prezentuje malarskie i plastyczne interpretacje tego cudu w malarstwie zachodnim. Książka jest bogato ilustrowana i posiada doskonałą bibliografię i odnośniki.

First published 2014 by Cornell University Press, USA, Nowy York

Zakończenie

Niezwykły cud wskrzeszenie poćwiartowanego dziecka jaki dokonał św. Wincenty Ferreriusz znalazł swoje miejsce w literaturze europejskiej. Z uwagi na problemy językowe skupiłem się na sześciu językach: łacińskim jako na języku uniwersalnym, włoskim, hiszpańskim, francuskim, niemieckim oraz polskim. Obraz „Cudu w Morelli” wyłaniający się z omawianych pozycji jest spójny co do narracji. Występują pewne różnice w umiejscowieniu cudownego wydarzenia, ale i tu większość badaczy podkreśla, że była to Morella. Wyjaśnione zostają również różnice pomiędzy cudem w Morelli i podobnym cudem w Vannes. Kluczowa różnica wynika z faktu, że pierwszy cud wydarzył się za życia i przy bezpośrednim uczestnictwie Wincentego Ferreriusza a drugi po jego śmierci. Poszczególne opisy tego samego wydarzenia różniące się szczegółami pozwalają wyjaśnić różnice w ikonografii, np. informacja, że połowa dziecka gotowana była w szafranie, miała wpływ na prezentacje cudu na rycinach. Ciekawym przykładem, że „Cud w Morelli” żył dalej w świadomości wiernych jest opis uzdrowienia za sprawą ryciny przedstawiającej właśnie ten cud. Świadectwo to zostało również przetłumaczone na język polski o czym wspominam w artykule.

W przypadku polskiego piśmiennictwa informacje o św. Wincentym Ferreriuszu mogliśmy czerpać z „Żywotów Świętych …” Piotra Skargi, a następnie w I połowie XVIII wieku z tłumaczeń włoskich publikacji. Wydaje się, że Włochy i język włoski były dominującym, jeśli nie jedynym źródłem wiedzy o św. Wincentym Ferreriuszu w polskim piśmiennictwie w XVIII wieku. Cud w Morelli nie dość, że nie był pomijany to również często twórczo tłumaczony na język polski. Kluczowym dziełem wydaje się włoska książka Antoniego Teolego, która z uwagi na objętość i bardzo rzetelne informacje stanowiła najprawdopodobniej najpoważniejsze źródło dla polskich autorów. W polskim piśmiennictwie połowy XVIII wieku omawiany cud jednoznacznie przypisywany jest Morelli. Nie znane mi są inne późniejsze opracowania w języku polskim dotyczące postaci świętego. Wydaje się, że w drugiej połowi XVIII w. i XIX w. w Polsce zapomniano nieco o tym świętym. Na pewno miała na to wpływ utrata niepodległości oraz powszechna przymusowa sekularyzacja dóbr zakonnych, w tym dominikańskich. Na wsiach zaczął dominować ludowy wizerunek św. Wincentego jako uzdrowiciela dzieci i chorób. Na zapomnienie postaci świętego miała również wpływ utrata kresów wschodnich po II Wojnie Światowej z Wilnem, Lwowem czy Tarnopolem, gdzie mieściły się prężne zakony dominikańskie, w których pamięć o Wincentym Ferreriuszu była ciągle żywa.

Mam nadzieję, że poprzez opracowanie ikonograficzne i bibliograficzne jednego z najbardziej spektakularnych i pięknych cudów św. Wincentego Ferreriusza zainteresuję czytelnika tą niezwykłą postacią i przywrócę go do współczesnej świadomości.

Dodatek. Bibliografia, XVII – XVIII wiek

Podsumowanie tytułów książek, z których korzystałem w opracowaniu.

  1. „Acta Sanctorum”, tom X (Aprilis), 1675 rok, język łacinski
  2. „SANCTI VINCENTII FERRARI, HISPANI, PATRIA VALENTINI ORDINIS PRAEDICATORVM, SACRI PALATIJ MAGISTRI, … SERMONES”, 1693-1695 (trzy tomy), język łacinski
  3. „Vita E Miracoli Del Glorioso Taumaturgo E Appostolo Delle Spagne S. Vincenzo Ferreri Dell’ Ordine De Predicatori Composta Da Un Religioso Dello”, 1735 rok, język włoski
  4. „STORIA DELLA VITA, E DEL CULTO DIS. VINCENZO FERRERIO …”, 1735 rok, Antonio Teoli, język włoski
  5. „Vita e miracoli dell’apostolo valenziano San Vincenzo Ferreri dell’ordine de’ predicatori”, 1705 rok, Vincenzo Vittoria, język włoski
  6. „Historia de la portentosa vida y milagros del valenciano … S. Vicente Ferrer …”, 1735 rok, Francisco Vidal Y Micó, język hiszpański
  7. „Historia de la vida maravillosa, y admirable del segundo Pablo apostol de Valencia S. Vicente Ferrer”, 1682 rok, Fr. Andrés FERRER, język hiszpański
  8. „La vie de S. Vincent Ferrier religieux de l’ordre des Frères Prescheurs, divisée en deux parties …”, 1634 rok, Bernard Guyard, język francuski
  9. „Leben und Wunderwerke de Heiligen valentianischen Apostels Vincentius Ferrerius Predigerordens”, 1773 rok, Francisco Galvada, język niemiecki
  10. „Leben und Wunder-Werck deß heiligen Valentianischen Apostels Vincentii Ferrerii …”, 1723 rok, Juan Baptist Colomb, język niemiecki
  11. „Englisch-Apostolischer Lebens-Wandel, Des weyland im Fleisch Englisch-wandlenden, nunmehro aber denen Englischen Chören zugesellten Apocalyptischen Engels, Des Heiligen und grossen Welt-Predigers, wie auch Apostolischen Wunder-Manns Vincentii Ferreri”, 1753 rok, autor: P. F. R. B., język niemiecki
  12. „Żywoty Świętych Starego i nowego zakonu, na każdy dzień przez cały rok …”, 1601 rok, Piotr Skarga, język polski
  13. „Życie Zachodnich kraiów Apostoła Od Boku Chrystusowego Legata Apokaliptycznego Anioła. S. WINCENTEGO FERRERYUSZA …”, 1750 rok, o. Kasjan Konieczkiewicz, (przekład z Antonio Teoliego), język polski
  14. „ANIOŁ w CIELE, APOSTOŁ w SŁOWACH, w Dziełach Osobliwy y Wielki CUDOTWORCA Święty WINCENTY FERRERYUSZ, …”, 1748 rok, język polski

 


 

[1] „Wincenty Ferrer. Kaznodzieja ludowy późnego średniowiecza”, Paweł T. Dobrowolski, Warszawa 1996, Instytut Historii PAN, ISBN 83-86301-34-1
„Traktat o życiu duchowym”, („De vita spirituali”), Św. Wincenty Ferreriusz, Wydawnictwo Benedyktynów Tyniec, ISBN 9788373544727
Książki będą bardzo skrótowo zaprezentowane na końcu artykułu.

[2] Książka dostępna jest pod wieloma linkami. Przykłady:
https://books.google.pl/books?id=2FdDQd09Sp8C&printsec=frontcover&hl=pl&source=gbs_ge_summary_r&cad=0#v=onepage&q&f=false

Wszystkie tomy dostępne online: https://ancientworldonline.blogspot.com/2012/06/acta-sanctorum-online.html

[3] Inni biografowie również wspominają o podobnym cudzie we Francji, ale już po śmierci św. Wincentego Ferreriusza. Rozwinięcie tego wątku znajduje się we włoskich publikacjach biograficznych, gdzie następuje jednoznaczne rozdzielenie cudu w Morelli od cudu w Vannes.

[4] Historia druku w Polsce: https://pl.wikipedia.org/wiki/Historia_druku_w_Polsce

[5] https://babel.hathitrust.org/cgi/pt?id=ucm.5317985426&seq=5

[6] https://babel.hathitrust.org/cgi/pt?id=ucm.5317985435&seq=5

[7] https://babel.hathitrust.org/cgi/pt?id=ucm.5317985444&seq=5

[8] https://babel.hathitrust.org/cgi/pt?id=ucm.5317985462&seq=5

[9] Książka jest dostępna pod adresem: https://www.google.pl/books/edition/Vita_E_Miracoli_Del_Glorioso_Taumaturgo/fFVRAAAAcAAJ?hl=pl&gbpv=1&dq=ranzano+vita+s.+vincenti&pg=RA1-PA129&printsec=frontcover

[10] https://www.digitale-sammlungen.de/en/view/bsb11021131?page=,1

[11] Pietro Ranzano: https://en.wikipedia.org/wiki/Pietro_Ranzano

[12] Antonin Pierozzi: https://pl.wikipedia.org/wiki/Antonin_Pierozzi

[13] Francesco de Castiglione: https://it.wikipedia.org/wiki/Francesco_da_Castiglione

[14] Lorenzo Surio: https://it.wikipedia.org/wiki/Lorenzo_Surio

[15] https://pl.wikipedia.org/wiki/Benedykt_XIII_(antypapie%C5%BC)

[16] Tekst może zawierać literówki bowiem był przepisywany z książki z 1735 roku, gdzie zachowana była inna pisownia niż w obecnym języku włoskim.

[17] Schizma zachodnia: https://pl.wikipedia.org/wiki/Wielka_schizma_zachodnia

[18] Książka dostępna pod adresem: https://www.google.pl/books/edition/Storia_della_vita_e_del_culto_di_S_Vince/SyWM81_Lt9wC?hl=pl&gbpv=0

[19] Patrz nazwiska autorów, które pokrywają się w poprzedniej pozycji książkowej

[20] Tekst może zawierać literówki bowiem był przepisywany z książki z 1735 roku, gdzie zachowana była inna pisownia niż w obecnym języku włoskim.

[21] Książka dostępna pod adresem: https://www.google.pl/books/edition/Vita_e_miracoli_dell_apostolo_valenziano/sfJQAAAAcAAJ?hl=pl&gbpv=0

[22] Trudno zweryfikować o jaki kościół chodzi autorowi

[23] https://pl.wikipedia.org/wiki/Gu%C3%A9rande

[24] Książka jest dostępna pod adresem: https://www.google.pl/books/edition/Historia_de_la_vida_de_San_Vicente_Ferre/cRifdsRcINIC?hl=pl&gbpv=0

[25] Książka jest dostępna pod adresem: https://www.google.pl/books/edition/Leben_und_Wunderwerke_des_Heiligen_valen/QUVZAAAAcAAJ?hl=pl&gbpv=0

[26] Książka znajduje się obecnie w zbiorach austriackich. Nie umiem stwierdzić na ile język niemiecki używany w Austrii różni się od „niemieckich” odmian, szczególnie w XVIII wieku.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Austriacka_odmiana_j%C4%99zyka_niemieckiego

[27] Książka jest dostępna pod adresem: https://www.google.pl/books/edition/Leben_und_Wunder_Werck_de%C3%9F_heiligen_Val/D01lAAAAcAAJ?hl=pl&gbpv=0

[28] Informacje o „Żywotach Świętych …”: https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBywoty_%C5%9Bwi%C4%99tych_(Skarga)

[29] W internecie najstarsze dostępne wydania pochodzą z 1601 roku (Biblioteka Narodowa Republiki Czeskiej) i 1603 roku (Austriacka Biblioteka Narodowa):
https://www.google.pl/books/edition/Zywoty_Swietych_St%C3%A1rego_i_nowego_zakonu/gNphAAAAcAAJ?hl=pl&gbpv=0

https://www.google.pl/books/edition/Zywoty_swietych_Starego_y_Nowego_Zakonu/Sg5fAAAAcAAJ?hl=pl&gbpv=0

[30] O autorze: https://en.wikipedia.org/wiki/Laurentius_Surius

[31] Nie jest to błąd. Święto obchodzone jest 5 kwietnia, ale w starszych wydaniach informacje o św. Wincentym są pod datą 9 kwietnia.

[32] Książka jest dostępna pod adresem: https://www.google.pl/books/edition/ZYCIE_Zachodnich_kr%C3%A1iow_Aposto%C5%82%C3%A1_Od_B/nSpoAAAAcAAJ?hl=pl&gbpv=0

[33] Jedna grafika jest podwójnie prezentowana, więc są tam w sumie trzy różne grafiki.

[34] Identyczne co do treści zeznanie znajduje się we włoskim oryginale z 1735 roku (Część III, Traktat II, Rozdział IV, XV). Zawiera ono nieco więcej szczegółów. Autorem świadectwa była niejaka Giovanna Battista Maestroni, data zdarzenia jest identyczna – 1726 roku.

[35] https://www.creareaude.pl/sw-wincenty-ferreriusz-i-cud-wskrzeszenia-pocwiartowanego-dziecka-przedstawienia-w-malarstwie-zachodnim-i-ameryki-lacinskiej/

[36] Michał Surmacki w „Biogram Polskiego Słownika Biograficznego w latach 2009-2010 – tom XLVI: https://www.ipsb.nina.gov.pl/a/biografia/michal-surmacki
oraz informacje ze Słowinka rytowników polskich: https://onebid.pl/pl/papers/Slownik-rytownikow-polskich/Slownik-rytownikow

[37] https://de.wikipedia.org/wiki/Johann_Andreas_Pfeffel

[38] Książka jest dostępna pod adresem: https://kolekcijos.biblioteka.vu.lt/objects/VUB01_000487941#00005

[39] Książka jest dostępna pod adresem: https://www.dbc.wroc.pl/dlibra/publication/42909/edition/38585
Aprobata książki jest z 1741 roku ale część biograficzna pochodzi z 1743 roku („z włoskiego na Polski przetłumaczone, Roku 1743”). Wydaj się zatem, że pomimo informacji na stronie biblioteki, pozycja została wydrukowana w 1743 lub po 1743 roku.

[40] Biografia: https://pl.wikipedia.org/wiki/Micha%C5%82_Jan_Zienkowicz

[41] Do przyszłych badań i weryfikacji

[42] Książka jest dostępna pod adresem: https://www.google.pl/books/edition/Historia_de_la_vida_maravillosa_y_admira/8FjAlqEM9pMC?hl=pl&gbpv=0

[43] “Cannibalism in High Medieval English Literature”, H. Blurton, https://books.google.pl/books/about/Cannibalism_in_High_Medieval_English_Lit.html?id=SVYBDgAAQBAJ&redir_esc=y

[44] Książka jest dostępna pod adresem: https://www.google.pl/books/edition/La_vie_de_S_Vincent_Ferrier_religieux_de/aFi7W8oU6IMC?hl=pl&gbpv=0

[45] Bernard Guyard: https://fr.wikipedia.org/wiki/Bernard_Guyard

[46] Bardzo dziękuję dobremu koledze M.Z. za pełną pasji i zaangażowania pomoc w korekcie francuskiego tekstu.

[47] Książka jest dostępna pod adresem: https://repositori.uji.es/xmlui/handle/10234/12683
oraz:
https://sirio.ua.es/libros/BGeografia/morella_I/thm0000.htm
https://sirio.ua.es/libros/BGeografia/morella_II/thm0001.htm
https://sirio.ua.es/libros/BGeografia/morella_III/thm0001.htm