Powrót

Pieśń o błogosławionym Władysławie z Gielniowa autorstwa Józefa Epifani Minasowicza

Trzecia część cyklu poświęconego poezji ku czci błogosławionego Władysława z Gielniowa omawia pochodzącą z połowy XVIII wieku, późnobarokową pieśń autorstwa Józefa Minasowicza.

Pieśń o błogosławionym Władysławie z Gielniowa autorstwa Józefa Epifani Minasowicza

Autorem kolejnego utworu poetyckiego poświęconego bł. Władysławowi z Gielniowa jest Józef Epifani Minasowicz (Minasiewicz). Jest to postać bardzo barwna i wszechstronna. Był on polskim wydawcą, poetą, tłumaczem, publicystą i redaktorem. Pisywał pod swoim imieniem, ale również używał pseudonimów. Nie chcę powielać informacji dostępnych w internecie i tym razem zachęcam do przeczytania jego biogramu w Wikipedii. Jest on zrobiony bardzo rzetelnie, dokładnie i zawiera bardzo wiele informacji zarówno o życiu jak i twórczości Minasowicza. [1]

W zbiorze utworów pod tytułem: „Zbiór rytmów polskich” z 1756 roku w tomie II, części III znajduje się cykl „SAPHO SŁOWIENSKA albo Ody Polskie”. [2] Trzecim w kolejności hymnem jest „Oda o Błogosławionym Ładysławie z Gielniowa, Patronie Korony Polskiej y W. X. Litewskiego, a w szczególności miasta Warszawy”. Utwór nie jest datowany, ale powstał zapewne po 1750 lub 1753 roku, a przed datą wydania książki czyli rokiem 1756. Pierwsze daty związane są z beatyfikacją 11 lutego 1750 roku lub polską uroczystością beatyfikacji połączoną z jubileuszem trzechsetlecia bernardynów w Polsce 19 sierpnia 1753 roku. Co ciekawe w wierszu bł. Władysław jest nazywany patronem Warszawy i Patronem Polski i Litwy jeszcze przed oficjalnym zatwierdzeniem tych tytułów, gdyż dopiero w 1759 r. papież Klemens XIII ogłosił błogosławionego Władysława patronem Królestwa Polskiego i Litwy. Jeśli chodzi o patronowanie Warszawie to miało ono długą tradycję sięgającą XVI wieku, a zatwierdzoną przez Senat Warszawy w 1604 roku (formalna decyzja Stolicy apostolskiej miała miejsce dopiero w XX wieku – papież Jan XXIII 19 grudnia 1962 r. ogłosił go głównym patronem Warszawy). Powyższa analiza pozwala zawęzić powstanie utworu na okres między 1750 a 1756 rokiem, przy czym najbardziej prawdopodobna data jest związana z uroczystościami beatyfikacyjnymi czyli 1753 rokiem.

Trzy wersje „Pieśni o bł. Władysławie” z XVIII wieku

Warto równocześnie zaznaczyć, że w polskich zbiorach cyfrowych znajduje się również „PIEŚŃ NOWA o B. ŁADYSŁAWIE z GIELNIOWA. Zakonu Seraficznego Minorytów Obserwantów. Patronie Korony Polskiej i W. X. Litt. a w Szczególności Miasta Rezydencyonalnego J. K. Mci
WARSZAWY”
. [3] Opis biblioteczny wskazuje na autorstwo Józefa Minasowicza. Data wydania wg. źródeł biblioteki to 1794 rok. Oba te wydania nieco się różną. Pierwsze z 1756 roku zawiera 18 zwrotek, a z wydania z 1794 roku – 17 zwrotek. Inna jest też miejscami kolejność zwrotek oraz ich treść, która w późniejszej wersji dostosowana jest do języka polskiego doby oświeceniowej. Niewątpliwie obie te wersje są autorstwa Minasowicza. Pierwsza wersja z lat 1750 – 1753 jest na pewno wersją autorską, druga może być „przeróbką” autora, który jeszcze żył lub co bardziej według mnie prawdopodobnie „przeróbką” wydawcy mającą na celu uwspółcześnienie języka. O modyfikacji świadczy również zmieniony tytuł: „PIEŚŃ NOWA o B. ŁADYSŁAWIE z GIELNIOWA …”.

Trzecia wersja „Pieśni” jest dostępna w książeczce z 1823 roku „Nabożeństwo do błogosławionego Ładysława z Gielniowa, wyznawcy zakonu ś. Franciszka […], patrona narodu polskiego i Warszawy, którego ciało w kościele warszawskim XX. Bernardynów cudami wsławione spoczywa”. [4] Według Teresy Sozańskiej – Czajkowskiej [5] wersja ta pochodzi z 1751 roku z dzieła: „Nowo błogosławiony Ładysław z Gielniowa Zakonu Serafickiego OO. Bernardynów Wielko-Polskiey prowincyi. Po szczęściwie otrzymanym dekrecie beatyfikacyi y uroczystości swoiey nowym nabożeństwem przywitany. Kosztem iednego nabożnego do tegoż Błogosławionego, który prosi o troie Pozdrowienia.” [6] Niestety nie mam wersji cyfrowej ani papierowej tej pozycji, a Pani Teresa Sozańska – Czajkowska podaje jednie trzy wybrane zwrotki. Źródła na które się powołuje nie udało mi się również zidentyfikować.

Do dalszej analizy wybrałem Pieśń co do której nie ma wątpliwości kto jest autorem, znana jest data wydania i jest wersją najdłuższą i najciekawszą literacko.

Poniżej jej treść z uwspółcześnioną ortografią.

Treść Pieśni (Ody) o błogosławionym Władysławie z Gielniowa autorstwa Józefa Epifani Minasowicza

ODA
O Błogosławionym ŁADYSŁAWIE z Gielniowa,
Patronie Korony Polskiej i Wielkiego Księstwa Litewskiego:
a w szczególności Miasta Warszawy.

Ciesz się Narodzie Polski! ciesz Korono!
Że twe w tak wielu Świętych płodne łono.
Świat to bowiem cały przyzna:
Że Polska, Świętych Ojczyzna.

Mały masz zaszczyt Matko z swoich Synów?
Których świat pełny sławą świętych czynów.
Mały zaszczyt z ŁADYSŁAWA?
Gdzież niegłośna jego sława?

Sława Świętego życia z wielkich cudów,
Którymi, ludzi z chorób, z rożnych trudów
Dźwigał, i leczył kaleki
Garnące się do opieki.

Żywot umarłym, ślepym wracał oczy,
Słuch głuchym, Patron z pomocą ochoczy,
Którą, gdy chromi uczuli
Biegną z dziękami bez kuli.

Twej przypisuje cny Obrońco Polski!
Pomocy: klęskę Turków, Kraj Podolski.
Gdy ich wojsko na dno jedzie,
Załamawszy się na lodzie.

Gdy z siedemdziesięciu, tylko siedem tysięcy
Wybrnie z tej toni lodowej, nie więcej.
Reszta, na kształt Faraona
Wojska, w głębi pogrążona.

Niechaj się wzbije sława nad Karpaty,
Głosząc twe cuda pomiędzy Sarmaty.
Niech zapisze na Krępaku,
Imię twe Święty Rodaku!

Niechaj Koronny z Litewskiego Księstwa
Orzeł Pogonią, ugania zwycięstwa
Niech przeciwne tłumiąc siły,
Pędzi fata do mogiły.

Niech co nam słodkiej zazdroszczą swobody,
Obce Ojczyźnie kark zniżą Narody.
Niech Polskiego znają Ptaka
Cnej Wolności jedynaka.

Ty Królewskiego Stróżem Majestatu,
Ty bądź Obrońcą Polskiego Senatu,
Stan Rycerski miej w opiece,
W którą dufa, nie w fortece.

Ratuj Ojczyznę, ratuj lud ubogi,
Oddal uciski, oddal wszelkie trwogi,
Odwróć troski i kłopoty,
Cofnij nazad wiek nam złoty.

Warszawa nasza, na kształt mężnej Sparty
Bez murów, ma bok ze wszech stron otwarty,
Ty jej twierdzą, Ty bądź wałem,
Obronnym Antemurałem.

Wspieraj trojakie Magistratu Stany
Radce, Ławniki, Gmin z ludu wybrany,
Wszak żeś z Nieba ŁADYSŁAWIE!
Patronem dany Warszawie.

Herbowej Miasta bądź Tarczą Syrenie,
Boć niedołężne to z siebie stworzenie,
Gdy ją pomoc twa uzbroi,
Już nikogo się nie boi.

A rozpuściwszy słodkich głosów dźwięki,
Zanuci wdzięcznym koncertem ci dzięki,
Odgłos Wiślane nurty dadzą:
Że Syrena pod twą władzą.

Broń nas od moru, broń od ognia, wojny,
Daj w obfitości wiek pędzić spokojny,
Broń od głodu, niech nam daje
Ziemia bujne urodzaje.

Broń, niech nas BÓG w swym nie karze rankorze,
Sprawy zbawienia ziomków Promotorze!
Broń od wiecznej kondemnaty
Przychylne sobie Sarmaty.

Ratuj nas w życiu, ratuj nas przy zgonie,
Wezwany głosem próśb naszych Patronie!
Ratuj klienta Autora,
Coć poświęca pracę pióra.

Uwagi i moje komentarze do tekstu ułatwiające zrozumienie treści:

… klęskę Turków, Kraj Podolski.
Gdy ich wojsko na dno jedzie,
Załamawszy się na lodzie.
[…]
Najprawdopodobniej poeta opisuje wydarzenie, z bitwy pod Chocimiem. Faktycznie zawalił się most, ale uciekający Turcy umierali w lodowatej wodzie.
Niech zapisze na Krępaku.„Krępak” – twardy, nieporuszony kamień, skała, dziś można powiedzieć „wyryte w kamieniu / skale”.
Pędzi fata do mogiły.„fata” = wróg, nieprzyjaciel; zatem:
„Pcha nieprzyjaciół do grobu (mogiły)”
W którą dufa, nie w fortece.„dufać” to staropolski odpowiednik dzisiejszego „ufać” lub „pokładać nadzieję”.
Obronnym Antemurałem.łac. antemurale = przedmurze (tu znaczy: Polska jako przedmurze chrześcijańskie)
niech nas BÓG w swym nie karze rankorze.łac. rancor = trwała uraza, gniew, nieprzebaczona złość, zawziętość
Broń od wiecznej kondemnaty.„wieczna kondemnata” to metaforyczne określenie Sądu Ostatecznego = broń przed wiecznym potępieniem.

Analiza wiersza

Wydaje się, że szczególnie w tym wypadku ważnym jest podanie kontekstu historycznego związanego z postacią bł. Władysława oraz szerszego spojrzenia na sytuację polityczno społeczną w Rzeczypospolitej. Na początek oczywiste stwierdzenie, że utwór powstał z okazji beatyfikacji Władysława z Gielniowa. Czy był to rok 1750, kiedy kult został oficjalnie zatwierdzony czy rok 1753 kiedy odbyły się oficjalne uroczystości w Polsce nie ma większego znaczenia dla analizy treści. W dziejach Rzeczypospolitej to okres panowania króla Augusta III Sasa. To moment względnego spokoju po burzliwych wojnach pierwszej połowy XVIII w., ale też czas narastającej słabości państwa polskiego. Jednocześnie jest to okres dojrzałej kultury sarmackiej, przywiązania do dawnych swobód, ideologii przedmurza chrześcijaństwa. W sferze religijnej to okres silnej pozycji Kościoła katolickiego, rozwoju kultu świętych i patronów, powstawania licznych bractw, pielgrzymek. Religia poprzez kult świętych (jak błogosławiony Władysław z Gielniowa), poprzez nabożeństwa i modlitwy o pomyślność państwa — była elementem kulturowego jednoczenia społeczeństwa i strategicznym narzędziem umacniania wspólnej tożsamości narodowej. Jednocześnie jako państwo byliśmy już zależni od sąsiadów i słabi. Nie sprzyjała Polsce niezależna polityka magnaterii czy słaba gospodarka ciągle oparta na nieefektywnym rolnictwie. Dziś określamy ten okres, szczególnie w kontekście funkcjonowania struktur państwa jako czas „państwa upadłego” w kontekście trwałej niewydolności ustrojowej. Zrywane sejmy, brak reform wewnętrznych i fiskalnych, brak własnej armii, decentralizacja władzy i pozostawienie jej w rękach zwalczających się magnatów musiało doprowadzić do katastrofy jaką były rozbiory Polski. Widzimy to jednak wyraźnie dziś z odpowiedniej perspektywy historycznej. Żyjąc w połowie XVIII wieku w Rzeczypospolitej można było dostrzec oznaki upadku, ale z drugiej strony państwo trwało niezmiennie w swoich granicach, rozwijała się kultura, brak było wojen zewnętrznych, a nawet nastąpiło pewne ożywienie gospodarcze.

W tej atmosferze powstaje omawiana Pieśń / Oda do bł. Władysława. Utwór łączy hagiografię, panegiryk narodowy i modlitwę wstawienniczą, tworząc tekst silnie osadzony w kulturze sarmackiej Rzeczypospolitej połowy XVIII wieku. Oda Józefa Minasowicza to religijno-patriotyczny panegiryk, który przedstawia bł. Władysława jako niebiańskiego protektora Rzeczypospolitej, łącząc kult świętego z ideologią sarmacką i modlitwą za państwo. Z utworu już na samym początku przebija duma i radość z tego, że Polska jest krajem świętych. Jednym z nich jest błogosławiony Władysław, któremu wstawiennictwu zawdzięczamy zwycięstwo nad Turkami. W najkrótszej wersji (i nie omawianej przez mnie) Pieśni zwycięstwo nad Turkami przypisuje się bezpośrednio bł. Władysławowi.

Jeszcze za życia mocno bronił Polski,
Jak Turcy wpadli kraj niszczyć Podolski;
Bo z siedemdziesięciu tylko siedem tysięcy,
Wybrnęło z toni lodowej nie więcej;

Jestem jednak zdania, że to błąd historyczny. W omawianej Pieśni Józefa Minasowicza chodzi najprawdopodobniej o kampanię chocimską i pośmiertne wstawiennictwo bł. Władysława. Można bowiem wnioskować, że jest to opis zdarzenia po śmieci bł. Władysława:

Twej przypisuje cny Obrońco Polski!
Pomocy: klęskę Turków, Kraj Podolski.

Kolejne wersy Pieśni to modlitwa i prośba wstawiennicza za Ojczyznę. Nie ma tu jednak refleksji, że źródłem problemów są nasze zaniedbania jako narodu, brak reform, niezdolność do działania, źle używana wolność która niestety przypomina coraz bardziej anarchię. Jest za to prośba do Władysława aby mówiąc lapidarnie: „było jak kiedyś”:

Niechaj Koronny z Litewskiego Księstwa
Orzeł Pogonią, ugania zwycięstwa
Niech przeciwne tłumiąc siły,
Pędzi fata do mogiły.

Niech co nam słodkiej zazdroszczą swobody,
Obce Ojczyźnie kark zniżą Narody.
Niech Polskiego znają Ptaka
Cnej Wolności jedynaka.

Końcowa część Pieśni odwołuje się do patronatu nie tylko nad Ojczyzną, ale nad stolicą Warszawą. Tu treść prośby jest bardziej typowa obejmując standardowe prośby o ochronę od: chorób, głodu, ognia, wojny, nawiązując do słów litanii. Poetycko brzmią wersy, w których poeta prosi bł. Władysława o „tarczę” dla Syreny – herbowego symbolu Warszawy. Na koniec pieśni autor zwraca się do bł. Władysława jako do „ziomka” czyli „naszego” świętego w Niebie aby chronił „przychylne sobie Sarmaty”.

Oda do błogosławionego Władysława z Gielniowa autorstwa Józefa Minasowicza jest niezwykle ciekawym świadectwem oddającym ducha Rzeczypospolitej połowy XVIII wieku. Względny spokój w połączeniu z bogatą kulturą religijno – sarmacką usypiał niejako czujność elit. Widziały one co prawda zagrożenia, ale ratunkiem miał być kolejny święty czy błogosławiony, który wyprosił pomyślność, a w najgorszym przypadku choć uchronił od klęsk i plag. Przewrotnie można odczytać tę Pieśń jako swoisty kontrakt. Wybraliśmy Cię na patrona Korony Polskiej i Wielkiego Księstwa Litewskiego, to spraw proszę, aby za Twoim wstawiennictwem wróciły dawne pomyślne czasy. Czytając Odę z dzisiejszej perspektywy i wiedzy historycznej rzuca się w oczy brak refleksji, że rak toczący ustrój Rzeczypospolitej wynikał nie z braku wstawiennictwa czy braku Opatrzności Bożej, ale z naszych ziemskich zaniedbań. Otrzeźwienie narodowe przyjdzie chwilę później, ale będzie już za późno i Polska zniknie z mapy Europy w wyniku rozbiorów.

W warstwie literackiej utwór należy do późnego baroku. Nie jest to poezja kontemplacyjna ani mistyczna. Pieśń należy do nurtu poezji publicznej, retorycznej i funkcjonalnej, mającej budować kult i wspólnotową tożsamość. Oda operuje nadzieją, radością i dumą narodową. Symbole narodowe do których odwołuje się poeta takie jak: Orzeł, Pogoń, Syrena są przez postać bł. Władysława wciągnięte w sferę sakralną. Błogosławiony staje się patronem politycznej wspólnoty, co jest charakterystyczne dla sarmackiej wizji religii jako opieki nad narodem. Pod względem budowy wiersza – autor zachowuje rymy parzyste (aabb), całość utworu jest rytmiczna. Prosta budowa wiersza zapowiada wpływy oświecenia. Zwracają uwagę liczne apostrofy i anafory („Broń… Wspieraj… Ratuj…”). W kontekście funkcji jest to poezja bardziej użytkowa niż artystyczna. Z dzisiejszej perspektywy jej wartość historyczna przewyższa wartość czysto artystyczną dając nie tylko obraz epoki, ale również pokazując jak bł. Władysław był postrzegany w czasach saskich.



[1] Biogram na Wikipedii: https://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_Epifani_Minasowicz

[2] Link do wersji cyfrowej: https://polona2.pl/item/zbior-rytmow-polskich-jozefa-epifaniusza-minasowicza-czesc-trzecia-czwarta,MjAyMzE0NzQ/

[3] https://dbc.wroc.pl/publication/25596

[4] „Nabożeństwo do błogosławionego Ładysława z Gielniowa, wyznawcy zakonu ś. Franciszka […], patrona narodu polskiego i Warszawy, którego ciało w kościele warszawskim XX. Bernardynów cudami wsławione spoczywa”, 1823 rok; https://polona.pl/preview/b7db1673-6e5d-47d0-a4d5-329c763aa1cb

[5] Teresa Sozańska – Czajkowska „Błogosławiony Władysław z Gielniowa”, Warszawa 1992, strona 52.

[6] „Nowo błogosławiony Ładysław z Gielniowa …”, 1751 r.; https://www.estreicher.uj.edu.pl/staropolska/baza/wpis/?sort=nazwisko_imie&order=1&id=148263&offset=0&index=1