Powrót

Ludowe obrazy religijne w polskiej kinematografii – „Chłopi”

Chłopi

Jak wyglądała polska kultura chłopska w II połowie XIX wieku? Jaką rolę odgrywała w niej ludowa pobożność? Jak wyglądał wystrój chłopskiej izby? W końcu, jakie znaczenie miały w tej kulturze obrazy religijne? Na te pytania znajdujemy odpowiedzi w licznych pracach naukowych, artykułach etnograficznych, jednak nic lepiej nie zobrazuje tego zjawiska jak dobrze nakręcony film. W przypadku „Chłopów” Władysława Reymonta mamy do czynienia z uniwersalnym arcydziełem literackim. W mojej ocenie również ekranizacja powieści z 1972 roku należy do bardzo udanych i pod wieloma względami jest wybitna.

Tym, co nie budzi żadnych polemik wśród widzów i krytyków filmowych jest doskonała scenografia użyta w filmie. Elementem tej scenografii są obrazy religijne niezwykle popularne w polskiej XIX wiecznej wiejskiej rzeczywistości. Z pełną odpowiedzialnością mogę potwierdzić, że w zakresie użytych w filmowej scenografii świętych obrazów, wybrano naprawdę ciekawe i różnorodne prace. Dochowano przy tym należytej staranności przy wyborze obrazów, tak, że odpowiadają one realiom historycznym i etnograficznym. Film jest zatem nie tylko bardzo dobrą ekranizacją wybitnej powieści, ale pod względem scenografii może stanowić wzorzec do naśladowania. Zaznaczę również, że obecnie jest dostępna wersja filmu po obróbce cyfrowej, co w znakomity sposób poprawia jakość i odbiór filmu.

„Chłopi” w reżyserii Jana Rybkowskiego

Choć artykuł jest poświęcony świętym obrazom, rozpocznę od dwóch ujęć krajobrazu z pierwszego odcinka pod tytułem „Boryna”. Film obfituje w piękne, malarskie sceny. Te poniższe, z początkowych minut filmu śmiało mogłyby być tematem obrazu nie jednego polskiego „monachijczyka”, dając jednocześnie przedsmak wzorowej współpracy reżysera i ekipy zdjęciowej.

Wracając do tematu głównego, większość scen we wnętrzach dzieje się w chałupie Boryny, u Dominikowej, ale również u wójta i Kowala. Za każdym razem jest to inna izba, przystrojona różnymi ozdobami i innymi świętymi obrazami. Obecnie najprawdopodobniej użyto by tych samych obrazów jedynie w innej aranżacji. W „Chłopach” Jana Rybkowskiego nie było miejsca na półśrodki. Każde wiejskie wnętrze było inne i oryginalne. Zdobiły je różne papierowe wycinanki, „pająki”, obrazy i oleodruki oraz odświętnie prezentowane malowane talerze. Jeśli były to nawet oleodruki a nie obrazy malowane to przedstawiały typowe polskie tematy. W przypadku kiedy obraz przedstawiał św. Rodzinę scenarzysta nie poszedł na skróty i nie użył jednego z dziesiątek uniwersalnych przedstawień tego typu, ale wybrał polską św. Rodzinę Kaliską. Ilustruje to poniższy przykład. Za piękną Jagusią widzimy obraz św. Rodziny Kaliskiej oraz fragment oryginalnej wycinanki łowickiej.

„Chłopi”, odcinek 3 – „Zrękowiny”, reż. Jan Rybkowski (1972)

Sceny z wesela Jagny i Boryny obfitują w bogactwo zwyczajów, strojów i oryginalnego wystroju chłopskiej izby. Poniżej prezentuję scenę z wesela, gdzie znowu scenarzysta użył typowo polskie obrazy. Uważny obserwator rozpozna nad głową Jagny wizerunek Matki Boskiej Dzikowskiej.

„Chłopi”, odcinek 4 – „Wesele”, reż. Jan Rybkowski (1972)

Kolejne odcinki również obfitują w ciekawe ujęcia. Nie sposób ich wszystkich zaprezentować. Na uwagę zasługuje scena masażu pleców Boryny przez Dominikową. W tle za łóżkiem Boryny mamy cztery oryginalne malowane obrazy: Ucieczka do Egiptu, Matka Boska Częstochowska adorowana przez świętych, Matka Boska Ostrobramska i Grób Pański. Wszystkie cztery obrazy pochodzą z jednego warsztatu i są w oryginalnych ramach za szkłem. Pomiędzy nimi wisi mniejszy oleodruk św. Rodziny Kaliskiej.

„Chłopi”, odcinek 6 – „Ogień”, reż. Jan Rybkowski (1972)

Odcinek „Gospodynie” z racji kręcenia wielu scen we wnętrzu również prezentuje piękne ujęcia świętych obrazów. W poniższej scenie widać w jaki sposób obrazy były wieszane w izbach. Zwykle obrazy grupowano jeden obok drugiego, a gdy brakowało miejsca obrazy wieszane były często w dwóch rzędach, jedne nad drugimi. Na Podhalu taki sposób prezentacji obrazów jeden obok drugiego nazywany był „paradą”. Scena, w której Hanka znalazła właśnie oszczędności Boryny, na które zakusy ma pozostała rodzina pokazuje taki właśnie oryginalny sposób wieszania obrazów w wiejskiej izbie w II połowie XIX wieku.

„Chłopi”, odcinek 8 – „Gospodynie”, reż. Jan Rybkowski (1972)

Odcinek „Wielkanoc” to prawdziwa uczta dla oczu. Oryginalne zwyczaje, palemki, pisanki, zdobienia, kontrast między świątecznym stołem u Borynów i u Dziedzica. Na próżno szukać tak pięknych i dopracowanych ujęć zwyczajów wielkanocnych w innym polskim filmie. Jako przykład chciałbym zaprezentować ujęcie Józki i parobka – sieroty Witka na tle trzech oleodruków: Matki Boskiej Częstochowskiej, Matki Boskiej Pompejańskiej i Adoracji Eucharystii.

„Chłopi”, odcinek 9 – „Wielkanoc”, reż. Jan Rybkowski (1972)

Poniżej element wystroju wiejskiej izby niezwiązany bezpośrednio z tematem świętych obrazów, ale przedstawiony kilkukrotnie w filmie. To wielkanocny „pająk” element ozdobny podwieszany pod sufitem, zmieniany i zdobiony w zależności od rodzaju świąt religijnych.

„Chłopi”, odcinek 9 – „Wielkanoc”, reż. Jan Rybkowski (1972)

Dziesiąty odcinek filmu pod tytułem „Śmierć Boryny” przynosi kolejne niezwykle oryginalne i ciekawe sceny. Zwracam uwagę na fragment filmu z modlitwami nad umierającym Boryną. Wymowna jest scena, gdzie Jagna czeka na śmierć Macieja a gromnica odbija się w szybie Ucieczki do Egiptu. Trochę tak jakby za chwilę i ona miała metaforycznie uciec od nieszczęśliwego związku.

„Chłopi”, odcinek 10 – „Śmierć Boryny”, reż. Jan Rybkowski (1972)

Chwilę później w filmie następuje jedna z najbardziej plastycznych i dramatycznych scen w polskiej kinematografii – to jest śmierć Boryny. Gorąco zachęcam do zwrócenia uwagi na tę scenę w filmie, bowiem zdjęcie nie oddaje jej dynamiki i piękna. Półprzytomny Boryna budzi się o świcie. Za chwilę jego postać rozjaśniają pierwsze promienie wchodzącego słońca. W tle dla kontrastu śpi młoda Jagna z obnażoną piersią. Zestawienie młodości i witalności ze starością i śmiercią jest tu znacznie ciekawsze niż na obrazach Teodora Axentowicza. Z cienia wstającego półprzytomnego Boryny wyłania się obraz Matki Boskiej Ostrobramskiej. Obok niego widzimy obraz Chrystusa w grobie jakby symbol tego, co za chwilę stanie się z najznamienitszym gospodarzem wśród „lipczaków”. Scena absolutnie wyjątkowa, plastyczna nadająca się bez większych zmian, jako temat malarski. Jakże byłaby uboższa, gdyby nie symboliczne święte obrazy w tle, „grające” w tej scenie.

„Chłopi”, odcinek 10 – „Śmierć Boryny”, reż. Jan Rybkowski (1972)

W jedenastym odcinku „Scheda” jesteśmy świadkami jak pod nieobecność Antka rodzina próbuje dzielić majątek po zmarłym Macieju Borynie. Kowal Michał, zięć Boryny grany doskonale przez Bronisława Pawlika próbuje „wyszarpnąć” dla siebie jak najwięcej. Święte obrazy, tu pokazane w dwóch rzędach, są niemymi świadkami tego procederu. W górnym rzędzie widzimy obrazy św. Anny Samotrzeciej z Przyrowa i typowy „wysadzany” obraz Matki Boskiej Częstochowskiej. Poniżej zawieszone są dobrze znane obrazy ze sceny śmierci Boryny.

„Chłopi”, odcinek 11 – „Scheda”, reż. Jan Rybkowski (1972)

Na oddzielną pochwałę dla scenarzysty zasługuje scena procesji Bożego Ciała. Chorągiew procesyjna z Matką Boską Częstochowską użyta w filmie pochodzi z pewnością z XIX wieku. Matka Boska Częstochowska ma korony papieża Klemensa XI malowane w charakterystyczny ludowy sposób przypominający pióropusze indiańskie. Feretrony procesyjne prezentowane obok są również oryginalne i pochodzą z epoki.

 

 

Pod koniec odcinka jest również bardzo charakterystyczna scena wystawiania podczas burzy świętych obrazów w oknach w celu ochrony przed piorunami i pożarem. Scenarzysta użył tu między innymi oleodruku Matki Boskiej Piekarskiej z charakterystycznymi doklejanymi trójwymiarowymi papierowymi koronami.

„Chłopi”, odcinek 11 – „Scheda”, reż. Jan Rybkowski (1972)

W ostatnim odcinku „Zemsta” jest niezwykle przejmująca scena, w której biedna stara kobiecina czeka na śmierć. Gospodarze obiecali jej, że jak przyjdzie jej czas to, mimo, że nie miała gospodarstwa i domu, pozwolą jej położyć się na łóżku pod świętymi obrazami i w taki sposób godnie umrzeć. Pokazuje to kolejny raz jak duże znacznie miały święte obrazy w rzeczywistości XIX wiecznej polskiej wsi. Niestety scena jest scena jest stosunkowo ciemna, więc nie zamieszczam zdjęcia i jedynie zwracam na nią uwagę.

W końcu, gdy z Lipiec rusza piesza pielgrzymka do Częstochowy, Hanka wybacza Dominikowej i Jagnie urazy i obiecuje przywieźć z Jasnej Góry dewocjonalia dla domowników. W ten właśnie sposób święte obrazy trafiały do polskie strzechy. Kupowane na lokalnych odpustach i jarmarkach bądź przywożone z pielgrzymek. W tej scenie za Hanką widzimy oleodruk Matki Boskiej Częstochowskiej przystrojony sztucznymi kwiatkami.

„Chłopi” reż. Jan Rybkowski (1972)

Podsumowanie

„Chłopi” Reymonta to uniwersalne arcydzieło literackie, ekranizacja Jana Rybkowskiego jest również moim zdaniem niezwykle udana. Obsada i gra samych aktorów to cały czas niedościgły wzorzec dla współczesnych produkcji. To wszystko są oczywistości powtarzane w wielu recenzjach czy opracowaniach.

W niniejszym artykule chciałem zwrócić uwagę na niezwykle wysoki poziom scenografii, która nie tylko jest zgodna historycznie i etnograficznie, bogata, oryginalna i różnorodna, ale również stanowi niezwykle istotny element budujący atmosferę filmu. Elementem tej scenografii na której się skupiłem są święte obrazy, które nie tylko zdobią liczne sceny, ale jak to starałem się pokazać, również „grają” w filmie. Historia społeczności w Lipcach ujęta jest w ramy czasowe czterech pór roku i nierozerwalnie związanych z nimi świąt religijnych. Choć warunki życia były wtedy niewspółmiernie cięższe, był to zupełnie inny świat, ale świat prostszy. Z jednej strony były uniwersalne dramaty, zazdrość, ból, cierpienie, z drugiej strony panował powtarzalny ład, związany z cyklem przyrody i wtórującymi mu świętami religijnymi. A święte obrazy jak widać, nie były tylko elementem dekoracyjnym, ale stanowiły bardzo istotny element życia.

Epilog

Żyłka poszukiwacza nie pozwalała mi spocząć zanim nie zidentyfikuję pochodzenia obrazów użytych w filmie. Prezentowane w filmie obrazy w większości pochodzą z Muzeum Etnograficznego w Łowiczu. Po okresie pandemii można je będzie z pewnością zobaczyć w ramach stałej wystawy „Etnografia Księstwa Łowickiego”. Pytaniem otwartym jest czy w filmie użyto oryginałów wypożyczonych z muzeum (tak sądzę) czy wykonano do tego celu wierne kopie?