Powrót

Ilustrowany żywot św. Tomasza z Akwinu

W 1610 roku Otto van Veen wydał w Antwerpii ilustrowany „Żywot św. Tomasza z Akwinu” („Vita D. Thomae Aquinatis”). Składało się na niego 30 rycin, które obejmowały historię od narodzin aż do śmierci św. Tomasza z Akwinu. [1] [2] Każda z rycin posiadała w dolnej części kilkuwierszowy opis po łacinie, przybliżający czytelnikowi treść grafiki. Pozycja ta była wielokrotnie wznawiana i nieco modyfikowana. Przykładem jest wydanie z 1778 roku, gdzie do wspomnianych rycin dodano krótki życiorys i dodatkowy opis rycin w języku niderlandzkim. [3] Modyfikacja miała za zadanie połączyć przekaz słowny związany z życiorysem świętego z treścią graficzną oraz podać dokładny opis rycin w języku narodowym, zrozumiałym dla niderlandzkiego czytelnika w XVIII wieku.

Intencja niniejszego opracowania jest bardzo podobna. Grafiki prezentujące życie św. Tomasza z Akwinu są niezwykle piękne, kunsztownie wykonane i po ponad 400 latach bronią się same wysokim poziomem artystycznym. Problemem dla współczesnego polskiego odbiorcy może być zrozumienie jakie wydarzenia prezentują, gdyż podpisy pod rycinami są po łacinie i nie są zbyt obszerne. Dodanie warstwy opisowej zdecydowanie poprawiłoby odbiór tych dzieł plastycznych. Drugim powodem dla którego zdecydowałem się dodać polski komentarz do każdej z rycin była chęć zwrócenia uwagi na szczegóły, które być może umykały widzowi. I wreszcie ostatnią przesłanką była potrzeba połączenia treści plastycznej powstałej ponad 400 lat temu z najstarszymi XIV wiecznymi żywotami oraz najnowszymi zdobyczami historii dotyczącymi biografii i dzieła św. Tomasza z Akwinu.

W opracowaniu wykorzystałem trzy XIV wieczne żywoty św. Tomasza. Wszystkie one zostały zawarte w krytycznym wydaniu: Ed. D.M. Prümmer / M.H. Laurent (1911-1937) – „FONTES VITAE S. THOMAE AQUINATIS”. [4] Są to następujące żywoty:

  • Perto Calo, „VITA S. THOMAE AOUINATIS”, biografia napisana pomiędzy 1318 a 1323 rokiem, wg. niektórych hipotez po 1330 roku,
  • Guillermo de Tocco, „VITA S. THOMAE AQUINATIS”, prace nad biografią Tocco rozpoczął w 1317 roku i zakończył ją około 1320 roku,
  • Bernardo Guidonis, „VITA S. THOMAE AQUINATIS”, opierał się na materiałach de Tocco, biografia została napisana około 1318 roku.


Nadmienię, że drugą część tej obszernej publikacji stanowią opracowane przez ojca Laurenta dokumenty z procesu kanonizacyjnego św. Tomasza „PROCESSUS CANONIZATIONIS S. THOMAE, NEAPOLI”. Z tej części korzystałem bardzo sporadycznie, skupiając się na powyższych trzech najstarszych biografiach.

Trzej najstarsi biografowie obecni są w literaturze pod różnymi nazwiskami (w zależności od języków narodowych). Poniżej prezentuję alternatywne nazwiska oraz linki do biografii tych autorów:

  • Petro Calo, Pietro Calo, Pierre Calo, [5]
  • Guillermo de Tocco, Guillermo da Tocco, Wilhelm z Tocco [6]
  • Bernardo Guidonis, Bernardo Gui, Bernard Gui [7]


Głównym powodem sięgnięcia do tak starych źródeł pisanych było bogactwo tych biografii, oraz pewna poetyka języka jakim zostały napisane. Współczesne biografie skupiają się na faktach, datach, a pomijają często transcendentny wymiar żywotów świętych. Dodatkowo chciałem uniknąć sytuacji kiedy ryciny powstałe na początku XVII wieku, będę oceniał z perspektywy biografów z XX i XXI wieku. 

Dane z powyższych krytycznych opracowań najstarszych żywotów św. Tomasza konfrontowałem z polskim wydaniem biografii, której autorem jest dominikanin Jean – Pierre Torrell „Tomasz z Akwinu – człowiek i dzieło”. [8] Pozwoliło mi to uniknąć błędów dotyczących: dat, miejsc, chronologii czy nazwisk.

Podsumowując mój zamysł – każdą z XVII wiecznych rycin opatrzyłem komentarzem opartym na najstarszych barwnie napisanych biografiach, uwzględniając równocześnie najnowszy poziom badań w zakresie związanym z życiem i dziełem św. Tomasza z Akwinu.

Rycina 1. Portret Świętego Tomasza z Akwinu.

Autor: Cornelis Boel [9]

Rycina przedstawia portret św. Tomasza z Akwinu. Dominikanin ukazany jest w półpostaci, na tle biblioteki, z jedną ręką spoczywającą na książce, a drugą wskazującą na pierś. Habit świętego zdobi symbol słońca, będący atrybutem światła wiedzy oraz znakiem boskiej inspiracji w pracy twórczej. Z boku przed dominikaninem leży papieska korona Grzegorza X, za którego pontyfikatu zmarł św. Tomasz. Szarfa przy papieskiej tiarze przypomina słowa papieża: „quot articulos tot miracula”. [10] Napis na dole ryciny podkreśla, że św. Tomasz z Akwinu był pogromcą heretyków i wielkim teologiem, którego papież Pius V ogłosił piątym Doktorem Kościoła. [11] Gołębica będąca symbolem Ducha Świętego inspirowała dominikanina w jego pracy. Symbolem niezwykle twórczego życia są liczne książki opromienione przez Boga, których autorem był św. Tomasz z Akwinu. Podpis pod ryciną informuje również, że św. Tomasz pochodził z szlachetnego rodu spokrewnionego z cesarzem Fryderykiem II.

Na uwagę zasługuje pewien XVII wieczny szczegół. Jest nim wspomniana książka podpisana po łacinie „BVCERVS”, Prezentowaną książką jest teologia Bucera, [12] a wąż wyłaniający się spod księgi symbolizuje walkę św. Tomasza z heretykami. Należy podkreślić, że Tomasza z Akwinu i Martina Bucera dzieliło blisko 300 lat. Umieszczenie książki Bucera wraz z postacią św. Tomasza z Akwinu na rycinie z początku XVII wieku miało pokazać, że z perspektywy wieków myśl św. Tomasza zwyciężyła w konfrontacji z reformacją reprezentowaną tu przez byłego dominikańskiego mnicha, propagatora reformacji i walki z Kościołem katolickim. Sam Bucer studiujący w młodości myśl św. Tomasza miał później ponoć powiedzieć: „Zabierzcie Tomasza, a zniszczę Kościół”. Ta właśnie sentencja jest na szarfie przy książce („Tolle Thomam et dissipabo Ecclessiam”). Mamy tu więc elementy ruchu kontrreformacyjnego, gdzie św. Tomasz przestawiony jest nie tylko jako wielki Doktor Kościoła katolickiego ale i obrońca wiary katolickiej w okresie kontrreformacji.

Rycina 2. Przepowiednia dla matki św. Tomasza z Akwinu.

Autor: Cornelis Boel

Rycina przedstawia scenę przepowiedni dla matki Tomasza z Akwinu.
Przedstawmy najpierw bohaterów obrazu. Na fotelu siedzi brzemienna Teodora Gallucio di Teano (1200 – ok.1260) [13] pochodząca z bocznej gałęzi Rossi neapolitańskiego rodu Caracciolo – przyszła matka Tomasza z Akwinu. Być może jednym z mężczyzn przedstawionych na rycinie jest jej mąż, hrabia Landulf z Akwinu, pan Roccasecca (ok. 1172–ok. 1240). Przed siedzącą i brzemienną przyszłą matką św. Tomasza stoi brodaty, bosy mnich. Według biografii [14] jest to świątobliwy pustelnik Fra Buono (według biografii W. Tocco – pustelnik miał na imię Bonus). Trzymając w jednym ręku niewielki obraz przedstawiający klęczącego przed Matką Bożą z Dzieciątkiem świętego Dominika, zapewnił Teodorę, że nosi w łonie sławnego syna, który przyniesie chwałę całej rodzinie. Jej syn podobnie jak św. Dominik przywdzieje w przyszłości habit dominikański. Jednocześnie mnich dodał, że: „Będzie świecił takim blaskiem swojej wiedzy, taką świętością swojego życia, że w świecie jego czasów nie będzie można znaleźć mu równego. [15] Przepowiednia mnicha wyraźnie poruszyła hrabinę, skupioną na słowach proroctwa. Scena została umieszczona we wnętrzu pałacu. W tle widnieje herb rodu Aquino, choć nie do końca oddany wiernie. Powinien on przedstawiać połowę stojącego na tylnych łapach lwa, a na rycinie jest to prawdopodobnie połowa orła lub nie do końca wiernie oddany lew.


Na uwagę zasługuje maleńki obrazek ze św. Dominikiem klęczącym przed Matką Bożą, który trzyma mnich. Przypomina on od strony kompozycyjnej obrazy wizji św. Jacka Odrowąża. Od Matki Bożej do św. Dominika biegnie napis w kształcie szarfy, zupełnie jak na najwcześniejszych obrazach przedstawiających wizję św. Jacka. Co do tego, że na obrazie jest św. Dominik, a nie św. Jacek nie ma najmniejszych wątpliwości, bowiem potwierdza to łaciński podpis pod ryciną, natomiast być może miedziorytnik wykorzystał znany układ ikonograficzny związany ze św. Jackiem. Jest to możliwe, bowiem rycina powstała do 1610 roku, a proces beatyfikacyjny św. Jacka i powstanie niezliczonej ilości obrazów o takiej kompozycji przypada okres od 1594 roku i ma swoje apogeum na przełomie wieków i początku XVII wieku.

Rycina 3. Cudowne objawienie się trzech wielkich dominikanów.

Autor: Egbert van Panderen [16]

Rycina ilustruje wydarzenie jakie według podań miało miejsce w Bevagni (łacińska nazwa to Mevania) w rejonie Umbrii we Włoszech.

7 marca 1220 roku narodzinom Jakuba Bianconi (Giacomo Bianconi da Bevagna) [17] miały towarzyszyć cudowne znaki. Najbardziej niezwykłe było pojawienie się w ciągu dnia na niebie trzech błyszczących księżyców, z których wyłoniły się trzy postacie dominikańskie. Kolejni dominikanie zostali później zidentyfikowani jako: św. Tomasz z Akwinu oraz bł. Ambroży ze Sieny (1220-1286). [18] Wszyscy trzej mieli się urodzić w tym samym dniu i w przyszłości zostać słynnymi dominikaninami. Dwaj spośród nich, Ambroży ze Sieny i Jakub Bianconi zostali błogosławionymi kościoła katolickiego, a Tomasz z Akwinu został świętym i doktorem kościoła. Co ciekawe historycy potwierdzają, że Ambroży ze Sieny i Tomasz z Akwinu razem studiowali i znali się doskonale. Opisowi wydarzeń towarzyszyła również opowieść o tym, że w dniu ukazania się tego niezwykłego znaku na niebie, biegające po mieście dzieci wołały: „do szkół, do szkół …”, co miało potwierdzać narodziny trzech wielkich dominikańskich kaznodziei i teologów. Rycina wiernie przedstawia to wydarzenie. Widać zarówno zaskoczonych mieszkańców miasta jak i biegające dzieci nawołujące aby iść do szkoły. Dla ścisłości należy dodać, iż nie istnieje dokładna, historycznie potwierdzona data narodzin św. Tomasza z Akwinu, a historycy i badacze biografii świętego przyjmują, że był to 1224 lub 1225 rok, bez podania prawdopodobnego dnia i miesiąca.

Rycina 4. Św. Tomasz zjada kartkę z pozdrowieniem „Ave Maria”.

Autor: Cornelis Boel

Obraz przedstawia wydarzenie z najmłodszych lat życia Tomasza z Akwinu. Pewnego dnia piastunka postanowiła wykąpać małego Tomasza. Nagle dziecko chwyciło do rączki skrawek papieru, na którym było zapisane pozdrowienie „Ave Maria”. Dziecko trzymało kartkę mocno w zaciśniętej piąstce i nie dawało jej sobie zabrać. Próby wyjęcia jej z małej rączki Tomasza kończyły się płaczem i krzykiem dziecka. Kiedy w końcu pozwolono mu z powrotem wziąć karteczkę, malutki Tomasz wziął ją do ust i połknął.

Opisane wydarzenie ma głęboki sens i jest niezwykle symboliczne w wielu warstwach. Po pierwsze wydarzenie to obrazuje nam fakt, że Tomasz od najmłodszych lat kochał Matkę Bożą. To również symbol głębokiej pobożności i oddania Maryi. Pozdrowienie „Ave Maria” które znaczy „Zdrowaś Mario” to również tytuł najpopularniejszej modlitwy maryjnej w kościele. W warstwie dydaktycznej jest to wskazówka, aby uczyć dzieci tej modlitwy od najmłodszych lat, a przykładem ma być dla nas postawa malutkiego Tomasza. „Ave Maria” to również pierwsze słowa jakie wypowiada Archanioł Gabriel do Maryi, w scenie Zwiastowania, informując ją, że zostanie Matką Syna Bożego. Wspominam o tym nieprzypadkowo, bowiem uważny czytelnik zauważy, że na rycinie nad drzwiami widnieje właśnie obraz Zwiastowania Pańskiego. Biograf Wilhelm z Tocco używa jeszcze innego pięknego porównania: „tak, że wydawało się, że [Tomasz] jest jak pewna bosko nauczona pszczoła, którą należy podziwiać, która z różnych kwiatów Pisma Świętego, jakby w locie nauki, zbierała miodowe słowa boskiej wiedzy w swoich księgach, jak w plastrach miodu, i zamykała je w swoim ulu, aby zostały wyrażone całemu Kościołowi przez usta najbardziej uczonego człowieka. To jest ten [św. Tomasz], któremu księga jest podana z ręki anioła, którą miał jeść (pochłaniać) …”. [19]

Rycina 5. Tomasz z Akwinu wstępuje do Zakonu Dominikanów.

Autor: Egbert van Panderen

Rycina przedstawia i opisuje młodość św. Tomasza. Zgodnie z tradycją, Tomasz jako najmłodszy z braci został przez rodziców przeznaczony do służby Bogu jako oblat. Jako siedmiolatek został wysłany do pobliskiego klasztoru benedyktynów w Monte Cassino. Ten słynny klasztor znajduje się bardzo blisko od rodzinnego zamku Roccasecca rodu Aquino. [20] Rodzice pragnęli dla najmłodszego syna nie tylko doskonałej edukacji, ale z racji pozycji społecznej widzieli Tomasza jako przyszłego opata Monte Cassino. [21] Była to w ówczesnej rzeczywistości społecznej i historycznej normalna ścieżka kariery dla włoskiej szlachty, a bycie opatem w Monte Cassino stanowiło ukoronowanie kariery i było niezwykle prestiżowe. Młody Tomasz dał się poznać w benedyktyńskim opactwie jako zdolny i gorliwy uczeń. Nie był chłopcem rozmownym, raczej małomównym, był wolnym od dziecięcej lekkomyślności, opanowanym i dobrze wychowanym jak zgodnie podkreślają biografowie. Pobyt w Monte Cassino przypada na lata: około 1230 – 1239. Spory między papieżem a cesarzem o własność i jurysdykcję nad opactwem Monte Cassino oraz perturbacje polityczne sprawiły, że w wieku lat czternastu Tomasz został wysłany na dalszą edukację do Neapolu, gdzie poznawszy dominikanów postanowił wbrew decyzji rodziny wstąpić do Zakonu Kaznodziejskiego. W wieku dziewiętnastu lat wbrew woli rodziny wstąpił do zakonu dominikanów. Pobyt i studia w Neapolu przypadają na lata: 1239 – 1244. Był to również niezwykły okres w którym Tomasz miał pierwszy kontakt z myślą i pismami greckiego filozofa Arystotelesa. 

Rycina przedstawia najprawdopodobniej symboliczną scenę z 1243 roku, kiedy jako młodzieniec – Tomasz wiąże się z dominikaninami, a scena w górnym rogu to oficjalne przyjęcie habitu dominikańskiego w kwietniu 1244 roku z rąk przeora Tomasza z Lentini. [22] W głównej scenie Tomasz jest nadal zamożnym młodzieńcem z ustosunkowanej rodziny, który deklaruje przystąpienie do zakonu kaznodziejskiego.

Rycina 6. Matka św. Tomasza z Akwinu bezskutecznie poszukuje syna w Neapolu.

Autor: Cornelis Boel

Informacja o wstąpieniu Tomasza do zakonu kaznodziejskiego dotarła do jego rodziny. Decyzja ta burzyła plany rodziny związane z przyszłą karierą kościelną Tomasza i spowodował gniew matki. Teodora, jego matka, natychmiast udała się do Neapolu na spotkanie z synem z mocnym przekonaniem wyperswadowania mu jego decyzji. Bracia dominikanie spodziewając się takiej reakcji wpływowej rodziny Aquino wysłali Tomasza najpierw do Rzymu, a gdy matka nie znalazłszy syna w Neapolu również ruszyła za nim w pościg do Rzymu, wysłano go do Bolonii. Wydarzenia te miały miejsce w maju 1244 roku. Finał tej ucieczki i pełnej zwrotów pogoni matki będzie prezentowała kolejna rycina.

Na prezentowanej grafice widzimy matkę Teodorę, która najprawdopodobniej dociera do Neapolu, w którym nie ma już jej syna Tomasza. Rycina podaje po Rzymie jako docelowe miejsce ucieczki – Paryż, choć źródła biograficzne mówią o Bolonii, być może etapie w podróży do Paryża. Kolejne wypadki spowodują, że młody Tomasz nie dotrze nawet do Bolonii.

Rycina 7. Św. Tomasz porwany przez swoich braci.

Autor: Cornelis Boel

Rycina stanowi bezpośrednią kontynuację historii z poprzedniego obrazu. Matka Teodora widząc, że nie dogoni Tomasza wysłała gońca do swoich synów, którzy walczyli u boku cesarza Fryderyka II w rejonie Acquapendente na północny zachód od Orvieto i na północ od Rzymu. Obszar ten był już poza granicami państwa papieskiego. W połowie maja niewielki oddział, w którym był brat Tomasza – Rinaldo oraz doradca cesarza Piotr de la Vigne, bez trudu schwytał Tomasza i w eskorcie zawiózł go do Montesangiovanni (Monte San Giovanni Campano), rodowego zamku niedaleko rodzinnego Roccasecca. Wydarzenia te miały miejsce w maju 1244 roku.

Artysta umieścił scenę pojmania św. Tomasza przy studni, zgodnie z relacjami wczesnych biografów. W tle widać mury zamku, być może do niego został siłą odprowadzony Tomasz. W scenie Tomaszowi towarzyszą inni dominikaninie. [23] Gestykulacja brata i żołnierzy sugerują, że cała operacja schwytania Tomasza ma charakter „rodzinny” i służy wyperswadowaniu młodzieńcowi jego planów. Podpis pod ryciną wskazuje, że w oddziale byli dwaj bracia: Landulf i Arnold (?). Jak podałem, biografowie wskazują na Rinaldo. Nie jest to jednak istotne, bowiem sam fakt pojmania św. Tomasza na rozkaz matki jest pewny, udokumentowany i osadzony w czasie i konkretnym miejscu.

Rycina 8. Św. Tomasz nawraca swoją siostrę.

Autor: Cornelis Boel

Po porwaniu i uprowadzeniu św. Tomasza do zamku Monte San Giovanni Campano, cała rodzina starała się nakłonić go do zmiany decyzji i zrzucenia habitu. Próby te miały różnoraki charakter od pochlebstw, próśb aż po zamknięcie w „areszcie domowym”. Podczas jego trwania, również siostry św. Tomasza próbowały nakłonić go do zmiany decyzji. Próby te nie tylko nie powiodły się, ale nawet Tomaszowi udało się przekonać i namówić najstarszą siostrę do wstąpienia do klasztoru. Na prezentowanej rycinie siostra zdejmuje biżuterię z głowy. Symbolicznie oddaje osobiste kosztowności, aby jako osoba uboga wstąpić do klasztoru. Biografowie wskazują na najstarszą siostrę – Marottę, która faktycznie została przeoryszą w klasztorze Santa Maria w Kapui i zmarła około 1259 roku. W bardziej opisowy sposób przestawiają te wydarzenia trzej biografowie (P. Calo – rozdział VI, Tocco – rozdział IX, Guidonis – rozdział VII). W tle sceny widzimy oczywiście strażników, co ma zobrazować fakt przymusowego odosobnienia św. Tomasza.

Rycina 9. Bracia rozdzierają habit św. Tomasza.

Autor: Cornelis Boel

Biografowie wspominają również incydent, w którym krewcy bracia siłą zdzierają habit z najmłodszego brata. Było to z pewnością następstwem nieudanych prób przekonania Tomasza aby porzucił śluby dominikańskie jakie podejmowała matka i siostry. Tym razem bracia postanowili zastosować bardziej bezpośrednie i fizyczne metody perswazji wobec najmłodszego brata. Na incydent ten według biografa Wilhelma z Tocco [24] dominikanie poskarżyli się papieżowi Innocentemu IV, wskazując na ten akt fizycznej agresji, a papież miał interweniować u cesarza. Tym niemniej ze względów dyplomatycznych sprawa ta nie została formalnie wszczęta przez dominikanów przeciw rodzinie Aquino i nie znalazła finału w sądzie.

Na rycinie autor przedstawia sceną zrywania habitu i fizyczną agresję ze strony rozgniewanych braci w stosunku do św. Tomasza. Siostry i być może matka stoją obok i z przerażeniem (łzami w oczach) obserwują scenę. Z rezygnacją ale i błaganiem proszą aby św. Tomasz uległ naciskom i aby ta gorsząca scena w końcu zakończyła się po myśli rodziny. Jeden z biografów – Piotr Calo tak opisuje te wydarzenia: „ … zdjęli z niego habit i rozszarpali go na kawałki, sądząc, że zawstydzi to świętego młodzieńca. On zaś, umocniony w Panu, przywdział znów swój podarty habit i jakby przyodział Chrystusa w ten habit, owinął się w półpasy, które pozostały i zachował habit nienaruszony w swoim umyśle”.

Rycina 10. Uwięzienie św. Tomasza.

Autor: Cornelis Boel

Rycina ta stanowi ciąg dalszy wydarzeń zapoczątkowanych przez decyzję św. Tomasza o wstąpieniu do zakonu dominikanów. Decyzja ta spotkała się z ostrą reakcją rodziny. Jak mogliśmy zobaczyć na poprzednich rycinach św. Tomasz został najpierw pojmany przez braci, następnie bezskutecznie przekonywany przez matkę i siostry, w końcu narażony na bezpośrednią przemoc fizyczną ze strony braci. Żadna z tych metod nie odwiodła go od porzucenia habitu dominikańskiego. Wszystkie te powyższe wydarzenia miały miejsce w zamku Monte San Giovanni Campano. [25] Biografowie uważają, że w konsekwencji nieudanych prób perswazji, w końcu św. Tomasz został przewieziony pod strażą do rodzinnego zamku w Roccasecca i umieszczony w zamknięciu. Historycy przyznają, że nie było to wtrącenie do lochu lub zamkniecie w wieży, jak często widzieli to hagiografowie, ale był to rodzaj kontynuacji „aresztu domowego”. Pomimo odosobnienia mógł on nawet przyjmować gości, co potwierdzają wizyty brata Jana z San Giuliano, który przywiózł nowy habit w miejsce podartego przez braci. Być może przekonanie siostry o wstąpieniu do zakonu, o którym pisałem przy okazji ryciny numer 8 nastąpiło dopiero w Roccasecca. Historycy podkreślają, że okres odosobnienia nie tylko nie złamał ducha św. Tomasza, ale był czasem pogłębionych rozważań, modlitw i studiowania Biblii.

Prezentowana rycina przedstawia te wydarzenia w sposób dość dramatyczny. Podpis podkreśla bezpośrednią inspirację matki do bardziej surowego traktowania i uwięzienia młodego Tomasza. W nowym więzieniu miał być pilnowany przez wielu strażników, jednak nowa sytuacja w żaden sposób nie wpłynęła na Tomasza. Strażnik na pierwszym planie ma na tarczy herb rodu Aquino, co jeszcze raz podkreśla rodzinny i wewnętrzny charakter konfliktu. [26]

Rycina 11. Św. Tomasz odgania pokusę cielesną.

Autor: Cornelis Boel

Odosobnienie nie wpłynęło na zmianę przekonań i decyzji św. Tomasza. Z drugiej strony również rodzina nie dawała za wygraną i różnymi sposobami próbowała zmienić zdanie Tomasza. Jednym z kolejnych perfidnych sposobów na złamanie ducha młodego dominikanina było sprowadzenie przez braci do pokoju w którym przebywał pięknej prostytutki. Według biografa Wilhelma z Tocco była to „młoda dziewczyna o zachwycającej urodzie, ubrana jak kurtyzana”. Widzimy więc cały wachlarz powziętych środków od odosobnienia przez podsyłanie pokus cielesnych, jakie stosowała rodzina wobec św. Tomasza. Podstęp jednak się nie udał. Św. Tomasz widząc kobietę i domyślając się pokusy i pułapki złapał za palącą się głownię z kominka i przegonił nierządnicę. Na rycinie zwraca uwagę gwałtowność jego reakcji. Świadczy ona o radykalnej i fundamentalnej naturze jego charakteru i wytrwałości w trzymaniu się podjętej decyzji. Napis pod ryciną informuje widza również o tym, że osamotnienie i izolacja były niczym raj, a samotność przemieniła się w rozkosze, ponieważ błagał Boga nieustannymi modlitwami, aby zachował go niezłomnym w jego świętym zamiarze.

W biografiach zwracają uwagę niezwykle kwieciste i sięgające do wyobraźni opisy tego wydarzenia.

P. Calo: „Wtedy przyprowadzili do świętego młodzieńca nierządnicę ubraną w bezwstydne szaty, która nękała go na wszelkie sposoby, bezwstydnymi spojrzeniami, słowami i dotknięciami”.

B. Guidonis: „Niech więc wejdzie rozpustna dziewczyna z bezczelnym spojrzeniem i gestem, a jeśli zwycięży w czynie, niech zburzy tę wieżę, która nie boi się gróźb, sztuczek naszych krzywd i pocisków pochlebstwa. Zabijmy duszę chłopca, […]. Wypędźmy z niego ducha Bożego, którym jest rządzony, aby jego duch został zawstydzony. […] Tak więc wchodzi do komnaty, najpiękniejsza dziewczyna, nieskromna, jak wąż o ludzkiej twarzy, która była sama trzymana pod taką strażą, że może usidlić młodzieńca, jeśli zdoła, i odwieść go od jego celu czystości. Teraz spojrzeniem żmii, teraz lubieżnymi słowami i dotknięciami, stara się uwieść niewinnego młodzieńca, wierząc, że nie walczy z aniołem, ale z mężczyzną. […] A ponieważ miał do czynienia z płonącą żądzą, wkrótce zbliżył się do ognia, który akurat był w komnacie i chwytając głownię jako sztylet, wypędził bezwstydną dziewczynę z komnaty”.

Rycina 12. Dwaj aniołowie opasują św. Tomasza białym pasem cnoty.

Autor: Cornelis Boel

Rycina przedstawia wydarzenia bezpośrednio następujące po wygnaniu kobiety próbującej uwieść swoim wdziękiem św. Tomasza. Chwilę po tym, Tomasz namalował tą samą głownią, którą przegnał nasłaną bezwstydną kobietę, znak krzyża na ścianie. Zaraz potem żarliwie modlił się do Boga o dar wiecznej wstrzemięźliwości i czystości. Następnie zapadł w głęboki i słodki sen, w którym ukazały mu się dwa anioły, które jaśniały niezwykłym blaskiem.  Anioły opasując mu biodra pasem, uwolniły go na zawsze od wszelkich rozwiązłych uczuć – „W imię Boga przepasujemy cię sznurem czystości – pasem, którego żaden atak nigdy nie zniszczy”. Opasanie było tak mocne, że Tomasz obudził się ze snu z krzykiem, który zaalarmował strażników. Na rycinie widzimy wszelkie atrybuty związane z tą historią. Upalone drewno, którym Tomasz namalował krzyż na ścianie, w tle palenisko, zaalarmowanych strażników zaglądających do pokoju oraz samo opasanie Tomasza przez dwa anioły.

W tym momencie warto ukazać to wydarzenie w szerszym kontekście. W tradycji kościoła katolickiego wokół postaci św. Tomasza powstały bractwa (konfraternie), które za wzór stawiały czystość cielesną św. Tomasza. Nazywane one były „Bractwami Paska św. Tomasza” lub „Milicją Anielską”. Członkowie bractw nosili biały pasek z 15 węzełkami, symbolizujący modlitwę różańcową i walkę z pokusami. W 1580 r. ojciec Cyprian Uberti zaczął rozdawać paski wykonane na podobieństwo Tomaszowego, a od 1640 r. belgijski dominikanin ojciec Deuwersders zaczął zakładać na uniwersytetach bractwa paska, noszące nazwę „Milicji Anielskiej św. Tomasza z Akwinu” lub „Bractwa Paska św. Tomasza z Akwinu”. [27]

Na gruncie polskim chciałbym zwrócić uwagę na publikację z 1759 roku o tytule: „Zbroia anielskiey czystosci … na Tomasza s. z Akwinu … włozona czyli Konfraternia paska Tomasza s. ludziom wszelkiego stanu na oddalenie tentacyi cielesnych …”, [28] w której opisane są zasady konfraterni (bractwa) oraz podane modlitwy, litanie i godzinki do św. Tomasza z Akwinu. Inne przykłady takich publikacji pochodzą już z XIX wieku / początku XX wieku i podaję je w przypisie. [29]

Kończąc ten wątek chciałbym również wspomnieć, że po śmierci św. Tomasza z Akwinu sznur czystości, który nosił, został zabezpieczony przez braci i udostępniony do publicznej czci we włoskim mieście Vercelli. Dziś sznur znajduje się w kościele dominikanów w mieście Chieri, niedaleko Turynu. Relikwia ta ma około 150 cm długości, jest wykonana z lekkiego materiału i zawiązanych na niej jest piętnaście węzłów. [30]

Rycina 13. Św. Tomasza ucieka z więzienia.

Autor: Cornelis Boel

Rycina kończy serię obrazów z życia św. Tomasza związanych z jego uprowadzeniem i uwięzieniem przez rodzinę. Według niektórych źródeł w końcu Tomaszowi udało się uciec przy współudziale i pomocy matki i sióstr. W zawieszonym na linie koszu opuścił domowe więzienie. Tak przedstawia to autor ryciny oraz wcześni biografowie. W oknie wieży w której był uwięziony św. Tomasz widzimy dwie kobiety, prawdopodobnie matkę i jedną z sióstr, które trzymając linę opuszczają na dół w koszu św. Tomasza. Na dole czekają na niego bracia dominikanie, z którymi uwolniony Tomasz ruszy do Neapolu. Napis na rycinie podkreśla, że matka w końcu uległa, widząc nieprzejednaną postawę syna i bojąc się sądu Bożego. Pozwoliła na uwolnienie Tomasza i pogodziła się z decyzją syna, widząc w tym w końcu nie jego upór, ale wolę Boga, która była jej przepowiedziana przed urodzeniem Tomasza. Dominikanie wraz ze św. Tomaszem natychmiast udali się do Neapolu, gdzie według napisu na rycinie Tomasz złożył śluby zakonne (choć jak wiemy ze źródeł historycznych złożył je w kwietniu 1244 roku, co jest niespójnością w opisie obrazu). W kolejnym etapie podróży wszyscy udali się do Rzymu.

Współcześni historycy i biografowie zawężają okres uwięzienia św. Tomasza w rodzinnych zamkach. Wydarzenie to miało miejsce od maja 1244 do prawdopodobnie lipca 1245 roku (jesienią Tomasz był już w Neapolu). Oznacza to ponad roczne, a nie jak często podawali pierwsi biografowie – dwa lata uwięzienia. Pozbawienie wolności nie miało aż tak dramatycznego charakteru. Jak wspomniałem był to rodzaj domowego aresztu, a nie wtrącenie do lochu czy okratowanej celi. Wydaje się, że po ponad roku różnego rodzaju nacisków i perswazji, które nie przyniosły skutku, rodzina i matka w końcu zrozumieli, że należy ustąpić i pozwolić podążać Tomaszowi jego własną drogą służby Bogu, a nie tą zaplanowaną przez rodzinę. Co ciekawe z drugiej strony św. Tomasz wydaje się, że również nie żywił głębokiej urazy. Pochodząc z szlacheckiej rodziny znał doskonale realia i wiedział, że planowanie przyszłości i kariery dzieci przez rodzinę było w tamtych czasach standardem. Życzenie rodziny aby w ramach służby Bogu zajmował eksponowane stanowiska kościelne nie było przecież jakimś wielkim gwałtem na sumieniu Tomasza. On po prostu wybrał życie w zakonie żebraczym, a nie starania o objęcie prestiżowych stanowisk kościelnych takich jak np. staniecie na czele słynnego opactwa w Monte Cassino. O tym, że ten epizod nie spowodował trwałego rozłamu w rodzinie, świadczy fakt, że do końca życia św. Tomasz utrzymywał kontakty z rodziną częstokroć jej pomagając w różnych sporach i wielokrotnie goszcząc w rodzinnych rezydencjach. W sprawach społecznych pozostał człowiekiem twardo stąpającym po ziemi i silnie związanym z realiami epoki i środowiska z którego się wywodził.

Rycina 14. Kazanie św. Alberta Wielkiego.

Autor: Willem van Swanenburg [31]

Uwolniony Tomasz, w towarzystwie dominikanów rozpoczyna dalsze intensywne studia. Najnowsze badania historyków mających dostęp do współczesnych źródeł w zdecydowanej większości skłaniają się ku temu, że w latach 1246 aż do połowy 1248, św. Tomasz spędził w Paryżu odbywając nowicjat, a następnie studiując „nauki wyzwolone” na uniwersytecie lub klasztorze. Najprawdopodobniej wtedy zetknął się, chodząc na wykłady do klasztoru św. Jakuba,  z Albertem Wielkim. [32] W 1248 roku już jako jego asystent udał się na dalsze studia teologiczne do Kolonii pod okiem swojego mistrza Alberta Wielkiego. Pobyt i studia w Kolonii przypadły na lata 1248 – 1252. Rycina przedstawia jedną z najbardziej znanych anegdot, która doskonale opisuje cechy św. Tomasza. Św. Tomasz z racji znacznego wzrostu i tuszy, a także z powodu tego, że był małomówny nazywany był przez studentów i kolegów: „niemym wołem z Sycylii”. Gdy jednak nadarzała się okazja potrafił bardzo precyzyjnie bronić swoich racji. Wtedy to św. Albert Wielki miał publicznie powiedzieć: „Nazywamy go niemym wołem, ale jak ryknie swoją doktryną, to się od niej zatrzęsie cały świat”. W internecie są różne wersje tłumaczenia tej wypowiedzi ale sens jest zawsze ten sam. Rycina prezentuje tą właśnie opowieść, podkreślając zarazem, że św. Albert Wielki był mistrzem i inspiratorem dla młodego św. Tomasza i ukazał mu bogactwo antycznej filozofii.

Rycina 15. Kazanie św. Tomasza w Paryżu.

Autor: Egbert van Panderen

Studia pod okiem św. Alberta Wielkiego w Paryżu (1245 – 1248), a następnie w Kolonii (1248 – 1252) ugruntowały poglądy i pozycję młodego uczonego i teologa. To wtedy powstają pierwsze poważniejsze prace takie jak: „Super Isaiam” i „Super Ieremiam”. Niektórzy badacze twierdzą, że św. Tomasz w tym okresie był już nawet lektorem teologii i prawdopodobnie biblijnym bakałarzem. O zdolnościach młodego św. Tomasza świadczy fakt, że po pobycie w Kolonii zaproponowano mu w wieku 27 lat stanowisko bakałarza na uniwersytecie w Paryżu. Warto przypomnieć, że statuty uniwersyteckie wyznaczały dolną granicę wieku na 29 lat dla tego stanowiska. Nie ulega natomiast wątpliwości, że pełnił funkcję tak zwanego sentencjariusza, czyli wykładowcy słynnych wówczas Sentencji Piotra Lombarda. [33]
Podpis po ryciną wskazuje (mylnie) rok 1246, podczas gdy powinien to być rok 1256, w którym św. Tomasz otrzymał tytuł mistrza teologii. Miał wówczas jedynie 31 lat podczas gdy przepisy uniwersyteckie określały minimalny wiek na 35 lat.
Prezentowana rycina podkreśla fakt, że od czasów studiowania, przez pozycję nauczyciela (bakałarz) i wykładowcy, w bardzo młodym wieku św. Tomasz został mistrzem (doktorem) teologii na uniwersytecie w Paryżu w 1256 roku. Tłum słuchaczy świadczy o popularności jaką cieszyły się jego kazania i wykłady.

Rycina 16. Spór między uniwersytetem a zakonnikami w Paryżu.

Autor: Cornelis Boel

Rycina ma charakter symboliczny i nie ukazuje konkretnego wydarzenia, ale raczej symbolizuje spór i atmosferę jaka panowała w środowisku akademickim i wśród duchowieństwa po przybyciu do Paryża zakonów żebraczych: dominikanów i franciszkanów. 

W 1252 roku Albert Wielki wysłał św. Tomasza do Paryża na stanowisko bakałarza na paryskim uniwersytecie. Atmosfera intelektualna w Paryżu była w tym czasie bardzo napięta. Dominikanie byli postrzegani jako „łamistrajkowie” podczas strajku generalnego studentów i mistrzów w latach 1229-1231. Świeccy mistrzowie z uniwersytetu nigdy nie wybaczyli dominikanom sabotażu strajku. Do tego dochodziła nierozwiązana kwestia zakazu lub jego zniesienia w stosunku do pism Arystotelesa. Aby tego było mało oprócz dominikanów w Paryżu pojawili się również franciszkanie z ich nowym radykalnym spojrzeniem na wiarę, których reprezentował św. Bonawentura. [34] W końcu ilość katedr na paryskim uniwersytecie była ściśle ograniczona i przejęcie kolejnych katedr przed dominikanów i franciszkanów oznaczało ich utratę przez świeckich nauczycieli. Rodziło to zrozumiałe napięcia.

W tej atmosferze powstał gorący spór. W jego wyniku strona świecka uzyskała znaczne ograniczenie roli i działalności dominikanów popartą bullą papieża Innocentego IV. Wkrótce po śmierci papieża, nowy papież Aleksander IV unieważnił poprzednie dekrety papieskie. Spór przeniósł się na ulice Paryża, gdzie zimą 1255 / 1256 roku bracia zostali fizycznie napadnięci przez studentów. Św. Tomasz jak na niego przystało podjął się obrony ideałów zakonu dominikańskiego nie siłą ale słowem. Wtedy powstało „Contra impugnantes Dei kultum et religiaem” i inne dzieła, w których wykazywał potrzebę istnienia zakonów żebraczych i ugruntował ich pozycję w Kościele. Tematy, która poruszam są bardzo dokładnie omówione wraz z kontekstem historycznym w książce J.P. Torrella OP „Tomasz z Akwinu – człowiek i dzieło”.

Rycina przedstawia wyrzucenie z uniwersytetu św. Tomasza i św. Bonawentury (franciszkanina), oraz w warstwie opisowej zaznacza, że polemika św. Tomasza spowodowała, że papież Aleksander IV stanął po stronie zakonów i zakończył spór na ich korzyść.

Rycina 17. Św. Tomasz z Akwinu prosi Chrystusa o znak, że w jednym ze swoich dzieł zapisał prawdę o Nim.

Autor: Cornelis Boel

Wydarzenie to opisuje trzech najwcześniejszych biografów: Peter Calo, w „Vita S. Thomae Aquinatis.”, Wilhelm z Tocco, w „Historia sancti Thomae de Aquino”, oraz Bernardo Guidonis – „Vita S. Thomae Aquinatis”. Wspominają o nim również współcześni biografowie.

Podczas ostatnich miesięcy życia św. Tomasza, które spędził w klasztorze w Neapolu (1273 r.), jeden z jego współbraci – brat Caserta zauważył modlącego się św. Tomasza w kaplicy św. Mikołaja. Gdy zakrystianin przyjrzał się uważniej zatopionemu w modlitwie Tomaszowi zobaczył go uniesionego jakby na dwa łokcie w powietrzu. Z krucyfiksu przed którym modlił się św. Tomasz dobiegł głos: „Dobrze napisałeś o Mnie, Tomaszu! Jakiej nagrody oczekujesz ode Mnie za swój trud?” Ten odpowiedział: „Panie, tylko Ciebie!” (łac: „Thoma bene scripsisti de me. Quam ergo recipies a me mercedem de tuo labore? Qui respondit : Domine, nonnisi te.”)

Wydarzenie to miało miejsce jak wspomniałem pod koniec życia św. Tomasza, wtedy kiedy pisał trzecią część Summy o Męce i Zmartwychwstaniu Chrystusa. Po tym wydarzeniu św. Tomasz nie napisał już zbyt wiele, był to bowiem znak, że kończy się jego dzieło pisarskie, a Pan Bóg pragnie mu się już odwdzięczyć swoją nagrodą.

Podpis pod ryciną sugeruje, że dziełem co do którego nie miał pewności św. Tomasz i prosił Chrystusa o potwierdzenie jest traktat o Eucharystii. Widzimy modlącego się przed krucyfiksem św. Tomasza, który nieznacznie unosi się nad ziemią na obłoku, oraz złożony pod tymże krucyfiksem tekst jego autorstwa. Napis biegnący od Chrystusa do św. Tomasza jest skrócony w stosunku do całego dialogu do „bene scripsisti de me Thoma” („Dobrze napisałeś o Mnie Tomaszu”). W tle widzimy dwóch dominikanów, co ma potwierdzać informacje, które podałem wcześniej, że świadkiem tego był jeden z dominikanów – brat Caserta.

Rycina 18. Święci Piotr i Paweł pomagają zinterpretować Pismo św. Tomaszowi.

Autor: Cornelis Galle [35]

Scena jest plastyczną relacją brata Reginalda z Piperno (zniekształcona nazwa Privernum lub obecnie Priverno w południowym Lacjum), który był osobistym sekretarzem św. Tomasza, ale również przyjacielem i spowiednikiem. Pomoc brata Reginalda nie sprowadzała się tylko do wsparcia w pracy naukowej św. Tomasza, ale jak zaznaczają biografowie był on często organizatorem zwykłego życia św. Tomasza, dbał o regularne posiłki, zajmował się organizacją dnia świętego.

Pewnej nocy brat Reginald usłyszał dwie osoby rozmawiające ze św. Tomaszem. Miało to miejsce w okresie, w którym mistrz pracował nad komentarzem do Księgi Izajasza. Przez wiele dni pościł i modlił się w nadziei właściwego zrozumienia treści księgi. Kiedy głosy ucichły, Tomasz zawołał swojego sekretarza brata Reginalda i bez żadnego wysiłku, z lekkością podyktował mu komentarz do wspomnianej księgi biblijnej. Reginald całkowicie zaskoczony zarówno nagłą jasnością i precyzją komentarza jak i zaciekawiony nocnymi odgłosami rozmowy zapytał św. Tomasza z kim rozmawiał? Tomasz, ulegając prośbie, powiedział mu, że byli to najświętsi Apostołowie Piotr i Paweł, którzy często go oświecali w trudnych kwestiach, a także Dziewica Matka Boża. Jednocześnie zobowiązał go pod przysięgą aby nikomu za jego życia nie wyjawił tego sekretu. Relacja ta została upubliczniona po śmierci św. Tomasza przy okazji procesu kanonizacyjnego, a dokładny jej opis znajduje się w XXXI rozdziale biografii autorstwa Wilhelma z Tocco, oraz w rozdziale XVI biografii B. Guidonisa.

Rycina precyzyjnie przedstawia to wydarzenie. Na pierwszym planie widzimy św. Tomasza wskazującego na trudny do interpretacji fragment Księgi Izajasza i stojących obok i tłumaczących tę księgę Apostołów Piotra i Pawła. Równocześnie na św. Tomasza pada promień światła pochodzący od Matki Bożej, która ukazana jest w obłoku.

Rycina 19. Św. Bonawentura opuszcza pokój, w którym św. Tomasz z Akwinu siedzi i pisze natchniony przez Ducha Świętego.

Autor: Egbert van Panderen

Kolejna rycina przedstawia św. Tomasza z Akwinu i św. Bonawenturę z Bagnoregio. Pierwszy nazywany będzie później Doktorem Anielskim a drugi Doktorem Serafickim. Choć należeli do różnych zakonów, Tomasz był dominikaninem, Bonawentura franciszkaninem, to znali się doskonale choćby z okresu studiów i wykładów w Paryżu i wielokrotnie się wspierali. Współcześni historycy podkreślają, że pomimo wcześniejszych prób sztucznego rozgraniczania ich poglądów w rzeczywistości oba zakony i obaj wielcy mężowie tychże zakonów często wzajemnie się inspirowali i czerpali ze swoich tradycji i myśli. Reprezentowali również zupełną nowość w kościele katolickim jakim było pojawienie się dwóch zakonów żebraczych – dominikanów i franciszkanów – na początku XIII wieku.

Prezentowana rycina podkreśla po pierwsze dobrą i przyjacielską znajomość pomiędzy tymi wielkimi teologami XIII wieku. Zgodnie z opisem pod ryciną, scena pokazuje, że św. Bonawentura wszedł do pokoju św. Tomasza. Zauważył, że niezwykle skupionemu i bardzo pochłoniętemu pracą Tomaszowi, Duch Święty dyktuje do ucha to co ma napisać. Św. Tomasz nie zauważył Bonawentury, a ten z szacunku do kolegi i jego pracy, nie chcąc mu przeszkadzać opuścił pokój. W tle widzimy również obraz Matki Bożej symbolizującej drugie źródło natchnienia w pracach św. Tomasza. Dla ścisłości faktograficznej – nie natrafiłem na opis tej sceny w żadnym z XIV wiecznych życiorysów ani we współczesnej bibliografii.

Warto tu przytoczyć również anegdotę ilustrującą znajomość ale i różnice pomiędzy tymi świętymi i Doktorami kościoła:  Pewnego dnia św. Tomasz odwiedził św. Bonawenturę w jego celi, gdy ten pracował nad jednym ze swoich dzieł i zapytał go, jakie jest źródło jego wiedzy. Bonawentura wskazał na krucyfiks, mówiąc: „to jest moja biblioteka”.

Rycina 20. Nawrócenie dwóch uczonych Żydów.

Autor: Egbert van Panderen

Przedstawione na rycinie wydarzenie opisuje bardzo dokładnie dominikanin i biograf Wilhelm z Tocco, w swojej „Historia sancti Thomae de Aquino”. [36] W XXII rozdziale przedstawia historię jaka wydarzyła się w zamku Molara, rezydencji kardynała Riccardo Annibaldiego. [37] Św. Tomasz został tam zaproszony przez kardynała na święta Bożego Narodzenia. Wśród zaproszonych innych gości byli również bogaci i uczeni w Piśmie Żydzi. Okres Bożego Narodzenia sprzyjał dyskusjom o przyjściu Mesjasza i między Żydami a św. Tomaszem wywiązała się długa i ciekawa dyskusja teologiczna trwająca do późna w nocy. Żydzi nie zostali przekonani i pozostali przy swojej wierze i poglądach związanych z przyjściem Mesjasza. W nocy św. Tomasz modlił się żarliwie o to, aby Żydzi jednak się nawrócili. Następnego dnia Żydzi oznajmili, że „Doktor Anielski” ich jednak przekonał i proszą o chrzest święty. Spotkało się to z ogromną radością wśród wszystkich uczestników spotkania.
Rycina wiernie oddaje opisane wydarzenia. Na pierwszym planie widzimy dyskutujących dwóch rabinów żydowskich oraz św. Tomasza, którzy z pasją dyskutują kwestie teologiczne związane z przyjściem Mesjasza. Dyskusja odbywa się we wnętrzu pięknej rezydencji kardynała Annibaldiego. W lewym górnym rogu widzimy zaś moment chrztu świętego jaki przyjęli następnego dnia nawróceni Żydzi.

Rycina 21. Św. Tomasz z Akwinu odmawia objęcia urzędu arcybiskupa Neapolu.

Autor: Egbert van Panderen

Prezentowane wydarzenie opisane jest bardzo dokładnie w rozdziale XLII „Quod praedictus doctor fuit rerum temporalium et honorum contemptivus” – biografii Wilhelma z Tocco.

Biograf podkreśla w nim, że św. Tomasz stronił od zaszczytów, władzy, bogactw i dóbr doczesnych, skupiając się na swojej pracy dydaktycznej i teologicznej. Jako przykład przytacza taką oto historię. Pewnego razu św. Tomasz z studentami spotkał obywatela Paryża. Ten zapytał św. Tomasza: „Mistrzu, czy nie chciałbyś być panem tego pięknego miasta?”. Św. Tomasz odparł: „Wolałbym niedokończone dzieło św. Jana Chryzostoma będące komentarzem do Ewangelii św. Mateusza”. Kontynuując wywód stwierdził, że „im bardziej ktoś jest zajęty miłością rzeczy doczesnych, tym bardziej niebezpiecznie jest oddzielony od rzeczy niebieskich”. [38]

W warstwie graficznej obraz ukazuje scenę, w której papież Klemens IV w otoczeniu biskupów proponuje św. Tomaszowi arcybiskupstwo Neapolu, wraz z dochodami z klasztoru św. Piotra w Aram. Symbolem tego jest mitra (infuła) w rękach papieża przekazywana św. Tomaszowi. Święty mąż odrzucił ofertę, szczerze pragnąc nie być obciążonym w przyszłości takimi godnościami, gdyż stanowczo odrzucał bogactwa i zaszczyty świata, z wyjątkiem tych koniecznych dla zbawienia jego duszy.

Rycina 22. Św. Tomasz z Akwinu spotyka mnicha w ogrodzie klasztornym w Bolonii.

Autor: Egbert van Panderen

Rycina przedstawia pewne wydarzenie opisane przez Wilhelma z Tocco w XXV rozdziale biografii św. Tomasza. Historia ta pokazuje, skromność i ogromną pokorę św. Tomasza w życiu codziennym i w kontaktach z innymi.

Pewnego razu gdy św. Tomasz przechadzał się po krużgankach klasztoru w Bolonii, podszedł do niego nieznajomy brat i poprosił o pomoc w przyziemnej sprawie. Na słowa brata: „Dobry Bracie, Przeor rozkazał, abyś poszedł ze mną” – św. Tomasz w milczeniu i pokorze podążył za nim. Niestety z powodu choroby nóg i stóp Tomasz nie mógł iść szybko, pokornie się usprawiedliwiał i był często strofowany przez swojego towarzysza. Kiedy zobaczyli to inni bracia powiedzieli nieznajomemu, kim jest św. Tomasz, zwracają uwagę na niestosowność sytuacji, kiedy starszy i schorowany brat pomaga młodszemu i jest przy tym przez niego strofowany. Młodszy brat dowiedziawszy się zarówno o pozycji brata Tomasza jak i o jego chorobie nóg serdecznie przeprosił za swoje niestosowne zachowanie. Z kolei inni współbracia zapytali św. Tomasza czemu w milczeniu znosił uwagi i nie protestował. Ten im odpowiedział: „W posłuszeństwie doskonali się wszelka religia, przez którą człowiek poddaje się człowiekowi ze względu na Boga, tak jak Bóg posłuszny był człowiekowi ze względu na człowieka. — O szczęśliwa pokorna duszo, której godność urzędnika nie wywyższała, ani stan tak wielkiego stanowiska Doktora nie odrywał od korzeni pokory: której nie wydawało się właściwe przedstawiać żadnego usprawiedliwienia, gdy ze słowa Przeora nauczył się słuchać”.

W ten oto sposób św. Tomasz pokazał, że choć jako mistrz i doktor teologii był przyzwyczajony do rozpraw i skupiony na boskich rozmyślaniach, to jednak nigdy nie wywyższał się, był posłuszny i nigdy nie zapominał o cnocie pokory. Dał tym samym przykład zachowania reguł klasztornych: posłuszeństwa i pokory.

Na rycinie widzimy z prawej strony lekko pochylonego św. Tomasza. Postać odwrócona do nas tyłem to młodszy brat nie wiedzący kim jest św. Tomasz. Postacie w tle (również świeckie) pouczają młodego mnicha i wskazując ręką informują, że ten którego prosił o pomoc i pouczał, to znany i powszechnie szanowany mistrz teologii – św. Tomasz z Akwinu.

Rycina 23. Św. Tomasz na dworze króla Francji – Ludwika IX.

Autor: Cornelis Galle

Wydarzenie to zostało bardzo dokładnie i obszernie opisane w biografii Wilhelma z Tocco, w rozdziale XXV – „Qualiter ipse orans vel raeditans sepius visus est quasi in extasi positus menle raptus”.

Rycina ilustruje szerszy aspekt życia św. Tomasza, związany z licznymi kontemplacjami czy nawet ekstazami jakich doświadczał święty dominikanin.

Biografowie wspominają wiele przypadków, kiedy zatopiony w rozmyślaniach św. Tomasz nie zauważał ludzi wokół niego. Często bywali to dostojnicy kościelni lub świeccy, co powodowało wielokrotnie zmieszanie, konsternacje i nieporozumienia. Szacowni goście byli początkowo urażeni, tym, że św. Tomasz nie zauważał ich obecności, zupełnie jakby ich lekceważył. Zachowanie było jednak spowodowane nie złym wychowaniem, ale wynikało z samej natury pracy św. Tomasza. Jego współpracownicy zwykli mawiać, że „kiedy jest tak pochłonięty pracą, może nawet trzymać świecę i nie zauważyć, że parzy go płomień”.

Najbardziej spektakularnym przykładem takiego zachowania było przyjęcie u króla Francji Ludwika IX. [39] Początkowo św. Tomasz nie chciał przyjąć zaproszenia od króla, usprawiedliwiając się pracą nad obaleniem herezji manichejczyków (czytaj: Manicheizm [40]). Na wyraźną prośbę przeora przyjął jednak zaproszenie na przyjęcie, aby nie urazić króla i jego rodziny. Podczas przyjęcia był zatopiony w myślach i w pewnym momencie uderzył ręką w stół oznajmiając, że w końcu znalazł argumenty przeciw herezji. Równocześnie zawołał sekretarza aby czym prędzej podyktować mu odpowiedź na argumenty heretyków. Wtedy siedzący obok przeor dotknął go ręką, mówiąc: „Zauważ, mistrzu, że jesteś teraz przy stole króla Francji, a nie w swojej celi”. Św. Tomasz zarumienił się ze wstydu i prosił króla o przebaczenie, gdyż był przekonany, że jest w swojej celi i nadal szuka argumentów przeciw wspomnianej herezji. Zaskoczony ale i zdumiony król, wsłuchawszy wyjaśnień wezwał natychmiast skrybę i nakazał mu, aby czym prędzej zapisał to, co zostało bosko objawione św. Tomaszowi. Od strony historycznej wydarzenie to mogło mieć miejsce pomiędzy 1268 a 1270 rokiem, kiedy św. Tomasz przebywał drugi raz w Paryżu, a król nie wyjechał jeszcze na wyprawę krzyżową.

Rycina 24. Operacja nogi św. Tomasza z Akwinu.

Autor: Willem van Swanenburg

Jak wiemy za równo z biografii (Carlo, rozdział XXIV, Tocco, rozdział XLVII, Guidionis, rozdział XXVIII) jak i powyższego cyklu rycin, św. Tomasz z Akwinu często oddawał się tak żarliwej modlitwie lub rozważaniu na tematy wiary, że obserwujący go bracia, rodzina i inni świeccy niejednokrotnie bali się o jego życie, podczas gdy on trwał w ekstazie nie dając oznak życia. Ilustracja pokazuje po raz kolejny, że św. Tomasz z Akwinu potrafił całkowicie oderwać się od otaczającej rzeczywistości i skupić na Bogu. Pewnego dnia na skutek rany w nodze lekarz zalecił operację nogi, która ze względu na niebezpieczeństwo zakażenia miała być wykonana przez lekarza, który posługiwał się rozgrzanym do czerwoności żelaznym narzędziem chirurgicznym. Święty wyciągnął nogę aby umożliwić zabieg, ale był równocześnie tak zamyślony, że nie zwrócił uwagi na ból spowodowany operacją wykonaną gorącym narzędziem i nie poruszył nogą. Był to jeden z wielu przypadków cudów, kiedy świadkowie zauważali, że pogrążony w ekstazie lub rozmyślaniach o Bogu – św. Tomasz nie czuł bólu fizycznego.

Rycina 25. Śmierć św. Tomasza z Akwinu.

Autor: Egbert van Panderen

Rycina opisuje ostatni etap życia św. Tomasza oraz jego śmierć. Św. Tomasz wyruszył na sobór zwołany przez papieża Grzegorza X na 1 maja 1274 roku w Lyonie. Coraz słabsze zdrowie spowodowało, że zatrzymał się w opactwie Fossanova. [41] W ostatnich dniach swojego życia miał powiedzieć:
„Przyjmuję cię, ceno odkupienia mojej duszy, przyjmuję cię, wiatyki mojego pielgrzymowania, to z miłości do ciebie studiowałem, czuwałem, ponosiłem trud; ciebie głosiłem, ciebie nauczałem; nigdy niczego nie powiedziałem przeciwko tobie, a jeśli to zrobiłem to z niewiedzy i nie upieram się przy moim błędzie; jeśli źle nauczałem o tym sakramencie lub o innych, poddaję to osądowi świętego Kościoła rzymskiego, w posłuszeństwie któremu opuszczam teraz to życie” [42]

Zmarł 7 marca 1274 roku po wcześniejszym przyjęciu sakramentów świętych. W ostatnich dniach otaczali go bracia, a zgodnie z tradycją św. Tomasz do ostatnich chwil pracował, podając komentarz do „Pieśni nad Pieśniami”. [43]

Na uwagę zasługują dwie sceny w górnej części ryciny. Pierwsza z nich przedstawia wizję brata Pawła z Akwinu jaką miał w Neapolu w dniu śmierci św. Tomasza. Widział on św. Tomasza, który nauczał rzesze ludzi w klasztorze w Neapolu. Wśród słuchaczy pojawił się apostoł Paweł. Gdy spostrzegł to Tomasz, przerwał wykład i spytał apostoła czy poprawnie interpretuje jego listy? Św. Paweł skinął głową i powiedział: „chcę, abyś poszedł ze mną, a zaprowadzę cię do miejsca, gdzie będziesz miał jaśniejsze zrozumienie wszystkich rzeczy;”. Widząc jak apostoł Paweł zabrał ze sobą św. Tomasza, wspomniany brat zaczął krzyczeć: „Ratujcie, bracia, ratujcie, bo brat Tomasz jest od nas zabierany”. Scena prezentuje dokładny moment, kiedy na oczach świadka, św. Tomasz jest prowadzony do Nieba przez Apostoła Pawła.

Druga scena w górnej lewej części ryciny przedstawia św. Alberta Wielkiego. Tego samego dnia w którym umarł św. Tomasz, Albert Wielki nagle zapłakał w obecności współbraci. Działo się to w Kolonii, a więc wiele kilometrów na północ od klasztoru Fossanova. Gdy zaskoczeni bracia zapytali brata Alberta co jest przyczyną tak nagłego smutku, ten odpowiedział: „Brat Tomasz z Akwinu, mój syn w Chrystusie, który był światłem kościoła, odszedł od tego światła”.

Rycina 26. Grób św. Tomasza z Akwinu w klasztorze Fossanova.

Autor: Egbert van Panderen

Św. Tomasz zmarł w cysterskim klasztorze w Fossanova i tam też został pochowany. Nabożeństwo żałobne zostało odprawione oczywiście w obecności braci dominikanów oraz franciszkańskiego biskupa Franciszka z Terracina. Zanim ciało św. Tomasza zostało złożone w grobie miał już miejsce pierwszy cud. Subprzeor klasztoru – Jan z Ferentino został uzdrowiony z choroby oczu. Zwłoki zostały pochowane koło głównego ołtarza, jednak w obawie przed potencjalnym wykradzeniem zwłok, cystersi potajemnie przenieśli je do kaplicy św. Szczepana. Jednakże zmarły św. Tomasz ukazał się przeorowi klasztoru – bratu Jakubowi z Ferentino i nakazał przeniesienie ciała w oryginalne miejsce. Stało się to nie od razu ale po około siedmiu miesiącach. Przy okazji przeniesienia ciała w pierwotne miejsce, otworzono trumnę i stwierdzono, że ciało zachowało się w doskonałym stanie i z otwartej trumny czuć było „miły zapach”. Na marginesie tej ryciny warto wspomnieć, że w 1369 roku trumna została przeniesiona do Tuluzy do kościoła klasztoru dominikańskiego (Le couvent des Jacobins de Toulouse) [44] gdzie przebywała do rewolucji francuskiej. 7 czerwca 1791 w wyniku kasaty klasztoru, trumnę św. Tomasza przeniesiono do bazyliki Saint – Sernin, gdzie znajdowała się do 1974 roku. Po tym czasie szczątki św. Tomasza powróciły do wyremontowanego kościoła Jakobinów w Tuluzie, gdzie są do dziś.

Rycina informuje zarówno o zwróceniu oryginalnego miejsca pochówku, jak i o „cudownej woni” jaka wydobywała się z trumny. Pokazuje również symbolicznie liczne cuda przy grobie świętego, które zostały skwapliwie odnotowane i użyte w procesie kanonizacji. Nie będę ich wymieniał, ale zainteresowanych odsyłam do wspomnianych dwóch biografii (Tocco, Guidonis) w których są one bardzo dokładnie opisane.

Rycina 27. Przeniesienie zwłok św. Tomasza z Akwinu w pierwotne miejsce.

Autor: Egbert van Panderen

Rycina prezentuje scenę przeniesienia ciała św. Tomasza z kaplicy św. Szczepana w oryginalne miejsce koło głównego ołtarza w klasztorze Fossanova. W opisie ryciny podkreślono „cudowną woń” oraz doskonałe zachowanie ciała. Potwierdzenie informacji o cudownym zapachu znajdziemy również w kolejnych latach kiedy dokonano kolejnej ekshumacji w celu pozyskania relikwii z ciała św. Tomasza. Była to ręka świętego, która została podarowana siostrze Teodorze w czternaście lat po śmierci.
Scena w górnym lewym rogu prezentuje wizję jaką miał przeor – brat Jakub z Ferentino – w której św. Tomasz nakazał przeniesienie zwłok w oryginalne i pierwotne miejsce.

Rycina 28. Kanonizacja św. Tomasza z Akwinu.

Autor: Egbert van Panderen

Proces kanonizacyjny rozpoczął papież Jan XXII. [45] Doniosłą rolę odegrał wspominany wielokrotnie – pierwszy biograf św. Tomasza – Wilhelm z Tocco. W 1319 roku w Neapolu rozpoczął się proces kanonizacyjny, któremu przewodniczył biskup Viterbo. Nie wnikając w szczegóły samego procesu, ze względów formalnych został on powtórzony w 1321 roku i ostatecznie zakończył się 18 lipca 1323 roku w Avinionie. Tak zwany drugi proces kanonizacyjny odbył się w Fossanova i dotyczył jedynie zbadania „cudów pośmiertnych”. Przy okazji kanonizacji przypisuje się Janowi XXII słynne słowa: „zdziałał tyleż cudów, ile rozwiązał kwestii”. Choć już od początku XIV wieku nazywano go „communis doctor” („doktor powszechny”) to na oficjalne przyznanie tytułu „doctorus angelicus” („doktor anielski”) przyjdzie nam poczekać do 1567 roku. Rycina prezentuje uroczystość kanonizacji w Avinionie. Z boku widzimy herb papieski oraz herb rodu Akwinów. Być może postać z chorągwią to brat Piotr Canterii, który wygłosił wcześniej przygotowaną przez Wilhelma z Tocco mowę podczas uroczystości kanonizacyjnej. Zainteresowanych dokładnym przebiegiem uroczystości mogę jedynie zachęcić do bogatej bibliografii opisującej przygotowania jak i samą uroczystość. [46]

Rycina 29. Przeniesienie trumny św. Tomasza z Akwinu do kościoła dominikańskiego w Tuluzie.

Autor: Egbert van Panderen

Jak wspomniałem wcześniej miejsce pochówku w klasztorze cystersów od samego początku budziło sprzeciw i niezadowolenie wśród dominikanów. Na prośbę generała zakonu dominikańskiego papież Urban V nakazał przeniesienie relikwii do Tuluzy w 1368 roku. Uroczyste przeniesienie relikwii do Tuluzy miało miejsce 28 stycznia w 1369 roku. W procesji brał udział osobiście młodszy brat króla Francji Karola V Mądrego, książę andegaweński – Ludwik I Andegaweński. Wydarzeniu temu jak głosi napis na rycinie towarzyszyło nawet 150 000 wiernych.
Na marginesie tej grafiki warto zaznaczyć, że ogromna popularność świętego spowodowała, że przy przeniesieniu ciała do Tuluzy dokonano jego podziału i w późniejszych latach relikwie ciała św. Tomasza z Akwinu znalazły się w wielu kościołach Włoch i Francji.

Rycina 30. Grób św. Tomasza w kaplicy w kościele w Tuluzie.

Autor: Egbert van Panderen

Rycina kończy cykl trzydziestu grafik wykonanych przez czterech grafików, a wydanych w 1610 roku przez Otto van Veena. Prezentuje wnętrze kościoła w Tuluzie i grób św. Tomasza. Podpis pod ryciną podkreśla, że jest to miejsce gdzie co roku przybywają wierni aby oddać hołd wielkiemu Doktorowi Anielskiemu, doznają przy tym wielu łask oraz wypełniają złożone śluby. Ta praktyka znalazła odzwierciedlenie w decyzjach Stolicy Apostolskiej, która udzieliła (i nadal udziela) odpustów tym, którzy w rocznicę śmierci św. Tomasza, wyspowiadawszy się i przyjąwszy Najświętszą Eucharystię, odwiedzą kościół dominikanów w Tuluzie i grób św. Tomasza.



[1] Wersja online z polskich zbiorów: https://polona.pl/preview/c5978839-9e94-479d-829c-9a67b2f8a5d2

[2] Wersja online: https://archive.org/details/gri_33125008501385/page/n5/mode/2up?view=theater

[3] Niderlandzkie wydanie dostępne online: https://books.google.pl/books?id=5Y6B4gLZl8gC&printsec=frontcover&hl=pl&source=gbs_ge_summary_r&cad=0#v=onepage&q&f=false

[4] Książka jest dostępna w formacie PDF pod adresem: https://archive.org/details/fontesvitaesthom00pr/mode/2up

Są nowsze krytyczne wydania tych żywotów, jednak ta z początku XX wieku jest dostępna cyfrowo i wystarczająca na potrzeby tego opracowania.

[5] Petro Calo, dominikanin, zmarły 1348,
https://www.treccani.it/enciclopedia/pietro-calo_(Dizionario-Biografico)/

https://it.wikipedia.org/wiki/Pietro_Cal%C3%B2

[6] Wilhelm z Tocco, https://de.wikipedia.org/wiki/Wilhelm_von_Tocco
https://www.treccani.it/enciclopedia/guglielmo-da-tocco_(Dizionario-Biografico)/

[7] Bernard Gui, https://en.wikipedia.org/wiki/Bernard_Gui

[8] J.P. Torrell, „Tomasz z Akwinu – człowiek i dzieło”, 2008, ISBN 978-83-89639-89-5

[9] Cornelis Boel, https://en.wikipedia.org/wiki/Cornelis_Boel

[10] Słowa te przypisuje się również papieżowi Janowi XXII, który przeprowadził proces kanonizacji św. Tomasza. Jest to bardziej prawdopodobna hipoteza, niż przypisywanie ich Grzegorzowi X.

[11] Lista doktorów Kościoła katolickiego: https://pl.wikipedia.org/wiki/Doktor_Ko%C5%9Bcio%C5%82a

[12] Martin Bucer, https://en.wikipedia.org/wiki/Martin_Bucer

[13] Teodora Aquino, https://www.geni.com/people/Teodora-d-Aquino-contessa-di-Teano/6000000004533510395

[14] J. Webert, Saint Thomas d’Aquin le Genie de l’Ordre, 1934 r.
https://books.google.es/books?id=rqCMDAAAQBAJ&pg=PT10#v=onepage&q&f=false

[15] Tamże, Rozdział I, strona 11.

[16] Egbert van Panderen, https://nl.wikipedia.org/wiki/Egbert_van_Panderen

[17] Giacomo Bianconi da Bevagna,
https://santo-domingo.online/bl-jakub-bianconi-de-mevania/

https://en.wikipedia.org/wiki/Giacomo_Bianconi

[18] Ambroży ze Sieny,
https://santo-domingo.online/ambrozy-sansedoni-ze-sieny/

https://en.wikipedia.org/wiki/Ambrose_of_Siena

[19] Wilhelm z Tocco, „Vita …”. rozdział III

[20] O pozycji klasztoru i jego renomie świadczy fakt, że ojciec św. Tomasza za przyjęcie go do klasztoru zapłacił 20 uncji złota (obecnie to równowartość około 250 000 zł), świadczą o tym dokumenty opactwa z 3 maja 1231 roku.

[21] Opatem, który kierował klasztorem Monte Cassino w dniu przyjęcia młodego Tomasza był krewny rodziny Aquino – Landolfo Sinibaldo.

[22] Tomasz z Lentini, (Thomas Agni de Lentino), biskup Betlejem, legat papieski i patriarcha Jerozolimy.

[23] Biografie (Tocco, Guidonis) informują, że towarzyszyło mu czterech innych braci.

[24] Wilhelm z Tocco, dominikanin i biograf św. Tomasza z Akwinu. Znał osobiście św. Tomasza.

[25] Monte San Giovanni Campano, https://it.wikipedia.org/wiki/Monte_San_Giovanni_Campano

[26] Patrz – wzór herbu rodu Aquino: https://commons.wikimedia.org/wiki/Category:Coats_of_arms_of_the_House_of_D%27Aquino#/media/File:Daquinoinquartato.png

[27] https://pl.aleteia.org/2022/01/28/paserzy-sw-tomasza-co-swiety-intelektualista-ma-wspolnego-z-zachowaniem-czystosci-seksualnej/

[28] Odnośnik do wersji online: „Zbroia anielskiey czystosci … na Tomasza s. z Akwinu … włozona czyli Konfraternia paska Tomasza s. ludziom wszelkiego stanu na oddalenie tentacyi cielesnych …”, 1759, autor: Michał Józef Antoni Dyaszewski.
https://polona.pl/preview/0bed8435-cd6c-46af-b651-29fc758c4477

[29] Bractwo Paska św. Tomasza z Akwinu Wyznawcy Zakonu kazn. Doktora anielskiego, Patrona czystości, Patrona młodzieży szkolnej czyli tak zwana Milicja Anielska https://bc.dominikanie.pl/dlibra/publication/252/edition/235/content

[30] https://michalici.pl/blog/bractwo-walki-anielskiej-i-pasek-sw-tomasza

[31] Willem van Swanenburg, https://en.wikipedia.org/wiki/Willem_Isaacsz._van_Swanenburg

[32] Albert Wielki, https://pl.wikipedia.org/wiki/Albert_Wielki

[33] Piotr Lombard, https://pl.wikipedia.org/wiki/Piotr_Lombard

[34] Św. Bonaventura, https://pl.wikipedia.org/wiki/Bonawentura_z_Bagnoregio

[35] Cornelis Galle, https://en.wikipedia.org/wiki/Cornelis_Galle_the_Elder

[36] Wilhelm z Tocco  „Historia sancti Thomae de Aquino”,
https://archive.org/details/fontesvitaesthom00pr/page/104/mode/2up?view=theater
Tą samą historię przytacza B. Guidonis w XIV rozdziale swojej biografii.

[37] Riccardo Annibaldi, https://pl.wikipedia.org/wiki/Riccardo_Annibaldi

[38] Jan Chryzostom nazywany „Złotoustym”, https://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Chryzostom

W sieci są liczne publikacje i opracowania dotyczące dzieła Jana Chryzostoma: „Homilie na Ewangelię według św. Mateusza”.

[39] Król Francji – Ludwik IX, https://pl.wikipedia.org/wiki/Ludwik_IX_%C5%9Awi%C4%99ty

[40] https://pl.wikipedia.org/wiki/Manicheizm

[41] https://en.wikipedia.org/wiki/Fossanova_Abbey

[42] J.P. Torrell – „Tomasz z Akwinu – człowiek i dzieło” – 342 strona

[43] O ile taki komentarz rzeczywiście powstał, to niestety nie zachował się do naszych czasów.

[44] https://fr.wikipedia.org/wiki/Couvent_des_Jacobins_de_Toulouse

[45] https://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_XXII

[46] Ed. D.M. Prümmer / M.H. Laurent (1911-1937) – „FONTES VITAE S. THOMAE AQUINATIS”, część druga.